Hałda już nie pyli. Huta studzi żużel w zakładzie i kupiła...

Hałda już nie pyli. Huta studzi żużel w zakładzie i kupiła wodną armatkę

Marzena Rogozik

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Przy wyrzucaniu żużla na hałdę pył ma się już nie unosić na okoliczne domostwa (jak na zdjęciu). Pylenie zlikwidować ma armatka wodna
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Marzena Rogozik

Środowisko. Nowohucianie sąsiadujący ze składowiskiem w Pleszowie od lat skarżyli się na uciążliwy pył. Dopiero nasza interwencja rozwiązała problem.
Mieszkańcy Branic i innych osiedli sąsiadujących z hałdą w Pleszowie mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Ze składowiska żużla i innych odpadów hutniczych już nie wydobywa się grafitowy pył.

Po naszej interwencji władze huty i inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wreszcie potraktowali sprawę bardzo poważnie i stanęli na wysokości zadania. Huta kupiła armatkę wodną do zraszania gorącego żużla wywożonego na składowisko. Było to jedno z zaleceń, jakie jeszcze w maju WIOŚ wydał dla zakładu, by zminimalizować uciążliwość hałdy.

36 dysz z wodą powstrzyma pył

Urządzenie ma polewać wodą gorący żużel tak, by unoszący się w trakcie wyrzucania go z kadzi pył nie wzbijał się w powietrze, a potem niesiony wiatrem nie sypał się na okoliczne domostwa.

Armatka do chłodzenia żużla już dotarła do krakowskiej huty ArcelorMittal Poland, a pracownicy zakładu nawet już ją przetestowali. Działa bez zarzutu. - Nie została jednak jeszcze podłączona na hałdzie, bo musimy dostosować całą infrastrukturę do wymagań producenta, np. zadbać o odpowiednią instalację doprowadzającą wodę do urządzenia - zaznacza Monika Olech z biura prasowego ArcelorMittal Poland.

Armatka za kilkadziesiąt tysięcy złotych to bardzo duże urządzenie, podobne do tych używanych przy sztucznym naśnieżaniu stoków narciarskich. Huta zakupiła je od niemieckiego producenta. Armatka posiada m.in. pompę i 36 dysz do wytwarzania mgły wodnej. Dzięki nim przy bezwietrznej pogodzie tworzy się wodna kurtyna, która zrasza obszar w zasięgu nawet 50 metrów.

Żużel studzą w kombinacie

- Uruchomienie armatki wodnej jeszcze trochę potrwa. Aby nie dopuścić do pylenia, na które skarżyli się mieszkańcy, żużel nie jest wysypywany na hałdzie w Pleszowie, ale na wewnętrznym składowisku na terenie huty - tłumaczy Monika Olech. Zgodnie z zaleceniami WIOŚ, hutnicy mieli składować go tam tylko przy sprzyjającej pyleniu pogodzie, ale zdecydowali się studzić go tam codziennie.

Na wewnętrznym składowisku, niedaleko stalowni, żużla nie wysypuje się z dużej wysokości jak na hałdę, więc pył się nie wzbija w górę. Po rozładunku odpad hutniczy jest studzony - pracownicy mocno skrapiają go wodą. - Potem schłodzony i wilgotny żużel wywozimy samochodami na hałdę w Pleszowie bezpośrednio pod maszynę sortującą, która z trzech stron otoczona jest zboczami dwudziestometrowych skarp hałdy. Dzięki temu nie dochodzi do żadnego pylenia - tłumaczy Monika Olech.

Lepiej się żyje, łatwiej oddycha

Potwierdzają to także inspektorzy WIOŚ (od półtora miesiąca nie otrzymują żadnych skarg z tego rejonu), a także okoliczni mieszkańcy. Józef Brandos z Branic, który jeszcze w maju zmagał się z ciągle nawracającym brokatowym pyłem na swojej posesji, od czasu naszej interwencji nie zauważył go ani razu. - Teraz wreszcie nam ulżyło, łatwiej się oddycha, nie ma tej uciążliwości i ciągłego sprzątania - przyznaje pan Józef. Mimo wszystko będziemy nadal monitorować, czy hałda na pewno już nie pyli.

Tymczasem w najbliższych dniach Wydział Kształtowania Środowiska zleci pobranie prób pyłu z kilku miejsc na hucie oraz z hałdy. - Pozwoli nam to określić nie tylko ich skład, ale potem ustalić, jak daleko rozprzestrzenia się pył - wyjaśnia Ewa Olszowska-Dej, dyrektor wydziału. Z tymi próbami będzie można porównywać np. pył zebrany przez mieszkańców. WIOŚ wkrótce ogłosi też przetarg na pyłomierz, który zgodnie z obietnicą inspektorzy planowali do końca roku posadowić w rejonie hałdy w Pleszowie.

- Po zamontowaniu armatki wodnej będziemy jednak obserwować, jak urządzenie się sprawdza i czy pyłomierz w tej sytuacji jest konieczny - mówi Paweł Ciećko, małopolski inspektor ochrony środowiska.
Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego cieszy się, że udało nam się zidentyfikować problem i wszystko wskazuje na to, że zostaje rozwiązany. - Pozostaje jeszcze np. kwestia tzw. zdarzeń awaryjnych w koksowni. Trzeba naciskać hutę, by podejmowała bardziej zdecydowane działania w celu ochrony środowiska - stwierdza Andrzej Guła.

Nowohucianie zaś zwracają uwagę, że problemy, o których rozwiązanie oni proszą miesiącami czy latami, zakład może szybko rozwiązać, ale robi to dopiero po interwencji w mediach.

Mówimy po krakosku - odcinek 12. Zróbże, idźże, weźże

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto




Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Czyli wystarczyło kupić armatkę?

Mika (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Tyle lat dręczenia ludzi i chorób - tyle lat miasto i WIOS przymykały oko, a tu wystarczyła jedna armatka żeby zlikwidować problem? jestem załamana tym miastem.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
do Mika

Połowicznie (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

armatka pomoże, ale ludziom koło hałdy, tym co blisko kombinatu nie, bo im pyli z awarii i ze stalowni, jak pył zwieje z komina. To połowiczny sukces. Dobrze dla ludzi na peryferiach Huty, a tu na...rozwiń całość

armatka pomoże, ale ludziom koło hałdy, tym co blisko kombinatu nie, bo im pyli z awarii i ze stalowni, jak pył zwieje z komina. To połowiczny sukces. Dobrze dla ludzi na peryferiach Huty, a tu na Szkolnym, Stalowym dalej będzie leciał pył dopóki nie zrobią remontu tej stalowni i koksowni - to najgorszy syf produkujezwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jak zwykle - niby coś się robi

Grupa Zdrowego Oddychania (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Bardzo dobrze, że dziennikarze o tym piszą. To przynajmniej ludzie rozumieją jaki to jest duży problem. Jestem właścicielem Huty - truję ludzi w okolicy tak bardzo, że aż się sami burzą i nawet...rozwiń całość

Bardzo dobrze, że dziennikarze o tym piszą. To przynajmniej ludzie rozumieją jaki to jest duży problem. Jestem właścicielem Huty - truję ludzi w okolicy tak bardzo, że aż się sami burzą i nawet dziennikarzy zainteresowali i WIOŚ. No cóż, nie da się tylu ludzi przekupić normalnie, więc szukamy wyjścia. I jest! Kupujemy armatkę wodną (koszt jednorazowy, spoko). Opinia publiczna uspokojona i jeszcze brawo biją! Używanie tej armatki na bieżąco to jednak duży koszt jest, ale PRZECIEŻ TO MY DECYDUJEMY CZY I KIEDY JĄ WŁĄCZAĆ - I TO JEST NAJLEPSZE! Trochę tam sie włączy i parę lat na tym przejedziemy w sumie bez większych strat. Zanim ludzie znowu zmuszą WIOŚ i dziennikarzy do działania, bo się kapną że coś jest nie tak. Ale to za parę lat ;)zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Im ufać nie można masz racje

(gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

co jakiś czas trzeba sprawdzać, czy na pewno stosują to urządzenie, a nie oszczędzają np. na wodzie czy prądzie


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
bo to jest biznes i liczy się przede wszystkim kasa

Grupa Zdrowego Oddychania (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Naszym zdaniem to trzeba na bieżąco kontrolować wybrane/newralgiczne punkty czujnikami stacjonarnymi (NA PEWNO SIĘ ZWRÓCI) i w razie przekroczenia opłata (jak za co2), oczywiście odpowiednio...rozwiń całość

Naszym zdaniem to trzeba na bieżąco kontrolować wybrane/newralgiczne punkty czujnikami stacjonarnymi (NA PEWNO SIĘ ZWRÓCI) i w razie przekroczenia opłata (jak za co2), oczywiście odpowiednio dotkliwa. I wtedy nie będzie się trzeba już martwić i sprawdzać czy armatkę stosują, czy ją w ogóle mają - po co WIOŚ się 2 lata zajmował wymyślaniem jakiejś armatki? To jest skandal - zamiast mierzyć i karać na bieżąco, to wymyślili Hucie takie fajne rozwiązanie. Ale hańba.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Bez wstydu

LOS (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Baju ,baju bedziesz w raju,lepiej niz w komunie potrafia mydlic oczy,Huta byla ,jest i bedzie potworem ,ktora niszczy i bedzie niszczyla zdrowie ludzi i dzieci przede wszystkim,to jest zlo i trzeba...rozwiń całość

Baju ,baju bedziesz w raju,lepiej niz w komunie potrafia mydlic oczy,Huta byla ,jest i bedzie potworem ,ktora niszczy i bedzie niszczyla zdrowie ludzi i dzieci przede wszystkim,to jest zlo i trzeba raz na zawsze to zlo wyzucic ,inaczej w twki ,czy inny sposob bedzie nas truła.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Czekam na artykuł

wielbiciel (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Czekam na krytyczny artykuł pani Agnieszki Maj, super specjalistki od wszelkiego rodzaju smogu w Krakowie i okolicy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Polecamy

Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej

Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Od królowej przedmieścia do globalnego koncernu

Od królowej przedmieścia do globalnego koncernu