Gmina Gdów. Mieszkańcy kontra kompostownia. Ponad 700 podpisów pod protestem

Jolanta Białek
Jolanta Białek
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne
Mieszkańcy protestujący przeciwko planom rozbudowy uciążliwej kompostowni w Zalesianach przybyli tłumnie na czwartkową sesję Rady Gminy, podczas której miano głosować uchwałę, mogącą doprowadzić do realizacji tej inwestycji. Firma „Kop-Eko” (właściciel zakładu) wycofała ostatecznie swój wniosek o zmiany w studium. Jednak lokalnej społeczności to nie uspokoiło.

WIDEO: Barometr Bartusia

Mieszkańcy przyszli na sesję tak licznie, że nie mieścili się w sali obrad na poddaszu urzędu. To jak wielki jest sprzeciw ludzi wobec planów rozbudowy kompostowni pokazuje też liczba podpisów pod protestem – jest ich ponad 700 (zebrano je w ciągu czterech dni).

Na początku obrad przedstawiciel „Kop-Eko” poprosił o wycofanie wniosku firmy o punktową zmianę w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy, twierdząc, że odnośnie tej inwestycji „pojawiają się nieprawdziwe informacje w mediach społecznościowych i firma chce zorganizować spotkania z mieszkańcami by omówić przedsięwzięcie, które ma na celu poprawę obecnej sytuacji i zmniejszenie uciążliwości z kompostowni”.

Tym samym głosowania nad budzącym kontrowersje projektem uchwały nie było. Natomiast mieszkańcy, którzy od lat zmagają się z uciążliwościami z kompostowni, a ich wielokrotne apele o poprawę sytuacji okazują się przysłowiowym „rzucaniem grochem o ścianę”, przypomnieli o swych problemach i upomnieli się o szczegóły planowanej inwestycji.

Kompostownia w Zalesianach i roznoszący się z niej fetor jest utrapieniem nie tylko tej miejscowości, ale także mieszkańców: Zręczyc, Stryszowej, Zagórzan, Podolan i Gruszowa. Wynika to z tego, że tony odpadów trafiających do kompostowni są rozwożone po okolicznych polach, skąd odór zatruwa całą okolicę.

- Skoro jak państwo twierdzicie ma to być modernizacja, a nie rozbudowa kompostowni, to dlaczego w małopolskim planie gospodarowania odpadami na lata 2014-2022 inwestycja ta jest wpisana jako rozbudowa? - pytali mieszkańcy.

Chcieli wiedzieć także m.in. czy wraz z wnioskiem (o zmianę studium – red.) firma przedstawiła jak zamierza zapewnić minimalizację uciążliwości z kompostowni i ochronę zdrowia mieszkańców. Pytali jakie odpady są przetwarzane w zakładzie obecnie, a jakie będą po modernizacji oraz „czy wójt zorganizuje konsultacje społeczne dotyczące kontrowersyjnej inwestycji, z przedstawieniem projektu i możliwością wnoszenia do niego uwag”.

Wrócił temat wielkiej ilości ciężkich pojazdów kursujących do kompostowni po wąskich drogach i będących zagrożeniem dla pieszych.

- Modernizacja kompostowni ma zlikwidować uciążliwości. Projekt nie zakłada rozbudowy zakładu, ale jego przeniesienie w inne miejsce i unowocześnienie. Do realizacji tej inwestycji droga jeszcze daleka. Trzeba zmienić studium, potem plan miejscowy, będą także szerokie konsultacje społeczne – twierdził wójt Gdowa Zbigniew Wojas w rozmowie z „Dziennikiem Polskim” na początku tego tygodnia.

Podczas czwartkowej sesji powiedział natomiast, że „kompostownia to trudny temat”. - Rozumiem mieszkańców, do mnie też ten fetor dociera (chodzi o Podolany – red.). Ja też nie wiem czy wierzyć zapewnieniom inwestora, że po modernizacji zakładu jego działalność będzie mniej uciążliwa. Sądzę jednak - biorąc po uwagę że firma wycofała wniosek o zmianę w studium - że będą spotkania w każdej miejscowości i wszystko zostanie wyjaśnione. Inwestor musi przekazać mieszkańcom wiarygodne dane i przekonać do modernizacji kompostowni także Radę Gminy – stwierdził Wojas.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wasko

Firma składa wniosek, firma wycofuje wniosek, firma decyduje o tym gdzie będzie budować i co będzie budować. Nie do wiary, a jednak w XXI w. jest to możliwe. Mieszkańcy przeciwko mieszkańcom - Zalesiany cieszyły się jak była mowa o przeniesieniu kompostowni do Cichawy. Cichawa oprotestowała budowę kompostowni i nagle szambo się wylało. Wójt w swoim mateczniku chce rozbudowywać kompostowanie - ja chyba śnię - to się nie dzieje naprawdę. Życzę Panu Wójtowi i Inwestorowi, aby jak najdłużej wszelkie instytucje prawa karnego obchodziły bokiem tą sprawę.

Dodaj ogłoszenie