Kraków. Prezydent Majchrowski obiecywał dzierżawę parku Jalu Kurka. Salwatorianie mówią, że od początku się na to nie zgadzali

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Zamknięty park Jalu Kurka przy ulicy Szlak Fot. Anna Kaczmarz / Polska Press
Pod koniec lutego prezydent Jacek Majchrowski ogłaszał, że park Jalu Kurka w końcu zostanie otwarty, bo miasto doszło do porozumienia z zakonem salwatorianów, do którego należy park. Prezydent mówił, że zakonnicy zgodzili się na zamianę nieruchomości, a zanim do tego dojdzie, to park będzie dzierżawiony. Teraz salwatorianie mówią, że nigdy nie zgadzali się na dzierżawę i władze miasta o tym wiedziały. Park jest zamknięty dla mieszkańców od wielu lat, po tym, jak wrócił do salwatorianów.

FLESZ - Sypią się mandaty za łamanie obostrzeń

- Doszliśmy ostatnio do porozumienia, że wymienimy ten teren na inny i oni (salwatorianie – red.) się na to godzą. Problem jest taki, że w stosunku do terenu, na którym leży park są pewne roszczenie byłych właścicieli. Z tego co wiem, są one nieuzasadnione, bo dostali oni odszkodowanie, ale w księgach wieczystych jest to nieuregulowane. Gdy zostanie to uregulowane, dokonamy zamiany. Doszliśmy jednak do wniosku, że taki proces może trochę trwać, więc będziemy dzierżawić ten park i udostępnimy go mieszkańcom – zapowiedział prezydent Jacek Majchrowski pod koniec lutego.

Kiedy park zostanie otwarty? Prezydent nie chciał podać dokładnego terminu. Dodał tylko, że rozmowy z zakonnikami toczyły się w środę 24 lutego i ustalono, że "taki proces się odbędzie, mam nadzieję, że szybko". - Nie powiem, że otworzymy za miesiąc, bo za miesiąc przyjdą dziennikarze i będą się pytać, czemu park nie jest otwarty. Jest ustalone, że będzie otwarty, zanim zamienimy się gruntami – mówił ponad miesiąc temu prezydent.

Teraz okazuje się, że prezydent nieco minął się z prawdą. Głos zabrali bowiem salwatorianie. Ci potwierdzają tylko, że jak najbardziej są zainteresowani wymianą nieruchomości, ale w grę nie wchodzi żadna dzierżawa, a do tego ich zdaniem nie ma przeciwwskazań prawnych, aby zamiany nieruchomości dokonać od razu.

Salwatorianie nie zgadzają się na dzierżawę. Chcą jak najszybszej zamiany działek

- Nasze Zgromadzenie jest zainteresowane kompleksowym, definitywnym załatwieniem sprawy parku przy ulicy Szlak, na przykład poprzez zawarcie umowy zamiany z Gminą. Nie jest przez nas rozważana umowa dzierżawy, która z natury rzeczy pozostaje w sprzeczności z koncepcją jednorazowego załatwienia sprawy. Takie też stanowisko przedstawiliśmy ostatecznie Gminie w dniu 24 lutego b.r., a więc zanim Pan Prezydent Majchrowski podał informacje, jakie pan przytacza - mówi nam ks. Sławomir Noga SDS.

Jak dodaje, nie są zgłaszane jakiekolwiek roszczenia potomków byłych właścicieli parku, a księga wieczysta nieruchomości przy ul. Szlak jest w pełni aktualna i odpowiada rzeczywistemu stanowi prawnemu.

W oświadczeniu opublikowanym przez Onet Podróże salwatorianie tłumaczą, że rozmowy ws. parku zaczęły się na nowo w grudniu 2020 r. Stało się to po naszym tekście, gdzie opisaliśmy, jak zakonnicy planują zrobić parking w parku, po tym jak wyburzono mały amfiteatr na tyłach Pałacu Montelupich. Po naszym tekście powrócono do rozmów z zakonnikami, a w negocjacje zaangażował się Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.

"Wbrew mogącym wprowadzać w błąd mieszkańców informacjom, jakie ukazały się niedawno w mediach, wyjaśniam, że nie jest przez nasze Zgromadzenie rozważana umowa dzierżawy, która z natury rzeczy stanowi jedynie środek prowizoryczny. Takie stanowisko przekazaliśmy pisemnie Gminie za pośrednictwem Dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej P. Piotra Kempfa już w dniu 24 lutego b.r. i pozostaje ono aktualne. Uważamy, że wyłącznie od rzeczywistej woli władz miasta zależy obecnie to, czy i kiedy sprawa nabycia i udostępnienia parku mieszkańcom zostanie załatwiona" - informują salwatorianie w oświadczeniu dla Onet Podróże.

Dlaczego zatem prezydent Krakowa, w wystąpieniu dla telewizji urzędowej krakow.pl, mówił 26 marca - czyli dwa dni po stanowisku salwatorianów, że park będzie dzierżawiony? Tego nie wiemy. Urzędnicy mówią nam, że treść oświadczenia salwatorianów znają.

- Miasto podtrzymuje wolę zawarcia porozumienia ze Zgromadzeniem w kwestii pozyskania terenu parku Jalu Kurka. Znana jest nam treść wystąpienia salwatorianów dot. dzierżawy tego terenu przez miasto, dlatego też Urząd Miasta Krakowa przystąpił do analizy wniosku o dokonanie zamiany tej nieruchomości (pomijając już etap dzierżawy) na nieruchomości Gminy Miejskiej Kraków i uzyskiwania niezbędnych opinii wewnętrznych - mówi nam Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.

Salwatorianie przypominają, że teren parku Jalu Kurka od rodziny Tarnowskich nabyli odpłatnie w roku 1948, a park na rzecz państwa stracili w 1951 i odzyskali go dopiero w 2003 roku. Zakonnicy podkreślają, że roszczenia byłych właścicieli, o których mówi prezydent Krakowa, dotyczą lat 60. XX wieku i w ich mniemaniu niczego nie zmienią w kwestii własności parku, ale postępowanie w tej sprawie potrwa jeszcze zapewne kilka lat.

Salwatorianie czekają na działania prezydenta

"Zaproponowaliśmy nawet Gminie zasięgnięcie na koszt obu stron opinii jednej z katedr Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego na ten temat, gdyż uważamy, że kwestie rzekomych wątpliwości co do sytuacji prawnej nieruchomości nie powinny stać na przeszkodzie definitywnemu załatwieniu sprawy parku w niedługim czasie. Pan Prezydent Majchrowski zadeklarował zresztą podjęcie starań w celu rychłego wyjaśnienia tych kwestii, jednak wbrew zapowiedziom, od ponad miesiąca nie zostaliśmy powiadomieni o jakichkolwiek konkretnych działaniach w tym kierunku" - informują salwatorianie.

Władze Krakowa zaznaczają, że ws. parku Jalu Kurka toczą się dwa postępowania, w których stroną jest Skarb Państwa. W jednym chodzi o wydanie przez Ministra Finansów decyzji o przejściu prawa własności 1/3 całej nieruchomości należącej niegdyś do Zofii i Stanisława Tarnowskich na rzecz Skarbu Państwa jako mienia objętego polsko-brytyjskim układem indemnizacyjnym z 11 listopada 1954 r. Drugie postępowanie dotyczy wniosku Towarzystwa Boskiego Zbawiciela o odszkodowanie za tę część nieruchomości należącej niegdyś do rodziny Tarnowskich, a później do salwatorianów, która została przejęta przez Skarb Państwa w 1951 r. na mocy ustawy o dobrach martwej ręki i nie została objęta orzeczeniem Komisji Majątkowej z 7 stycznia 2003 r.

- W obu przypadkach zasadniczą stroną postępowania jest Skarb Państwa, który w pierwszym wypadku nabędzie (formalnie) prawa do 1/3 całego obszaru przejętego w 1951 r., a w drugim – nadal jest właścicielem działki, ujawnionym w księdze wieczystej, i ewentualnym adresatem roszczenia odszkodowawczego. Biorąc pod uwagę zarówno oczekiwania mieszkańców, jak i oczekiwania Zgromadzenia, należy uznać, że wspólne działania prezydenta i salwatorianów doprowadzą do szczęśliwego finału - dodaje Monika Chylaszek.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Prezydent Majchrowski obiecywał dzierżawę parku Jalu Kurka. Salwatorianie mówią, że od początku się na to nie zgadzali - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
30 marca, 8:52, Karol:

Jak Salwatorianie mogli kupić w 1948 roku kupić tą nieruchomość, skoro mienie zostało wcześniej znacjonalizowane, a Tarnowscy nie mieszkali w Polsce ? Jedyną dopuszczalną alternatywą jest zamiana na kościół przy dawnym szpitalu na Kopernika. Chiałbym usłyszeć opinię radnego Gibały w tym temacie, bo kiedy już nabrałem chęci do głosowania na niego w przyszłych wyborach prezydenckich, okazuje się , że pan Gibała ma drugą twarz . Uciekają od niego współpracownicy i zaczyna być prawicowym konserwatystą. Czyżby chciał płynnie przejść do ugrupowania swojego wuja Gowina i zgrywać nawróconego katolika. Nie udało im się przejąć krakowskiej PO to usadowili się po po obu stronach bieguna politycznego. Niby obaj są fajni, ale trudno im ufać.

30 marca, 10:55, Akrak:

Nigdy nie ufałem Gibale . To taki gość co szuka drabiny do polityki bez wyraźnych poglądów ( oprócz tych ze Majchrowski jest be.. ) nagnie się do opcji która będzie gwarantowała mu osobistą karierę .Oprócz kłapania jęzorem nic nie osiągnął w życiu . Wolę już profesora.

Strasznie naciągane. Gdyby celem Gibały była sama kariera w polityce, to do dziś siedziałby w PO. Czy zwolennicy (lub płatni trolle) Majchrowskiego naprawdę nie mają żadnych porządnych haków na Gibałę, że muszą wymyślać takie z "czterech liter" wzięte "argumenty"?

K
Karol

Miasto powinno wystąpić do Konserwatora Zabytków aby budynek i okalajacy go drzewostan uznać za zabytek. Kościół Katolicki za swoje zbrodnie pedofilskie powinien płacić olbrzymie odszkodowania.

Te wszystkie dobra zagarnięte przez stulecia Polakom w wyniku niewolnictwa, pomówień, św. Inkwizycji, straszenia ciemnego ludu piekłem, albo nagminnego fałszowania dokumentów, powinny być zabezpieczeniem komorniczym na pokrycie kosztów wyroków oddszkodowawczych. Kiedy w końcu watykańscy okupanci i ich polscy kolaboranci zostaną rozliczeni za swoje grzeszne czyny ?

A
Akrak
30 marca, 8:52, Karol:

Jak Salwatorianie mogli kupić w 1948 roku kupić tą nieruchomość, skoro mienie zostało wcześniej znacjonalizowane, a Tarnowscy nie mieszkali w Polsce ? Jedyną dopuszczalną alternatywą jest zamiana na kościół przy dawnym szpitalu na Kopernika. Chiałbym usłyszeć opinię radnego Gibały w tym temacie, bo kiedy już nabrałem chęci do głosowania na niego w przyszłych wyborach prezydenckich, okazuje się , że pan Gibała ma drugą twarz . Uciekają od niego współpracownicy i zaczyna być prawicowym konserwatystą. Czyżby chciał płynnie przejść do ugrupowania swojego wuja Gowina i zgrywać nawróconego katolika. Nie udało im się przejąć krakowskiej PO to usadowili się po po obu stronach bieguna politycznego. Niby obaj są fajni, ale trudno im ufać.

Nigdy nie ufałem Gibale . To taki gość co szuka drabiny do polityki bez wyraźnych poglądów ( oprócz tych ze Majchrowski jest be.. ) nagnie się do opcji która będzie gwarantowała mu osobistą karierę .Oprócz kłapania jęzorem nic nie osiągnął w życiu . Wolę już profesora.

K
Karol

Jak Salwatorianie mogli kupić w 1948 roku kupić tą nieruchomość, skoro mienie zostało wcześniej znacjonalizowane, a Tarnowscy nie mieszkali w Polsce ? Jedyną dopuszczalną alternatywą jest zamiana na kościół przy dawnym szpitalu na Kopernika. Chiałbym usłyszeć opinię radnego Gibały w tym temacie, bo kiedy już nabrałem chęci do głosowania na niego w przyszłych wyborach prezydenckich, okazuje się , że pan Gibała ma drugą twarz . Uciekają od niego współpracownicy i zaczyna być prawicowym konserwatystą. Czyżby chciał płynnie przejść do ugrupowania swojego wuja Gowina i zgrywać nawróconego katolika. Nie udało im się przejąć krakowskiej PO to usadowili się po po obu stronach bieguna politycznego. Niby obaj są fajni, ale trudno im ufać.

G
Gość

Czyli tego oprócz tego że polski kościół to organizacja przestępcza ukrywająca pedofilie to jeszcze korporacja finansowa obracająca nieruchomościami :)

Dodaj ogłoszenie