Wzajemne pretensje

RS
Piotr Szybilski (31 lat, 208 cm) chce opuścić drużynę koszykarzy Unii-Wisły Paged. Powodem są - zdaniem zawodnika - zbyt duże zaległości finansowe. Co ciekawe, szefostwo zespołu nie jest zadowolone z dotychczasowej postawy sportowej popularnego "Bila".

Piotr Szybilski chce odejść z Unii-Wisły

   - Nie mam innego wyjścia i rozwiązuję kontrakt z Unią-Wisłą - powiedział Piotr Szybilski portalowi internetowemu e-basket.pl. - Zaległości z samego tego sezonu sięgają już trzech miesięcy, nie mówiąc o zaległościach z ubiegłego sezonu. Wczoraj byłem umówiony z prezesem Fallem na spłatę części zadłużenia, jednak pieniędzy się nie doczekałem. Najpierw prezes stwierdził, że nie ma dla mnie czasu, bo załatwia bardzo ważne sprawy, a gdy przyszedłem po jakimś czasie, zamknął się w swoim gabinecie i nie chciał otworzyć. Prezes Fall nie chciał nawet przyjąć mojego pisma rozwiązującego umowę. Wysłałem je już faksem, a także listem poleconym. Nie pozwolę tak się traktować i skieruję sprawę do sądu.
   - Umówiliśmy się na rozmowę z Szybilskim, by renegocjować warunki kontraktu, gdyż właściciel drużyny Robert Jaracz nie był zadowolony z gry koszykarza - powiedział nam Marcin Fall. - Zawodnik nie uczestniczył w połowie obozu, a następnie nie grał w sparingach. W pierwszych meczach tego sezonu prezentował słabą formę, nieadekwatną do żądań finansowych. Nieprawdą jest, że ukrywałem się przed koszykarzem po naszej rozmowie, gdyż kilkakrotnie wchodził do mojego biura, przerywając mi spotkanie. Po spotkaniu rozmawiałem z zawodnikiem przez pół godziny, nakłaniając do dalszych negocjacji. W ciągu najbliższych dni Szybilskiemu miała zostać wypłacona kolejna pensja. Z powodu przedłużających się rozmów ze sponsorami mamy miesięczne opóźnienie organizacyjno-finansowe, czego przed nikim nie ukrywaliśmy. Nasza sytuacja się stabilizuje.
   - Bardzo podoba mi się Kraków i chciałem grać dla tego miasta - dodał Piotr Szybilski w wypowiedzi dla portalu e-basket.pl. - Miałem przed sezonem trzy porównywalne oferty do tej z Krakowa, a jedną nawet jeszcze lepszą, ale postanowiłem nadal grać pod Wawelem, wierząc w uczciwość działaczy. Najwyraźniej się przeliczyłem. Dziękuję kibicom za wsparcie, jakie okazywali drużynie. Bardzo mi przykro, że tak właśnie się stało. Mam jednak rodzinę na utrzymaniu i swoje lata na karku. Nie jestem młodzikiem, który przez kilka miesięcy będzie grał tylko dla idei.
   Wedle tego, co udało nam się nieoficjalnie ustalić, Szybilski - zgodnie z kontraktem - zarabiał miesięcznie ok. 8 tys. dolarów (jeden z dwóch najwyższych kontraktów w Unii-Wiśle Paged). Koszykarzowi nie udało się zbić wysokiej wagi, w pierwszych meczach tego sezonu prezentował niską formę. W spotkaniu z Anwilem zdobył 2 pkt, a z Prokomem 7 pkt.
   Pytanie, czy Unię-Wisłę Paged, która nie jest krezusem Era Basket Ligi, stać było na tak drogiego zawodnika? Dlaczego działacze zgodzili się na warunki "Bila", skoro nie mieli pokrycia na ich spełnienie? Czy nie lepiej było zatrudnić tańszego zawodnika, który - patrząc teraz na statystyki - nie musiałby grać gorzej od gwiazdy? (RS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie