Kipi kasza. Wspólny pień

Dariusz Wieromiejczyk
Muzeum Narodowe w stolicy Etiopii Addis Adebie jest jedną z największych atrakcji turystycznych tego uroczego miasta. Gdy odwiedziłem je kilkanaście lat temu zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Jego największą atrakcją jest zachowany do dziś szkielet „Lucy”, najstarszego i najczęściej opisywanego przez paleontologów wczesnego humanoida. Dama ta liczy sobie około 3 milionów lat. Jej odkrycie w roku 1974 okazało się prawdziwym przełomem w rozumieniu początków ludzkości. Dziś „Lucy” skromnie spoczywa w gablocie, niepokojona tylko trzaskaniem aparatów fotograficznych podziwiających ją turystów.

W sąsiednich salach czekają na zwiedzających inne atrakcje. Są tu zachowane kości szablozębego kota, obok zaś piękny tron, zdobiony rzeźbami koziorożców i starożytnymi inskrypcjami z epoki królestwa Saby. Jest pochodząca sprzed 2 tysięcy lat lampa oliwna, z wyobrażeniem psa ścigającego koziorożca. Obok tego stoi wielki tron Cesarza Haile Selasje.

Inną ozdobą tej ekspozycji jest sztuka afrykańska, gdzie eksponaty sprzed wieków towarzyszą obrazom artystów współczesnych, z najwybitniejszym z nich, autorem „Afrykańskiego dziedzictwa” Afewerkiem Tekle.

Duma Addis Adeby niespodziewanie przyszła mi na myśl podczas zwiedzania jednego z krakowskich muzeów, reklamowanego jako najcenniejsza kolekcja sztuki w Polsce. Podziwiać w nim można koszulę króla Poniatowskiego, but jego porywacza, listy Paganiniego i Bethovena, suknie kobiece, mundury, a nawet sarkofag z ręką Stefana Czarnieckiego. Towarzyszy im kilka znanych na całym świecie obrazów z epoki renesansu.

Hojnym fundatorem krakowskiego muzeum jest Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. Muzeum etiopskie zarządzane jest przez Ministerstwo Kultury i Turystyki. Pamiętając, że jeszcze niedawno dziedzina turystyki wchodziła w kompetencje polskiego resortu sportu, zakładać można, że afrykańskie wzorce w dziedzinie eksponowania kultury i działów administracji znajdują także nad Wisłą świadomych, lub tylko przypadkowo podążających podobnymi ścieżkami naśladowców.

TSUE na wojnie z Polską

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie