Wstrząsający urok górnictwa w okolicy Oświęcimia

Redakcja
Niedzielny wstrząs ok. 650 metrów pod ziemią, w wyrobisku Kopalni Węgla Kamiennego "Piast" w Bieruniu (woj. śląskie), przestraszył niektórych nie na żarty.

KONTROWESRJE. Po lutowym wstrząsie KWK "Piast" odebrała 800 zgłoszeń o szkodach na powierzchni

Już po raz drugi w ciągu miesiąca domowe sprzęty w całej okolicy zaczęły się chybotać, a szyby dzwonić jak opętane. Poprzednim razem, władze kopalni uspokajały, że prawdopodobieństwo powtórzenia się takiej anomalii jest bardzo małe...

Oświęcim. Niedziela, godz. 17.20. - Akurat rozmawiałem przez telefon. Nagle zaczęły drżeć szyby w kredensie. Wysoki ton narastał. Czułem, że podłoga wibruje pod stopami - relacjonuje Piotr z Oświęcimia.

Po paru sekundach cisza. I tylko na twarzach ludzi stojących na chodniku między blokami widać zaskoczenie i niepewność.

9 lutego o 7.35 rano sytuacja wyglądała podobnie. Tamten wstrząs dał się solidnie we znaki mieszkańcom gminy Chełmek (powiat oświęcimski). - Niektórzy mieszkańcy z powodu strachu opuszczali swoje domy - opisywał burmistrz Chełmka Andrzej Saternus.

Wtedy także źródło wstrząsu znajdowało się w rejonie wydobycia bieruńskiej KWK "Piast", oddalonej kilka kilometrów od Oświęcimia.

W Chełmku mówią, że działalność "Piasta" od kilku lat wywołuje "małe trzęsienia ziemi". Niepokój narasta, bo ich siła rośnie. "Od grudnia 2009 rejestrowany jest wzrost aktywności sejsmicznej związany z bieżącą eksploatacją" - potwierdzają w Kompanii Węglowej (KWK "Piast" jest jej częścią).

Po tak dotkliwym lutowym trzęsieniu ziemi specjaliści z koncernu węglowego przekonywali mieszkańców Chełmka, że tego rodzaju sytuacje nie wiążą się z realnym zagrożeniem na powierzchni. "Na podstawie doświadczeń polskiego górnictwa oraz opinii naukowców z zakresu tąpań i ochrony powierzchni należy stwierdzić, że nawet najsilniejsze wstrząsy generowane działalnością górniczą nie są groźne dla życia i zdrowia mieszkańców" - zapewniał dyrektor techniczny KWK "Piast" Jacek Kudela.

W Kompanii Węglowej zdiagnozowano, że na wstrząs z 9 lutego miała wpływ "długoletnia eksploatacja pokładów węgla przez kopalnie "Piast" i "Ziemowit" oraz skomplikowana budowa geologiczna górotworu w tym rejonie". Oceniono też, że prawdopodobieństwo powtórzenia się zjawiska - tzw. wstrząsu regionalnego: jest silny i trudny do przewidzenia - jest "bardzo małe" (ostatnie tak silne tąpnięcie w pobliżu Bierunia nastąpiło w maju 1992 roku na obszarze górniczym KWK "Czeczott").

I co? Tym razem ziemia zbuntowała się już po miesiącu! - Natura jest nieobliczalna. To jest urok górnictwa. Strat pod ziemią nie ma. Od niedzieli odebraliśmy 17 zgłoszeń o szkodach na powierzchni. Wiemy już, że 4 to drobne rysy na tynkach - informował nas wczoraj Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

KWK "Piast" zapewnia, że wnioski o likwidację szkód powstałych na skutek wstrząsów zostaną starannie rozpatrzone. Po lutowym trzęsieniu ziemi odnotowano ok. 800 zgłoszeń o szkodach. Trwa ich weryfikacja. Wiadomo już, że ok. 25 proc. wniosków jest zasadnych. Dla kopalni oznacza to konieczność pokrycia strat, które szacowane są w tym momencie na ponad milion złotych.
Co dalej? Prostych rozwiązań nie widać. Być może do górniczych wstrząsów trzeba się... przyzwyczaić. W KWK "Piast", jednej z najnowocześniejszych kopalń w Polsce, zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt: "W dobie kryzysu gospodarczego na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że nasza kopalnia daje zatrudnienie sześciotysięcznej załodze".

Paweł Plinta

pawel.plinta@dziennik.krakow.pl

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie