Za odholowanie samochodu kierowcy zapłacą 320 złotych?

Redakcja
OPŁATY. Jeśli radni zaakceptują propozycje - źle parkujący kierowcy, których samochody zostały odholowane - będą płacili za tę "usługę" nie 183 zł jak obecnie, ale prawie dwa razy tyle.

Niedawno pisaliśmy o kuriozalnej sytuacji, gdyż, jak się okazało, od kilku tygodni gmina musi dopłacać do każdego odholowanego auta. Skąd się to wzięło? Przez wiele tygodni Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu szukał firm, które, na zlecenie gminy, podejmą się odholowywania takich zawalidróg, ale nikt nie był tym zainteresowany. Zdaniem firm dysponujących lawetami - miasto oferowało za niskie stawki. W końcu wynegocjowano umowę, ale powstał problem finansowy.

Teraz odholowywaniem takich pojazdów na parkingi przy ul. Saskiej lub Lindego zajmuje się konsorcjum zrzeszające 14 firm. Za odholowanie każdego auta (na zlecenie gminy; w praktyce głównie Straży Miejskiej, która jest wzywana do takich przypadków) miasto płaci firmom 340 zł. Później Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu odzyskuje pieniądze od właściciela samochodu, ale tylko 183 zł. Miasto dopłaca więc do każdego auta 157 zł. Alternatywą był to, że nikt nie będzie się zajmował holowaniem i np. torowisko będzie zablokowane (przejazd pojazdów komunikacji miejskiej jest najważniejszy) przez godzinę lub dłużej, do czasu aż służbom porządkowym uda się znaleźć kogoś z lawetą.

A problem wynika z tego, że ZIKiT musi się stosować do uregulowań uchwały Rady Miasta Krakowa "w sprawie stawek za usuwanie i parkowanie pojazdów", która pochodzi z 8 stycznia 2003 r. Jest w niej zapis: "Uchwala się stawkę zryczałtowaną za usunięcie pojazdu w granicach administracyjnych miasta w wysokości 150 zł (netto; 183 zł brutto) - dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony".

Jak się dowiedzieliśmy właśnie przygotowana została zmiana uchwały Rady Miasta. Zaproponowano m.in., by kierowca za holowanie płacił 320 zł. Za parkowanie odholowanego auta opłata także by wzrosła - z 12 do 25 zł.

Paweł Sularz, wiceprzewodniczący Komisji Budżetowej RMK zapowiedział, że zajmie się tym problemem, gdy tylko projekt uchwały się pojawi, gdyż po "siedmiu latach mamy już zupełnie inne realia ekonomiczne".

(J.ŚW)

jswies@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie