Młoda kapustka

Redakcja
Rys. Wojciech Kowalczyk
Rys. Wojciech Kowalczyk
Udostępnij:
Zbliża się czas młodej kapusty. Już wkrótce na straganach pojawią się główki niezbyt ścisłe, z liśćmi nie przylegającym mocno do siebie i o charakterystycznej, ciemniejszej niż u starej kapusty, barwie.

Rys. Wojciech Kowalczyk

Andrzej Kozioł: AKADEMIA SMAKU

Nie dajmy się nabrać na młodą kapustę z importu. Podstawową zaletą naszej jest bowiem nie tylko charakterystyczny smak, ale także specyficzny, całkiem przyjemny zapach. Wiosenna kapustka nie cuchnie podczas gotowania, a jeżeli doda się do niej - a trzeba koniecznie dodać! - wiązkę koperku, jeżeli doda się kminku - wręcz pachnie. Uroki młodej kapusty zauważyła Maria Monatowa, podając w swej słynnej książce kucharskiej przepis na podczos:

Podczos.(Kapusta wiosenna)

Naszatkować drobno liście z młodej niezwiniętej jeszcze kapusty i kalafjorów, sparzyć je w wrzącej wodzie przez 10 minut i odlać na durszlak. Gdy woda ścieknie, nalać drugą gorącą tyle tylko, aby liście przykryła, wcisnąć cytryny do smaku, posolić i gotować, aż będą miękkie. Potem zrobić zaprażkę z łyżki masła i mąki, rozprowadzić smakiem, w którym się podczos gotował, dodać ćwierć litra kwaśnej śmietany, wsypać garść usiekanego kopru, łyżkę cukru, poddusić jeszcze troszkę i podać zamiast kapusty do pieczeni.
Według innych, starszych książek kucharskich, na przykład "Kucharza polskiego" podczos można przyrządzać także z listków młodej brukwi.

Podczos

Zerwać młode listki brukwi, opłukać, nalać wrzącem mlekiem, dobrze zagotować, potem odcedzić przez durszlak, a wyżyłowawszy zupełnie, usiekać na massę. Przyrządzić masło z zasmażoną cebulką i mąką, włożyć podczos, przysmażyć dobrze; a dając na stół, przystroić wędzonym ozorem gotowanym i grzaneczkami z bułki.
Uwaga. Kto chce może osobno ugotować kawał wędliny, albo przerastałej słoninki i tem jarzynę przystroić, wtedy zamiast masła użyje słoniny.
Można także zagotować tłusto jęczmiennej lub perłowej kaszy i tę do podczosu przymieszać; w takim razie lepszy będzie ze słoniną.
Ja z młodą kapustką postępuję nieco inaczej niż każe pani Monatowa. Kroję ja na dość duże - przynajmniej centymetr na centymetr - kawałki i nie parząc wrzucam do rondla z odrobiną tłuszczu na dnie. Dolewam rosołu (ale niewiele, bo kapusta puści sporo soku), dorzucam jedną lub dwie kostki rosołowe, posypuję pieprzem i duszę na małym ogniu. Mniej więcej w połowie duszenia wsypuję kminek, a pod koniec - pęczek drobno posiekanego koperku. Kiedy kapusta jest już miękka, zagęszczam ją jasną zasmażką - i koniec. Można ją podawać do wieprzowiny lub włożyć do niej kawałek kiełbasy, poczekać, aż się ogrzeje - i jeść. Ze smakiem. Czasami, kiedy najdzie mnie taka ochota, przed wrzuceniem posiekanej kapusty do rondla, przysmażam w nim na tłuszczu młodą - koniecznie młodą i koniecznie razem ze szczypiorem - cebulkę.
Doskonale smakują gołąbki zawinięte w młode kapuściane liście. Przy czym pisząc "gołąbki" mam na myśli takie, jakie zawsze robiło się w moim domu - faszerowane nie ryżem, nie kaszą, ale mięsem z dodatkiem namoczonej bułeczki. Po prostu należy zemleć mięso (może być wieprzowina, może być wołowina), namoczyć suchą bułkę i wymieszać z mięsem, dodając jajko, sól, pieprz i drobno posiekaną, przysmażoną cebulkę. Farsz zawijamy w sparzone liście młodej kapusty i układamy gołąbki w płaskim rondlu, którego dno zostało wyłożone plastrami słoniny. Zalewamy wodą lub rosołem, dusimy długo i cierpliwie, ale ta cierpliwość zostanie nagrodzona, kiedy na talerzu położymy dwa, trzy gołąbki, każdy udekorujemy duszoną słoninką i zaczniemy jeść z białym pieczywem...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie