Andegawenka i Młodsza Europa

Redakcja
Zadar, miasto-muzeum na dalmatyńskim wybrzeżu, starożytna wyspa wypełniona historią, otoczona wodami Adriatyku. Usiłuję ukryć się przed słońcem w ciemnej nawie kościoła św. Simuna. Na podwyższeniu za ołtarzem imponujący relikwiarz świętego, wielkości trumny przeznaczonej dla człowieka średniego wzrostu. Na wieku - płaskorzeźba świętego; na bocznych płaszczyznach sarkofagu wyraziste sceny przedstawiające króla Ludwika Węgierskiego, jego królewską rodzinę i dworzan. Wśród tej gromady koronowanych głów jest ponoć wizerunek królewny Jadwigi. Tylko któraż to? Bezskutecznie szukam. Wreszcie bezczelnie wchodzę do zakrystii. Jest! Wizerunek trzech królewien Andegawenówien artysta umieścił na tylnej ścianie relikwiarza. Najmniejsza postać w koronie, to najmłodsza z nich - św. Jadwiga; niebawem zostanie królową Polski. Chorwacka zakonnica pogrążona w czerni łypie złym okiem. Trzeba wyjść. Wymykam się z zakrystii. Pod powiekami wynoszę andegaweński skarb.

Lektury dowolne

 Jakże po powrocie na chłodną, deszczową północ nie sięgnąć po fenomenalną książkę prof. Jerzego Kłoczowskiego "Młodsza Europa. Europa Środkowowschodnia w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej średniowiecza" (PIW 1998), która wyczerpująco omawia proces kształtowania się naszej części kontynentu szybko doganiającej pogrążony w kryzysie i osłabiony przez "czarną śmierć" zachód kontynentu. Szkoda, iż tę świetnie napisaną i obsypaną licznymi nagrodami książkę brak popytu skazuje tu i ówdzie na sprzedaż w księgarskich "tanich jatkach"...
 Cywilizacyjny skok Młodszej Europy, jest także przedmiotem rozważań prof. Oskara Haleckiego w jego ostatnim wielkim dziele historycznym, jakie napisał na emigracji w USA - "Jadwiga Andegaweńska i kształtowanie się Europy Środkowowschodniej". Książka ta ukazała się po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych w 1991 r. Jej pierwsze krajowe wydanie zawdzięczamy inicjatywie rektora UJ prof. Franciszka Ziejki oraz krakowskiej oficynie Universitas, która w roku milenijnym książkę tę wydała w serii "Władcy polscy". Książka Oskara Haleckiego, choć podobno miała pewien wpływ na proces kanonizacyjny królowej Jadwigi, nie jest klasyczną biografią. Postać wybitnej władczyni jest pretekstem do rozważań o wydarzeniach i okolicznościach dotyczących wielu państw i narodów zamieszkujących obszar od siwych wód Bałtyku po ciepłe, błękitne od soli brzegi Adriatyku. Wymierające dynastie, królobójstwa, chwilowe imperia, jak te, którym rządzili ostatni czescy Przemyślidzi czy Luksemburgowie, wreszcie niezwykła unia równych z równymi, wolnych z wolnymi, która Polaków i Litwinów zespoliła w jedną Rzeczpospolitą i uczyniła z nich "naród obywatelski", który musiał wielokrotnie w dramatycznych okolicznościach podejmować decyzję o losach opustoszałego tronu. Także powierzając koronę kobietom, co stało się udziałem andegaweńskiej królewny. Losy osobiste i działalność polityczna królowej stały się obiektem bodaj najpiękniejszych naszych narodowych mitów. W biografii młodej królowej odnaleźć można wątki romantyczne, heroiczne - które wytyczyły kierunki polskich dziejów na kilkaset lat, wreszcie tragiczne - przedwczesna śmierć w czasie połogu królowej i dziecka. Książka prof. Haleckiego racjonalizuje te mity. Autor odnosi się do swej bohaterki z rewerencją, ale pada przed jej postacią przedwcześnie na kolana. Zarówno wielcy poprzednicy, jak i spadkobiercy Jadwigi mają w tej książce swe wyraźne i niepoślednie miejsce. Mury, które rozpoczęli wznosić Litwin i Andegawenka, zostały zwieńczone sklepieniem unii lubelskiej w 1569 roku, przez ostatniego z Jagiellonów - Zygmunta Augusta. Akt ten nadał spoistość państwu i narodowi, który postanowił wybierać sobie władców na kolejne dwieście lat.
 Za sprawą zadziwiających wydarzeń rewolucyjnego 1989 roku Młodsza Europa powstała z kolan. Litwini, Polacy, Ukraińcy, Czesi, Węgrzy, Rumuni, Bułgarzy, Słoweńcy, Chorwaci, Macedończycy znaleźli się w strefie wolności. Poszukiwanie śladów historycznej świetności jest naturalnym dążeniem naszych narodów. Postaci takie jak Kazimierz Wielki, Ludwik Wielki (Węgierski), Jadwiga Andegawenka czy Władysław Jagiełło, to polityczni giganci, twórcy narodów i państw. Cóż w tym dziwnego, że ślady życia dokonanego w wawelskich komnatach można odnaleźć nad dalekim Adriatykiem?

ANDRZEJ WOJTAS

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie