"Byłam żoną Boba Marleya". Premiera w Teatrze KTO

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Katarzyna Chlebny jako Rita Marley na deskach Teatru KTO
Katarzyna Chlebny jako Rita Marley na deskach Teatru KTO Anna Kaczmarz / Polska Press
„Byłam żoną Boba Marleya” według sztuki Małgorzaty Jantos, w reżyserii Pawła Szumca i fenomenalną Katarzyną Chlebny w roli Rity Marley to pierwsza premiera Teatru KTO. Przedstawienie od piątku 27 stycznia na afiszu teatru przy ul. Zamoyskiego 50. - To pierwszy spektakl z planowanego cyklu kameralnych przedstawień przypominających wielką poezję w muzyce i muzykę w poezji – zapowiada Jerzy Zoń, dyrektor Teatru KTO.

Niemcy wyraziły zgodę na przekazanie czołgów Ukrainie. Co dalej?

Spektakl „Byłam żoną Boba Marleya” to muzyczna opowieść w rytmie reggae o Ricie Marley, kobiecie, która przez szesnaście lat była żoną największej gwiazdy muzyki rodem z Jamajki, ale także ikony popkultury, do dziś pobudzającej wyobraźnię.

Spektakl wyreżyserował Paweł Szumiec, na podstawie tekstu stworzonego przez krakowską radną Małgorzatę Jantos.

- Katarzyna Chlebny nie udaje czarnoskórej kobiety z małej wioski, jest kobietą-symbolem tego, z czym my, jako kobiety, spotykamy się w życiu. Opowieścią o tym, jak daleko może posunąć się bycie cieniem wybitnej postaci. Sztuka pyta też o to, gdzie leżą granice naszej potrzeby istnienia – wyjaśnia Małgorzata Jantos.

Mimo historycznych odniesień, twórców spektaklu interesuje przede wszystkim portret kobiety, która żyjąc u boku sławnego męża, próbuje uwolnić się od zależności i odnaleźć swoją własną drogę.

- Mój problem z Ritą Marley polegał na tym, że ja nie umiem być w cieniu. Oczywiście, przez wiele lat artystycznego życia siedziałam w tym cieniu i teraz, kiedy udało mi się dostać troszeczkę blasku, jest we mnie tym bardziej niezgoda na to, że ktoś przez całe życie godził się na pozostawanie w cieniu. Niektórzy, oczywiście, lubią tak żyć i jeśli to jest ich wybór, mają do niego prawo. Problem pojawia się wtedy, kiedy kobieta pragnie wyjść na światło dzienne, a ktoś konsekwentnie jej na to nie pozwala i ona pokornie to przyjmuje, jako dar losu. To budziło mój wielki bunt w Ricie. Ona jednak w pewnym momencie budzi się z letargu. Chciałabym, żeby taki moment w życiu kobiet przychodził dużo wcześniej – mówi Katarzyna Chlebny, odtwórczyni Rity Marley.

„Byłam żoną Boba Marleya” to także opowieść o trudnej miłości, która prowokuje do refleksji na temat poświecenia i tolerancji.

- Ten spektakl niesie ze sobą pozytywne przesłanie, daje oddech nadziei, bo ten spektakl jest też o nadziei, o tym, że można odnaleźć się, będąc pod ciężarem rozmaitych życiowych sytuacji. Można się wyzwolić i żyć własnym życiem – zaznacza Paweł Szumiec, reżyser przedstawienia.

Równoprawną bohaterką przedstawienia jest muzyka. W spektaklu zabrzmią piosenki Boba Marleya i Rity Marley, m.in. „Is This Love”, „No woman, no cry” w wykonaniu zespołu Mamas&Trawas, powołanym specjalnie na potrzeby spektaklu.

Cykl, który zainaugurowała sztuka „Byłam żoną Boba Marleya” będzie kontynuowany, kolejna odsłona 8 marca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: "Byłam żoną Boba Marleya". Premiera w Teatrze KTO - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie