Gminy liczą straty po podtopieniach. Trwa sprzątanie błota z dróg i rowów, naprawy jezdni i poboczy [ZDJĘCIA]

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Zaktualizowano 
Po ulewach i podtopieniach w powiecie krakowskim niemal wszystkie gminy ucierpiały. Samorządowcy wyliczają, że na usuwanie skutków podtopień niemal w każdej gminie trzeba będzie przeznaczyć po kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych. Błoto, zamuliska z dróg i poboczy były w wielu miejscach i koparki usuwały je na bieżąco, żeby udrożnić przejazd.

Największe szkody w infrastrukturze ma powiat krakowski, głównie na drogach. W wielu miejscach po ulewach szlaki były nieprzejezdne, zalegało błoto, zamulone były przepusty. Obsuwały się skarpy np w Więcławicach przy cmentarzu ziemia ze skarpy znalazła się w rowie. W gminie Słomniki zostało wypłukane pobocze i oberwała się skarpa na niedawno zmodernizowanej drodze.

Niektóre jezdnie zostały podmyte, powstały dziury, a na poboczach głębokie wyrwy. Wiele przepustów jest uszkodzonych.

Na drogach powiatowych uszkodzenia są w ponad 70 miejscach. - Straty są ogromne, wstępnie szacujemy je na około milion złotych - mówi Wojciech Pałka, starosta krakowski.

Są kilometry zamulonych rowów zarówno przy drogach gminnych, jak i powiatowych. - Strat związanych z zalaniem prywatnych domów i podwórek nie sposób zliczyć. Zamulenia mamy w wielu miejscach, chociaż błota z dróg usuwaliśmy na bieżąco - mówi Paweł Miś, wójt gminy Liszki, w której kilka wiosek mocno podtopiło.

- Strażacy ciężko pracowali, żeby uratować Kryspinów Błonia oraz Jeziorzany. Patrząc na ogrom podtopień myśleliśmy, że strat w infrastrukturze będzie więcej. Chociaż teraz trudno ocenić, czy drogi rzeczywiście nie zostały naruszone. Teren jest jeszcze grząski, za dwa lub trzy tygodnie jezdnie mogą się jeszcze zapadać - dodaje wójt Liszek.

W gminie Michałowice największym problemem było błoto, które spływało z pól. - Rolnicy zaorują pola do samego pobocza drogi, a potem podczas ulewy wszytko spływa na drogę lub do rowów. Tej ziemi nie da się wywieźć od razu, bo jest mokra, leje się z samochodów, które ją wywożą, dlatego z czyszczeniem rowów musimy poczekać - mówi Robert Doniec z Urzędu Gminy w Michałowicach.

Podkreśla, że na drogach gminnych jest wiele przepustów uszkodzonych, zniszczonych poboczy i zamulonych rowów. - Na oczyszczenie wszystkiego potrzebujemy kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi.

W Zielonkach w centrum gminy ul. Bankowa była cała zatopiona. Woda stała na wysokość kilkudziesięciu centymetrów. Podtopione były też inne drogi, zamulone przepusty i rowy. - Patrząc na skale podtopień wydawało się, że straty będą o wiele większe, ale okazało się, że woda, która tworzyła rozlewiska, nie płynęła z dużą silą. Dzięki temu drogi nie zostały podmyte, w niektórych miejscach są pobocza zniszczone. Straty szacujemy wstępnie między 20 a 40 tys. zł - mówi Arnold Kuźniarski, wicewójt gminy Zielonki.

Samorządowcy mówią to samo, co mieszkańcy, że w Zielonkach największym problemem jest zamulona rzeka Prądnik. - Na dnie jest kilkadziesiąt centymetrów, a w niektórych miejscach nawet do dwóch metrów mułu w rzece. Po jej oczyszczeniu i pogłębieniu problem zalewania ulicy Bankowej mógłby być w dużej mierze rozwiązany - twierdza mieszkańcy.

- Po oszacowaniu strat po podtopieniach, przygotujemy raport i wybieramy się do gospodarstwa zarządzającego rzekami Wody Polskie. Będziemy rozmawiać na temat odmulenia Prądnika - mówi Arnold Kuźniarski.

Spore straty ma też gmina Skawina. Tu tez na drogi, pobocza i do rowów ulewy naniosły mnóstwo błota. - Drogi asfaltowe nie zostały zniszczone tak mocno, ale na drogach tłuczniowych mamy sporo strat, wiele z nich trzeba odbudować, odnowić. Najgorzej jest w Radziszowie, Jaśkowicach i Wielkich Drogach - mówi burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko.

Spore uszkodzenia są też na terenie rekreacyjnych na starorzeczu w Skawinie i zniszczone boisko w Woli Radziszowskiej, na którym stała teraz woda na wysokości około jednego metra. To boisko było także zniszczone podczas powodzi w 2010 roku.

Potem przy sporych nakładach finansowych zostało gruntownie odbudowane, a teraz znów jest zniszczone. - Straty po podtopieniach w naszej gminie trzeba liczyć w setkach tysięcy złotych - mówi burmistrz Skawiny.

Woda uwięziła ludzi w domach. Alarm powodziowy ogłoszono w p...

Wody Prądnika i Naramki zalewają Zielonki. Ludzie kajakami w...

FLESZ: Klimat w kraju się zmieni. Zagrożenie dla Polski i świata?

Czytaj także

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3