Załoga "mechanicznych" bez przedstawiciela w zarządzie

Redakcja
Wczoraj w Zakładach Mechanicznych w Tarnowie odbyły się wybory członka zarządu spółki, reprezentującego załogę. W radzie nadzorczej pracownicy swojego reprezentanta na razie mieć nie będą. Jedyny zaproponowany kandydat został skreślony z listy ze względów formalnych. Związki zawodowe nie zgadzają się z taką decyzją i zapowiadają odwołanie.

TARNÓW. Związki zawodowe uważają, że odrzucenie zgłoszenia osoby, która wytypowana została na to stanowisko przez pracowników, było nieuzasadnione.

Reprezentujące załogę związki zawodowe uważają, że odrzucenie zgłoszenia osoby, która wytypowana została na to stanowisko przez pracowników było nieuzasadnione. - Zgodnie z regulaminem, kandydata do rady nadzorczej zgłasza się poprzez pisemne zgłoszenie i udokumentowane poparcie przez minimum 100 pracowników. To zostało zrobione - mówi Henryk Łabędź, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Zakładów Mechanicznych.

Kandydatura została jednak odrzucona przez komisję wyborczą za względów formalnych. Zakwestionowano pismo, w jakim przygotowane zostało zgłoszenie i komisja wyborcza je odrzuciła. Przy tym kandydat został zwolniony z pracy przez zarząd ZM dyscyplinarnie. Jak mówi przewodniczący "Solidarności" przypomina to szukanie "haków" i wyczekiwanie do ostatniej chwili, kiedy na określone formalności jest już za późno.

Zdaniem Henryka Łabędzia taka decyzja to kuriozum. Uza- -sadnienie decyzji przez prawnika uważa za przygotowane na zlecenie kierownictwa spółki. Podkreśla też, że ten sam prawnik już wcześniej mylił się, a jego opinie były kwestionowane przez sąd. Prawnicy, do których zwróciły się związki zawodowe wydali odmienne opinie.

- Od tej decyzji będziemy się odwoływać. Będziemy żądać od komisji wyborczej konkretnego określenia wzorów pism, wskazania osoby, która będzie odpowiedzialna za przyjmowanie dokumentów oraz pomieszczenia, w którym mają być one składane - podkreśla Henryk Łabędź.

Jak podkreśla przewodniczący takie postępowanie zarządu Zakładów Mechanicznych zmierza do tego, by osłabić pozycję pracowników we władzach spółki. - Reprezentant załogi jest powoływany i odwoływany w podobnym trybie przez pracowników. Przestaje nim być, kiedy rezygnuje, umiera, zostanie odwołany czy będzie skazany przez sąd - dodaje Henryk Łabędź. - Natomiast powodem odwołania nie może być argument, że stracił zaufanie kierownictwa zakładu. Bo z założenia reprezentant załogi może mieć stanowisko odmienne od rady nadzorczej czy zarządu. Dlatego ustawodawca stworzył taki system, by reprezentant załogi nie mógł być narażony na naciski kierownictwa.

Barbara Jaworska

b.jaworska@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie