Akta mówią prawdę

DSF
Prof. Jerzy Rusek, znany językoznawca, specjalista od literatury południowosłowiańskiej - jak zapewnia Leszek Śliwa, rzecznik UJ - nie jest już pracownikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Niemniej ze swoim rodzimym Instytutem Filologii Słowiańskiej w Alma Mater - gdzie reporterka "Dziennika" zastała profesora - utrzymuje stałe kontakty po przejściu na emeryturę.

Pracownicy UJ, których nazwiska ujawnili działacze "Solidarności", zaprzeczają, że współpracowali z SB

Profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego - Jerzy Rusek i Jan Ciopiński - byli tajnymi współpracownikami Służby Bezpieczeństwa - wynika z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, ujawnionych wczoraj przez dr Barbarę Niemiec, działaczkę "Solidarności". Kolejne nazwiska donosicieli ujawnili też byli działacze związku: Ryszard Majdzik oraz Jerzy Kuczera.

Jerzy Rusek (kryptonim - "Konsultant Czech") zaprzecza, jakoby kiedykolwiek współpracował z SB. - Przez 9 lat byłem dziekanem Wydziału Filologicznego iztego tytułu musiałem -tak jak każdy dziekan -kontaktować się zprzedstawicielami tajnych służb PRL. Pamiętam, przychodził tutaj kapitan Kapnik iwypytywał oróżne rzeczy. Byłem też członkiem Komitetu Uczelnianego PZPR iztego tytułu przygotowywałem opinie opracownikach, niezbędne doich awansów, wyjazdów zagranicę itp. Nigdy jednak nie podpisywałem żadnego dokumentu owspółpracy, nie donosiłem też nażadnego z____moich kolegów - przekonuje.
Kolejna osoba, której nazwisko odtajnił IPN, to profesor Jan Ciopiński, pracownik Instytutu Filologii Orientalnej UJ. Również on nie przyznaje się do współpracy z SB. -Pamiętam, przed_laty chodzili zamną funkcjonariusze SB, wypytując osprawy związane zrzekomym przygotowywaniem zamachu nalektora języka tureckiego. Może ztego powodu znalazłem się wkartotekach tajnych służb? - zastanawiał się w rozmowie z "Dziennikiem".
Kolejny TW to Roman Suchanek, kryptonim "Aleksander", zatrudniony dziś na stanowisku naukowo-technicznym w Instytucie Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ. Nie udało nam się jednak z nim skontaktować, gdyż obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Na liście Barbary Niemiec widnieje także Andrzej Pawłowski, kryptonim "Wojciech", który dziś pełni funkcję głównego specjalisty w zespole administracyjnym w Przegorzałach (znajdują się tutaj obiekty administrowane przez UJ). Nie chciał jednak rozmawiać na temat swojej przeszłości. - _Najpierw muszę sięgnąć pamięcią wstecz, wszystko sobie przypomnieć i____przemyśleć
- odparł, zapytany przez "Dziennik" o swoje kontakty z tajnymi służbami PRL.
Dokumenty IPN nie pozostawiają jednak wątpliwości: we wszystkich przypadkach zgadzają się zarówno data i miejsce urodzenia oraz imię ojca. Barbara Niemiec zwraca również uwagę na długi okres oczekiwania na odtajnienie tych nazwisk. - Archiwiści IPN wcześniej nie chcieli mi ich podać, bo nie mieli absolutnej pewności, że chodzi właśnie o te osoby - podkreśla. Piątą osobą, na ujawnionej wczoraj liście osób, donoszących na działaczy "Solidarności" UJ, jest Andrzej Grzywacz, kryptonim "Grzegorz", który jednak nie pracuje na uczelni i "Dziennikowi" nie udało się go odnaleźć.
- Naprawdę nie ma znaczenia, oczym ci ludzie mówili swym mocodawcom, czy robili to raz narok, czy trzy razy w_tygodniu, czy co godzinę, czy bardzo tego chcieli -mówidr Barbara Niemiec, wieloletni pracownik naukowo-dydaktyczny UJ. - Ważne, że podjęli taką decyzję. W_moim przypadku ma to szczególne znaczenie, bo byli to wychowawcy młodzieży. Drugą rzeczą, jeszcze gorszą jest to, że nie umieli ocenić swojego grzechu ipróbować wyjść zkręgu zła. Wciąż w____nim tkwią - dodała.
W jej ocenie nazwiska byłych tajnych współpracowników trzeba podawać do wiadomości publicznej, bo ujawnieni nie staną się już "przedmiotem gry" prowadzonej przez różne osoby, m.in. w mediach. Zaapelowała też do dziennikarzy, by nie upubliczniali nazwisk, na które nie ma not odtajniających, wydanych przez IPN. - Jeśli dziennikarze to robią, naruszają zasady etyki -mówiła.
21 grudnia ubiegłego roku - po ujawnieniu przez Barbarę Niemiec pierwszej listy TW - Senat UJ przyjął stanowisko, w którym z jednej strony przyjął zasadę domniemania niewinności wobec osób posądzonych o współpracę z SB, z drugiej zaznaczył, że powinny one podjąć wszelkie kroki dla wyjaśnienia stawianych zarzutów. - Myślę, że ujawnieni dziś pracownicy UJ mają świadomość, czego oczekuje od
nich środowisko
- zauważył w rozmowie z "Dziennikiem" Leszek Śliwa. Dodał, że wkrótce rozpocznie pracę specjalna komisja ds. inwigilacji pracowników UJ, która ma m.in. zbierać oświadczenia lustracyjne od pracowników Alma Mater.
Również Ryszard Majdzik, znany działacz NSZZ "Solidarność" - który latem tego roku, jako pierwszy w Małopolsce, w oparciu o noty otrzymane z IPN ujawnił nazwiska donoszących na niego TW i wraz z Barbarą Niemiec wchodzi w skład grupy "Ujawnić prawdę" - podał wczoraj dziennikarzom personalia kolejnych tajnych współpracowników a także funkcjonariuszy SB, którzy "zajmowali" się nim oraz jego nieżyjącym już ojcem, Mieczysławem Majdzikiem, działaczem AK i opozycji niepodległościowej w PRL.
W spotkaniu uczestniczył także Jerzy Kuczera, pierwszy przewodniczący Komisji Robotniczej Hutników w ówczesnej Hucie im. Lenina, który podał nazwiska trzech donoszących na niego agentów, odtajnione przez IPN. Wśród nich widnieje Lesław Maleszka - który w tym przypadku występuje pod kryptonimem "Tomek", a także Jan Krzyżostanek, kryptonim "Górnik", który był aktywnym działaczem Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Zakładu Stalowniczego w nowohuckim kombinacie.
Na temat części osób, których nazwiska ujawniono podczas wczorajszego spotkania, niewiele wiadomo: gdzie dziś mieszkają, czym się zajmują. -_Dlategoprosimy wszystkich, którzy dysponują sprawdzonymi informacjami naich temat, aby umieszczali je nastronie internetowej www.solarch.pl_ - zaapelowali dawni działacze "S".
DOROTA STEC-FUS

Tajni współpracownicy ujawnieni przez Barbarę Niemiec:

Jerzy Rusek, kryptonim "Konsultant Czech", ur. 9.10.1930 r., imię ojca: Szczepan;
Jan Bogumił Ciopiński, krypt. "Konsultant Pasza" ur. 24.10.1938, imię ojca Józef;
Roman Marian Suchanek, krypt. "Aleksander", ur. 01.11.1949 r., imię ojca: Jan;
Wojciech Andrzej Pawłowski, krypt. "Wojciech", ur. 29.03.1954 r., imię ojca: Stanisław;
Jacek Andrzej Grzywacz, kryptonim "Grzegorz", ur. 10.11.1956 r., imię ojca: Aleksander.

Tajni współpracownicy ujawnieni przez Jerzego Kuczerę:

Tadeusz Polaczek, krypt. "Jan", ur. 28.03.1939 r.;
Jan Krzyżostanek, krypt. "Górnik", ur. 15.06.1947 r., imię ojca: Edward;
Lesław Maleszka, krypt. "Tomek", ur. 15.11.1952 r., imię ojca: Edmund.

Tajni współpracownicy ujawnieni przez Ryszarda Majdzika:

Maria Kazimiera Skałuba, krypt. "Zielona", ur. 25.01.1941 r., imię ojca: Tadeusz;
Antoni Ostafin, krypt. "Anoda", ur. 21.01.1934 r., imię ojca Jan;
Włodzimierz Czop, krypt. "Karol", ur. 22.12.1961 r., imię ojca Mieczysław;
Waldemar Grabowski, krypt. "Ordynat", ur. 24.07.1956 r., imię ojca: Józef.

Funkcjonariusze SB ujawnieni przez Ryszarda Majdzika:

Wiesław Franciszek Stasielak, st. inspektor SB, miejsce pracy: RUSW w Skawinie, ur. 15.12.1946 r., imię ojca: Jan;
Wiesław Zdeb, st. inspektor SB, miejsce pracy: RUSW w Skawinie, ur. 22.12.1949 r., imię ojca: Romuald;
Eugeniusz Filipek, zastępca szefa RUSW ds. SB w Skawinie, ur. 09.10.1940 r., imię ojca: Andrzej;
Marian Świątek, ppor. SB, miejsce pracy: Referat ds. Bezpieczeństwa Publicznego przy KPMO w Krakowie, ur. 24.03.1925 r., imię ojca: Jan;
Mirosław Leon Raszewski, st. inspektor SB, miejsce pracy RUSW w Skawinie, ur. 20.02.1961 r., imię ojca: Stanisław.

Apel Polonii

Działacze Polonii australijskiej zwrócili się do**rządu RP, Sejmu i**Senatu o**wprowadzenie takich zmian w**przepisach, by lustracja objęła także ambasadorów i**konsulów, dziennikarzy polonijnych mediów oraz działaczy Polonii.**
Autorami inicjatywy są m.in. byli działacze "Solidarności", którzy w wyniku represji ze strony SB wyjechali za granicę. Uważają oni, że wiele ważnych funkcji w organizacjach polonijnych w Australii pełnią byli agenci SB, którzy nadal manipulują opinią społeczną i mediami.
Pod apelem, skierowanym do rządu i parlamentu widnieje 11 nazwisk. Autorzy listy domagają się, by lustracją zostali objęci pracownicy służb dyplomatycznych, osoby zajmujące się handlem i inwestycjami w Australii, pracownicy instytucji naukowych i innych placówek oraz organizacji opiniotwórczych dla Polonii, dziennikarze mediów polonijnych itp.
Apel, wystosowany 15 lutego, w najbliższych dniach powinien trafić do posłów i senatorów.
(DSF)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie