Kraków bezradny wobec swoich dłużników

Redakcja
Centrum "Moliere" wynajęło lokal od miasta w 1996 roku. Działała tam scena, na której organizowane były przedstawienia dla dzieci oraz restauracja. Raz na kwartał odbywały się warsztaty dla dzieci z porażeniem mózgowym.

KONTROWERSJE. Znany krakowski aktor siedem lat nie płacił miastu czynszu. Dopiero w kwietniu opuścił lokal po wyroku sądu o eksmisji.

Siedem lat temu właściciel "Moliere" przestał płacić czynsz. Dlaczego? - Wykonałem w lokalu na własny koszt remont na kwotę grubo ponad dwa miliony złotych. Miasto nie chciało mi rozliczyć tych pieniędzy, więc przestałem płacić - tłumaczy Artur Dziurman, aktor oraz właściciel "Moliere". Zaskarżył gminę do sądu o zwrot pieniędzy na remonty. - Sąd oddalił już kilka tych skarg - mówi Katarzyna Zapał, dyrektor ZCK.

Mimo że od 2003 roku Centrum Kultury i Sztuki Osób Niepełnosprawnych "Moliere" nie płaciło czynszu, nadal zajmowało lokal przy ul. Szewskiej. Wyprowadziło się dopiero w kwietniu tego roku, z ponad 1 mln zł długu. - Po tym, jak zapadł wyrok o eksmisję, nie czekali na komornika, tylko sami opuścili budynek - mówi Katarzyna Zapał, dyrektor ZCK.

Szanse, aby gmina odzyskała zaległy czynsz z "Moliere", są znikome, ponieważ jego właściciel nie ma mieszkania ani samochodu. Komornik będzie mógł zlicytować tylko meble.

Radna Małgorzata Jantos, uważa, że w tym przypadku zawiniły obie strony, nie tylko właściciel "Moliere". - Dla mnie to niepojęte, jak miasto mogło doprowadzić do sytuacji, w której ktoś latami nie płaci czynszu i dalej wynajmuje lokal od gminy za darmo - mówi radna Małgorzata Jantos.

Agnieszka Nowak z Zarządu Budynków Komunalnych tłumaczy, że za każdym razem kiedy zaległości w opłatach są dłuższe niż dwa miesiące, rozpoczyna się procedura wypowiedzenia najmu. Dlaczego w przypadku "Moliere" pozbycie się dłużnika trwało aż 7 lat? - My już dawno wręczyliśmy wypowiedzenie najmu, ale to nic nie dało. Musieliśmy poczekać na wyrok sądu, a właściciel "Moliere" odwoływał się od wyroków, dlatego postępowanie w sądzie ciągnęło się latami - mówi dyr. Katarzyna Zapał.

Według radnej Jantos sprawę można było załatwić inaczej. - Jestem przedsiębiorcą, który wynajmuje od kogoś lokale, sama też wynajmuję komuś. Mogę podpisać umowę na czas określony, jeśli ktoś mi nie odpowiada, to jej nie przedłużam - mówi radna Jantos.

Tymczasem gmina wynajmuje lokale użytkowe zazwyczaj na czas nieokreślony. W takim przypadku tylko komornik, który ma wyroku sądu, może wykwaterować dłużnika.

ZBK tłumaczy, że część gminnych lokali użytkowych nie jest wynajmowana na zasadach komercyjnych, tylko preferencyjnych. Fundacje czy stowarzyszenia mogą je otrzymać bez przetargu i za niski czynsz. Dla nich ZBK stosuje taryfę ulgową. - Rozumiemy to, że czasami mają kłopoty finansowe, które uniemożliwiają terminowe opłacanie czynszu - mówi Agnieszka Nowak z ZBK.

W przypadku przedsiębiorców zasady są ostrzejsze. Gdy nie płacą, miasto wypowiada im umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia. Jeśli mimo tego dobrowolnie nie oddadzą lokalu, do sądu kierowana jest sprawa o eksmisję, a od dnia wypowiedzenia umowy najmu naliczana jest karna opłata. Taką opłatę miał naliczaną także właściciel "Moliere". Ale jej nie płacił.
W całym Krakowie z opłatami zalega setki firm i stowarzyszeń wynajmujących lokale od gminy. W ubiegłym roku ZBK wysłał ponad 1,2 tys. wezwań do zapłaty. Dług wszystkich wynajmujących od miasta lokale użytkowe wynosi ponad 18 mln zł.

(AM)

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie