Życzenia i obawy

Redakcja
Udostępnij:
(INF. WŁ.) - Gdyby teraz Kraków dotknęła powódź, jaka miała miejsce na Śląsku pięć lat temu, to spora część miasta zostałaby zalana - mówi Wacław Wojciechowski, miejski inżynier ds. ochrony Krakowa przed powodzią. - Stolica Małopolski jest wprawdzie coraz lepiej przygotowana na wypadek ewentualnej powodzi, ale nadal mamy wiele do zrobienia.

Byle nie przyszła wielka woda do Krakowa

   Małopolska też jest znacznie lepiej przygotowana na przyjście wielkiej wody czy lokalnych podtopień - zapewnia Józef Kulesza, kierownik sekretariatu Wojewódzkiego Zespołu Reagowania Kryzysowego w Krakowie. - W magazynach mamy wystarczającą ilość podstawowego sprzętu, a większość wałów jest zmodernizowana, podniesiona i wzmocniona. Oczywiście - _przyznaje kierownik - _nadal sporo jest słabych punktów, które mogą stanowić poważne zagrożenie, gdyby przyszły duże opady. _Nasi rozmówcy nie kryją jednak tego, że gdyby Kraków i region dotknęła tzw. woda tysiącletnia czy nawet stuletnia, to trzeba byłoby liczyć się z powodzią na ogromną skalę. - Są granice ludzkich możliwości w walce z żywiołem. Jak pokazują przykłady z różnych części świata, nawet kraje znacznie lepiej rozwinięte niż Polska przegrywają walkę z wielką powodzią - mówi Józef Kulesza. Obwałowania Wisły na terenie Krakowa liczą 36 km. - Na 15-kilometrowym odcinku, od stopnia Dąbie do mostu Zwierzynieckiego, udało nam się podnieść i umocnić wały _- mówi Wacław Wojciechowski. Przepustowość wody w korycie rzeki wynosi tam około 3300 metrów sześciennych na sekundę. Dla porównania: woda tysiącletnia, czyli taka, jaka dotknęła np. Wrocław czy Opole w 1997 r., płynęła z prędkością około 3600 metrów sześciennych na sekundę. Oznacza to zatem, że nawet naprawione i podwyższone wały na tym odcinku nie przeszkodziłyby wylaniu rzeki. (K.W.)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie