Wzburzony Dunajec narobił bałaganu na placu budowy mostu...

Wzburzony Dunajec narobił bałaganu na placu budowy mostu heleńskiego, ale prace nie ustają

Zdjęcie autora materiału
Alicja Fałek

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Wzburzony Dunajec narobił bałaganu na placu budowy mostu heleńskiego, ale prace nie ustają
1/22
przejdź do galerii

©Damian Radziak

Ulewy, które nawiedziły region w ubiegłym tygodniu, dały się we znaki wykonawcy mostu heleńskiego. Dokładne straty nie są jeszcze znane. Skutki żywiołu są ciągle szacowane na Limanowszczyźnie, gdzie doszło do największych zniszczeń.
Wciąż trudno określić, jak wielkie szkody poczyniły wezbrane rzeki i potoki podczas intensywnych opadów, jakie przeszły nad regionem sądeckim w minioną środę i czwartek. Samorządy i ich pracownicy w dalszym ciągu je szacują. Po weryfikacji strat będą występować do rządu z wnioskami o pomoc w naprawie uszkodzonych dróg i mostów.

Wczoraj Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu oraz wykonawca nowego mostu heleńskiego, sprawdzili plac budowy.

Nie wiadomo, co kryje woda



Żeby dokładnie oszacować straty, jakie spowodował Dunajec, trzeba poczekać jeszcze kilka dni, aż woda opadnie o metr. Jednak już teraz jest pewne, że uszkodzona została jedna platforma wykonana z ziemi i kamieni, na której stały dźwigi o dużym tonażu. Będzie trzeba ją odbudować, jak również wyczyścić zamulone zbrojenia.

- Musimy czekać, żeby ocenić stan podłoża. Nie wiemy, czy kruszywo i materiały, które wykonawca przywiózł, są na swoim miejscu, czy może woda przeniosła je kilka metrów dalej - mówi Grzegorz Mirek, dyrektor MZD w Nowym Sączu. - Mamy nadzieję, że uda się go odzyskać i wykorzystać ponownie. Liczymy, że w tym tygodniu woda opadnie na tyle, że będziemy mogli kontynuować prace w nurcie Dunajca i naprawić to, co woda uszkodziła.

Jak przyznaje dyrektor Mirek, gwałtowne ulewy i wezbranie Dunajca spowodowały dwutygodniowy zastój prac w samym korycie rzeki. Poza nim, tam gdzie stoi wielki dźwig Hercules, czyli od strony osiedla Helena, prace są prowadzone bez zakłóceń. Podobnie jak na skrzyżowaniu pod Basztą Kowalską, które do końca sierpnia zamieni się w rondo.

- Na samym ruszcie mostu od strony zamku również prowadzone są prace spawalnicze i łączone kolejne jego elementy - podkreśla Grzegorz Mirek. - Mamy co robić, całkowicie z placu budowy nie schodzimy.

Póki co, nie mówi się też o opóźnieniach w realizacji inwestycji. Budowa nowego mostu heleńskiego oraz przebudowa układu komunikacyjnego po jego obu stronach ma potrwać do końca grudnia tego roku.

Wciąż nieprzejezdne drogi



Skutki ulew najmocniej odczuwają mieszkańcy powiatu limanowskiego, na terenie którego dopiero wczoraj odwołano pogotowie przeciwpowodziowe.

- Zagrożenie już minęło, ale przed nami jeszcze wiele prac związanych z naprawą szkód - mówi Dariusz Jeż, zastępca dyrektora Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Limanowej.

Od środy (18 lipca) strażacy odnotowali aż 256 zdarzeń związanych z usuwaniem skutków intensywnych deszczów. Zalanych i podtopionych budynków było 121. Ewakuowano 23 osoby.

W całym powiecie pracują komisje, które szacują straty. Największych trzeba się spodziewać tam, gdzie wylała rzeka Łososina, czyli w miejscowościach Limanowa, Koszary i Piekiełko, a także Młynne i Laskowa, jak również Podłopień i Wilkowisko oraz Kamienica i Szczawa.

Na terenie powiatu limanowskiego nie ma utrudnień na drogach powiatowych i na drodze krajowej nr 28. Nieprzejezdna jest natomiast droga wojewódzka nr 968 Lubomierz - Szczawa.

- Aż w sześciu miejscach droga została podmyta i poruszanie się nią jest niebezpieczne. Dlatego, dopóki nie przesuniemy jednego pasa jezdni na chodnik i nie wykonamy objazdów, ta trasa będzie zamknięta - zaznacza Janusz Klag, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Nowym Sączu. - Prace potrwają do dwóch tygodni. Pewne jest, że do momentu odbudowy drogi, na tej trasie obowiązywać będzie ograniczenie tonażu - dodaje.

Straty na drodze wojewódzkiej nr 968 sięgają ponad 10 mln zł. Kolejne miliony może pochłonąć naprawa podmytego mostu w Kamienicy, przez który mogą przejeżdżać teraz tylko auta ważące nie więcej niż 3,5 tony.






CZYTAJ WIĘCEJ:
Ulewy w Małopolsce. Wezbrane rzeki, podtopione domy, ewakuacja 200 osób [ZDJĘCIA]
Region. Ponad 150 interwencji strażaków na terenie powiatu limanowskiego
Intensywne opady deszczu na Sądecczyźnie. Strażacy mają pełne ręce roboty
Zasadne. Mieszkańcy wsi walczą z żywiołem. Są odcięci od świata

Lubomierz. Mieszkańcy próbowali bronić się przed wodą. Dzisiaj szacują straty




ZOBACZ KONIECZNIE:



ZOBACZ WIDEO: Ulewne deszcze i burze w Małopolsce

Autorzy: videoactive.pl, Julia Karasiewicz, Józef Budacz, Janusz Bobrek, TVN24

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

Krakowskie restauracje wyróżnione w czerwonym Przewodniku Michelin

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?