Nadwiślanka Nowe Brzesko wysoko przegrała pierwszy sparing

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Wojciech Przybył (z lewej) jeden z najlepszych graczy Nadwiślanki zimą wybrał futsal
Wojciech Przybył (z lewej) jeden z najlepszych graczy Nadwiślanki zimą wybrał futsal Aleksander Gąciarz
Udostępnij:
W pierwszym meczu kontrolnym podczas zimowej przerwy Nadwiślanka Nowe Brzesko przegrała w niedzielę w Skotnikach z tamtejszą Pogonią 0:5. Wynik osiągnięty z przedostatnim zespołem klasy okręgowej chwały zespołowi z Nowego Brzeska nie przynosi, a trener Konrad Tyrpuła zaczyna bić na alarm: - Musimy się wzmocnić!

FLESZ - Robert Lewandowski znów najlepszym piłkarzem świata

Trener wykorzystał zimową przerwę m. in. do zdobycia licencji „UEFA A” co oznacza, że może Nadwiślankę doprowadzić nawet do II ligi. Najpierw jednak trzeba zająć bezpieczne miejsce w okręgówce, a tymczasem pojawił się problem pogodzenia gry na trawie z występami w hali. Podstawowi zawodnicy Wojciech Przybył, Andrzej Musiał i Mateusz Waryłkiewicz nie trenują z zespołem, bo koncentrują się na grze w ekipie BSF ABJ Bochnia, która lideruje w I lidze futsalu i pewnie zmierza do ekstraklasy. Prezes klubu z Nowego Brzeska Krzysztof Micuda liczy się z tym, że tych zawodników może w klubie wiosna zabraknąć. Finansowej oferty klubu z Bochni Nadwiślanka nie przebije… - Mamy swój budżet i musimy się go trzymać – tłumaczy.

W meczu z Pogonią Skotniki zabrakło nie tylko trójki futsalowców. Nie zagrali m. in. Krzysztof Zawora, Damian Gruchała i Tomasz Wysokiński. Trener musiał uzupełnić skład juniorami, którzy nie prezentują jeszcze poziomu uprawniającego do gry w klasie okręgowej. Z konieczności zagrał narzekający na uraz bramkarz Kamil Herdzik. Po raz pierwszy na boisku w barwach Nadwiślanki wystąpił Michał Bździuła, który kilka miesięcy walczył z kontuzją, ale pokazał się w sparingu z dobrej strony. - Widać, że to zawodnik, który rozumie grę - ocenił szkoleniowiec.

Na razie nie zagrali piłkarze, którzy mogą dołączyć do kadry, czyli dwaj klubowi wychowankowie: Damian Mocherek, występujący ostatnio w Sparcie Kazimierza Wielka oraz Mateusz Czekaj, powracający do gry po kontuzji. Być może – ale to już mniej pewne – do Nadwiślanki wróci ze Sparty inny z braci Mocherków, Tomasz. - Nie śpimy, cały czas czynimy starania, by uzupełnić kadrę drużyny – deklaruje prezes Micuda.

Trener przekonuje, że działać trzeba szybko. - Musimy pozyskać trzech, czterech wartościowych zawodników, bo inaczej nasza kadra będzie po prostu za słaba. Na początek rundy wiosennej mamy dwa mecze wyjazdowe, a jesteśmy jedynym zespołem w grupie, który jesienią nie wygrał na wyjeździe. Szybko może się zatem okazać, że z drużyny środka tabeli, możemy spaść do grupy walczących o utrzymanie – mówi.

Kolejny sparing Nadwiślanka zagra 30 stycznia z Górnikiem Siedlec na obiekcie Con Con Zone w Krakowie. A już w poniedziałek drużyna pozna rywala w kolejnej rundzie rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu Małopolski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie