Wyśpiewać "Słowa"

GZL
Dziewięciu wykonawców polskiej muzyki rozrywkowej zmierzyło się z trudnymi wierszami Karola Wojtyły - efektów możemy posłuchać na składankowej płycie "Słowa", którą opublikowała właśnie wytwórnia Good Summer.

Wiersze Karola Wojtyły nagrane w wersji pop

Dziewięciu wykonawców polskiej muzyki rozrywkowej zmierzyło się z trudnymi wierszami Karola Wojtyły - efektów możemy posłuchać na składankowej płycie "Słowa", którą opublikowała właśnie wytwórnia Good Summer.

   - Pomysł wydania tego albumu powstał podczas ostatniej pielgrzymi Jana Pawła II do Polski w 2002 r. - wyjaśnia Igor Jaszczuk, autor i koordynator projektu z Good Summer. - Powstały wtedy trzy utwory do wierszy Karola Wojtyły w wykonaniu Stanisława Soyki i Marka Torzewskiego. W związku z bardzo chętnym udziałem artystów w naszym przedsięwzięciu postanowiliśmy stworzyć pełną płytę z takimi nagraniami. Powstawała ona przez kilka miesięcy. Kiedy zaskoczyła nas śmierć Ojca Świętego, zdecydowaliśmy się wydać ją jako hołd dla papieża.
   Spośród dziesięciu nagrań ze "Słów" najlepsze wrażenie robią interpretacje Stanisława Soyki. "Pieśń poranna" w jego wykonaniu to pełen radości i energii utwór w klimacie latino z wplecionymi weń słowami Ojca Świętego: "A tam chodziliśmy na kremówki do cukierni po maturze". "Słowo - Logos" to z kolei rytmiczny funk z zaskakującą partią gitary akustycznej w stylu country. Równie nowocześnie potraktowała wiersz Karola Wojtyły "Muzyka!..." Patrycja Gola - w jej wykonaniu zamienia się on w bujający hiphopowym rytmem gorący soul. Do "czarnej" szkoły wokalistyki odwołują się również dwaj inni wokaliści - Mietek Szcześniak, zahaczając o gospel w utworze "Człowiek ima się światła", oraz Jorgos Skolias, melodeklamując w przejmujący sposób hymn "Magnificat".
   Mało przekonująco wypadły za to wykonania Marka Torzewskiego i Andrzeja Piasecznego. Pierwszy irytuje nieznośną manierą w nagraniu "Piastowy jestem syn", a drugi ewidentnymi fałszami w utworze "W mroku jest tyle światła".
   Ciekawie wypadają na płycie krakowscy artyści. Agnieszka Chrzanowska bez trudu odnajduje się w wierszu "Ktoś się długo pochylał nade mną", decydując się na wyciszoną, bliską szeptowi interpretację, a Marek Grechuta porusza do głębi swym łamiącym się głosem w kompozycji "Niech będzie imię Twe błogosławione".
   Całość uzupełnia autorski utwór Golec uOrkiestry - "Leć muzyczko do niebiańskiej krainy" - który, choć zapewne szczery i nagrany w dobrej intencji, odstaje swą konwencją folkową od reszty kompozycji.
(GZL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie