Kazimierz Barczyk: Dobry wójt, burmistrz, czy prezydent i radni są na wagę złota

Magdalena Domańska-Smoleń
Magdalena Domańska-Smoleń
Kazimierz Barczyk
Kazimierz Barczyk Fot. archiwum prywatne
Rozmawiamy z Kazimierzem Barczykiem, przewodniczącym Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski, wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Małopolskiego

Jak rok 2020, ciężki dla wszystkich, wpłynął na funkcjonowanie samorządów?
Samorządowcy dostrzegają wyraźną tendencję pogarszania się sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego. Mają na to wpływ zmiany w ustawach o podatku dochodowym od osób fizycznych, o podatku od osób prawnych obniżające im podatki oraz przesunięcie na samorządy zadań realizowanych lub finansowanych do tej pory z budżetu centralnego państwa. Bardzo duże znaczenie ma również panująca pandemia COVID-19 wywołująca krajowy i globalny kryzys dewastujący gospodarkę i w konsekwencji uderzający w dochody jednostek samorządu terytorialnego.

Zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego subwencje i dotacje powinny pokrywać realne koszty realizacji przez samorządy zadań...
Od lat jednak te środki są niewystarczające, a luka finansowa w budżetach samorządów stale się powiększa. Wynikiem tego jest konieczność finansowania przez JST tych zadań z dochodów własnych kosztem inwestycji zapewniających rozwój gminom, powiatom i województwom - podnoszenie jakości życia społeczności lokalnych i regionalnych.

Ostatnio głośno było o finansowaniu oświaty...
Podkreślić trzeba przede wszystkim niewystarczające wpływy z subwencji, bo choć z roku na rok ulegają one nominalnemu zwiększeniu, to w części oświatowej zdecydowanie nie nadążają za kosztami, w tym wzrostem pensji nauczycieli. Samorządy zwracają uwagę, że choć w ostatnich latach znacznie wzrosły dochody jednostek samorządu terytorialnego z wpływów z podatku PIT, to zwiększały się jednocześnie koszty takie jak płace, w tym płace nauczycieli, koszty energii i usług.
Przełom przyniósł jednak rok 2020, w którym w wyniku wcześniejszych zmian ustawowych w podatku od osób fizycznych (zmniejszenie z 18% do 17% stawki oraz zwolnienie z podatku osób poniżej 26. roku życia) nastąpił duży spadek dochodów JST z udziałów w PIT. Te straty wynikające z obniżenia PIT i ulg nie zostały samorządom zrekompensowane.

A dodatkowo samorządy „dobiła” pandemia...
W związku z pandemią COVID-19 jednostki samorządu terytorialnego notują znaczne spadki w dochodach własnych (na przykład podatkach od czynności cywilnoprawnych, transportu). W wyniku wiosennego i jesiennego lockdownu oraz złej koniunktury gospodarczej na całym świecie zmniejszeniu ulegną również dochody JST z udziałów w CIT. O ile dla gmin ich udział jest dziesięć razy mniejszy niż PIT, o tyle dochody z CIT maja duży wpływ na zmniejszenie budżetów województw.

Samorządy nie mogły jakoś interweniować?
Już w ubiegłym roku jako przewodniczący Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP oraz Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski apelowałem do rządu i parlamentu o wprowadzenie, w porozumieniu z JST, pilnych zmian w ustawach zapewniających gminom, powiatom i województwom dochody z udziału w podatkach PIT i CIT na poziomie co najmniej z roku 2019 oraz zwiększenie subwencji tak, aby realnie pokrywała koszty.

Konieczne jest także zapewnienie samorządom możliwości realizacji inwestycji w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej w latach 2021-2027 poprzez zapewnienie funduszy na wkład własny.

A tymczasem samorządy przerzucają część kosztów na mieszkańców. Wyższe ceny biletów czy za wywóz odpadów budzą zdecydowany sprzeciw i rozgoryczenie.
Samorządy biedniejsze w pandemii o zmniejszone wpływy podatkowe zmuszone są zarazem do ponoszenia zwiększonych kosztów funkcjonowania komunikacji zbiorowej, co niestety łączy się z podnoszeniem cen biletów dla mieszkańców.
Odnośnie odpadów komunalnych, których składowanie, segregacja i recykling coraz więcej kosztują, a do czego zgodnie z prawem samorządy nie mogą dokładać ze swojego budżetu, to sytuacja ta powoduje bardzo wysoki wzrost obciążeń mieszkańców, a szczególnie rodzin wielodzietnych.
Zła kondycja finansowa samorządów, w największym od stu lat kryzysie gospodarczym dotykającym cały świat, odbija się na jakości życia mieszkańców. I niestety, w związku z przedłużającą się pandemią na rok 2021 wszystkie powyższe problemy będą ciążyły samorządom w wychodzeniu na prostą.

Zła kondycja finansowa samorządów, w największym od stu lat kryzysie gospodarczym dotykającym cały świat, odbija się na jakości życia mieszkańców.

Jak rysuje się rok 2021? Czy wobec kryzysu ekologia oraz walka ze smogiem dalej będą samorządowymi priorytetami?
Samorząd Województwa Małopolskiego w sprawie ochrony powietrza zrobił dużo w ostatnich kilku latach. Małopolska była pierwszym regionem w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, w którym władze regionalne przyjęły tak radykalne rozwiązania jak nasze uchwały antysmogowe, które wprowadziły od 1 września 2019 roku na obszarze Krakowa całkowity zakaz stosowania paliw stałych w piecach, kotłach i kominkach, dopuszczając stosowanie jedynie paliwa gazowego oraz lekkiego oleju opałowego.

Jestem dumny, że jako przewodniczący Sejmiku miałem zaszczyt najpierw w 2013, a potem w 2016 r. pod tymi uchwałami złożyć swój podpis.

W latach 2012-2019 Kraków zlikwidował ponad 25,7 tys. kopciuchów kosztem 331 mln zł. Nowoczesne paleniska VI generacji emitują nawet 20 razy mniej zanieczyszczeń i eliminują również bardzo częsty wciąż problem spalania śmieci i innych odpadów.
Wprowadzony uchwałą Sejmiku Województwa Małopolskiego w 2020 r. Program Ochrony Powietrza dla Małopolski co prawda nie wprowadza zakazu palenia węglem i drewnem, ale dokonuje rewolucji w ochronie powietrza, nakłada m.in. obowiązek wymiany pieców - kilkuset tysięcy kopciuchów do końca 2022 roku, a pieców III i IV klasy do końca 2026 roku. Od tego roku wszystkie dostępne w sprzedaży na terenie Polski i Unii Europejskiej kotły na węgiel i drewno muszą spełniać wymagania tzw. ekoprojektu.

Trzeba podkreślić, że walka o czyste powietrze nie zaczęła się kilka lat temu, ale trwa to o wiele dłużej…
Kierowane przeze mnie Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski od 20 lat aktywnie działa na rzecz walki ze smogiem i ograniczania niskiej emisji - byliśmy organizatorem dwóch edycji Forum Budownictwa Pasywnego i Efektywności Energetycznej w Budownictwie, a wspólnie z redakcją GLOBEnergia dwóch Ogólnopolskich Kongresów „Niska Emisja” oraz XXXIV edycji „Forum odnawialnych źródeł energii. Energia w gminie”.

W Polsce, która jeszcze jest biedna, jesteśmy pod względem energetycznym bardzo rozrzutni - energia elektryczna należy do najdroższych w Europie, a nasze domy budowane przez ostatnie 100 lat są zaprzeczeniem energooszczędności i są dziurawe jak „ser szwajcarski”, a do ich ogrzania potrzeba dwa razy więcej energii niż w domach zachodnioeuropejskich lub skandynawskich.

Moja mama mówiła: „Czemuś biedny? Boś głupi, a czemuś głupi? Boś biedny!”. Czas jak najszybciej wyjść z tego zaklętego kręgu, bądźmy mądrzejsi i bogatsi. Zgadzam się w pełni z wypowiadaną często publicznie przez redaktora Zbigniewa Bartusia tezą, że „najtańsza energia to ta, której nie zużyliśmy”.

Potrzebna jest nam zatem rewolucja?
W tej sytuacji musimy przeprowadzić w najbliższych latach rewolucję energetyczną poprzez wielkie i szybkie nakłady inwestycyjne w zakresie nowoczesnego oszczędzania energii. W przeciwnym razie będziemy jeszcze bardziej biednieć i marznąć, a przez wysokie i stale rosnące koszty energii utracimy konkurencyjność dla własnej produkcji i nowych inwestycji zagranicznych.

A podobno sam Pan jest miłośnikiem kominków?
Pomimo, że jestem posiadaczem dwóch kominków, głosowałem za wprowadzeniem zakazu palenia w nich w czasie smogu - przekroczonego poziomu zanieczyszczenia powietrza. Sam staram się dawać dobry przykład po realizacji szeregu inwestycji proekologicznych. W tym roku w tym domu pod Krakowem instaluję pompę ciepła. Będziemy również budować przydomową instalację fotowoltaiczną z projektu dofinansowanego ze środków UE, w ramach którego w 32 gminach Małopolski powstanie 6 tysięcy takich instalacji. Do programu tego w każdej z 32 gmin objętych partnerstwem w otwartym naborze mógł się zgłosić każdy mieszkaniec.

Fotowoltaika wyrasta w podkrakowskich wsiach na dachach jak przysłowiowe grzyby po deszczu!
Jako Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski od lat zachęcamy wszystkie gminy do tworzenia takich innowacyjnych projektów inwestycyjnych z kilkudziesięcioprocentowym dofinansowaniem z funduszy UE. Bardzo ważną cechą fotowoltaiki jest niezależność energetyczna - produkowanie prądu u siebie i dla siebie, ze zbywaniem nadwyżki przez prosumenta do sieci ogólnopolskiej. Każdy nabywca energii elektrycznej w swoim rachunku ma opisane, że połowa płaconej przez niego kwoty wynika z bardzo wysokich kosztów przesyłu, gdzie dodatkowo występują też duże straty energii.

W obecnej sytuacji związanej z pandemią COVID-19 najskuteczniejszym lekarstwem na kryzys są prowadzone na dużą skalę innowacyjne inwestycje prowadzące do oszczędności energii, a zarazem poprawiające jakość życia poprzez poprawę jakości powietrza.

Inwestycje w rozwiązania efektywne energetycznie - odnawialne źródła energii, pompy ciepła, fotowoltaika, a także konieczna termomodernizacja naszych budynków - są korzystne z wielu względów. Po pierwsze są opłacalne ekonomicznie, a głównym argumentem dla inwestorów i zarządców obiektów we wdrażaniu środków efektywności energetycznej są oszczędności. Mniejsze zużycie energii oznacza niższe koszty. Dzięki inwestycjom w ograniczenie zużycia energii nawet bardzo kosztowne inwestycje mają szansę zwrócić się już w ciągu kilku lat.
Inwestycje w działania podnoszące efektywność energetyczną to dla także konieczność polskich samorządów, która wynika z długoterminowej strategii renowacji (UE) 2018/844).
Od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej polskie samorządy były mistrzami w wykorzystywaniu największych dotychczasowych funduszy UE - najtańszych pieniędzy do pozyskania na świecie.

Pomijając ostatni, niezbyt dobry rok - jaka jest kondycja samorządu terytorialnego po 30 latach od odrodzenia samorządowych gmin?
Merytoryczny, sprawny samorząd terytorialny należy do fundamentu demokratycznego państwa, jest najbliżej mieszkańców - to tam załatwiają oni 90 procent spraw urzędowych. Podlega też największej kontroli społeczeństwa. Odbudowa polskiego samorządu, która przyniosła społecznościom lokalnym możliwość decydowania o swoich sprawach, jest w powszechnej opinii uznawana za najbardziej udaną z polskich reform.
Z perspektywy trzydziestu lat można stwierdzić, że samorząd gminy odegrał ogromną, trudną do przecenienia rolę w przemianie kraju oraz społeczeństwa.

Dzisiejszy społeczny i gospodarczy kształt Rzeczypospolitej ukształtowały w znacznym stopniu samorządy terytorialne, a zwłaszcza samorząd gminny.

Samorząd terytorialny jest najbliżej obywateli i realizuje swoje zadania dla dobra wspólnot lokalnych i regionalnych. Dobry wójt, burmistrz, prezydent, dobrzy radni są na wagę złota.

Przez te 30 lat bardzo wiele się zmieniło...
30 lat temu Kraków był historycznym, zabytkowym, ale szarym i smutnym miastem. Od tego czasu stał się europejską metropolią, tętniącą życiem, z wieloma nowymi obiektami kultury i inwestycjami infrastrukturalnymi. Jednym z symboli jest fakt, że wówczas w Krakowie w obrębie Plant były 3-4 restauracje, może z pięć kawiarni, a teraz jest ich około 500. Musimy też mieć świadomość, że Kraków jest nadmiernie rozciągnięty, jako ciągle największa gmina rolna w województwie małopolskim, co również pozostaje bardzo kosztowne i obciążające nas wszystkich w budowaniu oraz utrzymaniu infrastruktury komunikacyjnej i komunalnej. Kraków, milionowa metropolia, jest obszarowo aż pięćdziesiąt razy większy od Krakowa sprzed 100 lat.
Dziś, jadąc przez Małopolskę, widzimy już zupełnie inne krajobrazy niż te, jakie pamiętamy z 1990 roku. Wsie, miasta i miasteczka zmieniły się nieprawdopodobnie.

Dotyczy to w równym stopniu Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa, jak i Pcimia, Wolbromia, Gdowa, Koszyc czy Słomnik.

Można zaryzykować tezę - choć niektórym wyda się to zapewne przesadą - że skok cywilizacyjny, jakiego między rokiem 1990 a rokiem 2020 dokonała Małopolska, można porównać z przemianą, jaka dokonała się w XIII wieku w wyniku powstających masowo lokacji miast.

Rząd przyspiesza luzowanie obostrzeń

Wideo

Materiał oryginalny: Kazimierz Barczyk: Dobry wójt, burmistrz, czy prezydent i radni są na wagę złota - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie