Biurowiec czy modernistyczny zabytek? Los Cracovii niepewny [WIDEO]

Piotr Drabik
Wizualizacja - materiały Echo Investment
Kontrowersje. Podczas otwartej prezentacji projektu nowej Craco­vii wojewódzki konserwator zabytków musiał tłumaczyć się ze swojej decyzji o wszczęciu postępowania o wpisanie byłego hotelu do rejestru zabytków.

Dokładnie rok temu Echo In­vest­ment, właściciel opuszczonego przed trzema laty hotelu Cracovia, zaprezentował koncepcję stworzenia obok Błoń pasażu handlowego. Wywołało to wielkie oburzenie zarówno wśród miejskich urzędników, jak i mieszkańców Krakowa.

Marek Dunikowski Biuro Architektoniczne DDJM:

Autor: Małgorzata Mrowiec

Teraz inwestor pochwalił się przed szeroką publicznością nowymi planami przebudowy modernistycznego budynku z lat 60. ubiegłego stulecia. Za 120 mln zł planuje zmienić go w przeszklony biurowiec o łącznej powierzchni użytkowej 18 tys. mkw.

Jednak głównym tematem dyskusji o przyszłości hotelu Cracovia, zorganizowanej przez Fundację Aktywnych Obywateli im. Józefa Dietla, było posunięcie wojewódzkiego konserwatora zabytków Jana Janczy­kow­skiego: rozpoczął on procedurę wpisania obiektu do rejestru zabytków.

– Rok temu zwróciłem się do Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Warszawie o opinię w sprawie zapewnienia byłemu hotelowi Cracovia silniejszej ochrony konserwatorskiej. Odpowiedź dostałem dopiero w ostatnich tygodniach i na tej podstawie rozpocząłem odpowiednią procedurę – tłumaczył się uczestnikom spotkania konserwator Jan Janczykow­ski. Jednocześnie wyjaśnił, że teraz czeka na sporządzenie ekspertyzy technicznej obiektu, która zdecyduje o tym, czy były hotel Cracovia znajdzie się w rejestrze zabytków.

Marek Dunikowski Biuro Architektoniczne DDJM:

Autor: Małgorzata Mrowiec

Z działaniami wojewódzkiego konserwatora zabytków nie zgodziła się reszta uczestników dyskusji o przyszłości hotelu Cracovia. – Jesteśmy zaskoczeni taką decyzją i będziemy wnioskować o umorzenie postępowania. Od momentu, kiedy nabyliśmy tę nieruchomość, doszliśmy do porozumienia z władzami miasta i to jest teraz dla nas najważniejsze – stwierdził Krzysztof Giemza z Echo Investment.

Swojej opinii w sprawie nowego projektu Cracovii nie może wydać obecnie miejski konserwator zabytków Jerzy Zbie­gień, ponieważ musi czekać na zakończenie postępowania o wpis do rejestru zabytków. – Do elementów wewnątrz obiektu, które podlegałyby ochronie konserwatorskiej, należą mozaiki oraz klatka schodowa przy recepcji głównej. Jednak w przedstawionej koncepcji nie ma satysfakcjonujących zapisów na ten temat – dodał Jerzy Zbiegień.

Wśród publiczności przysłuchującej się dyskusji zdania również były podzielone. – Szkoda, że żaden krakowski obiekt wybudowany w latach 60. nie przetrwał w całości do dzisiejszych czasów. Po prostu nie potrafimy dostrzec uroków tamtej architektury – podkreślił dr Michał Wiśniewski z fundacji Instytut Architektury. Jednocześnie dodał, że na świecie nie brakuje obiektów zbudowanych w tym samym okresie, które znalazły się nawet na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tom

nie rozumiem jak można proponować takie szklane NIC w takim otoczeniu?

J
Jan Janczykowsi pobłądził

Doceniam zasługi konserwatora Jana Janczykowskiego dla ochrony zabytków. W tym przypadku - mówiąc delikatnie - błądzi. Powinien bardziej szanować prawo własności, skoro właściciel przystosował projekt do wymogów planu miejscowego. Tymczasem konserwator decyduje nie ponosząc żadnej odpowiedzialności: ani finansowej, ani politycznej, ani zawodowej. Jeśli budynek będzie straszył przez kolejne lata stojąc pusty, powie po prostu że to nie jego wina.

K
KRAK

Piszesz bzdury

g
grzeg

Powiedzmy otwarcie, sprzedano tę ruinę prywatnym inwestorom, a następnie nie pozwala im się nic z tym zrobić, przy okazji obrzucając błotem. Wstydzę się za swoje miasto, ale będzie też kara: owa ruina będzie straszyła jeszcze przez wiele, wiele lat.

k
krk

Jak to ktoś ładnie powiedział, z całej tej wizualizacji najbardziej się broni Kino Kijów...

j
jamci

a samochody na błonia

Dodaj ogłoszenie