Odczuwałem naciski

Odczuwałem naciski

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Fot. Jacek Turczyk/PAP

Fot. Jacek Turczyk/PAP

ROZMOWA. Prof. BOHDAN CYWIŃSKI o rezygnacji z członkostwa w kapitule Orderu Odrodzenia Polski i postawie przeciwników krzyża przed Pałacem Prezydenckim
Fot. Jacek Turczyk/PAP

Fot. Jacek Turczyk/PAP

Fot. Jacek Turczyk/PAP

Jest Pan trzecią osobą - po Zofii Romaszewskiej i Ryszardzie Bugaju - która zrezygnowała z członkostwa w kapitule Orderu Odrodzenia Polski. Dlaczego?

- Napisałem do prezydenta Bronisława Komorowskiego list, w którym wyjaśniłem przyczyny mojego odejścia.
Piszę w nim m.in.: "Kapituła orderu, jako zespół osób zaszczyconych funkcją współdecydowania o przyznawaniu odznaczeń ludziom szczególnie zasłużonym, powinna w swych ocenach kierować się wspólną hierarchią wartości. Odnoszę wrażenie, że w moim przypadku taka wspólnota z ocenami wyrażanymi przez Pana Prezydenta nie zachodzi. Z tego względu rezygnuję z funkcji pełnienia członka kapituły".

- Również Zofia Romaszewska tłumaczy powód rezygnacji odmienną hierarchią wartości. Jaka jest w Pana przypadku różnica pomiędzy Panem a prezydentem Komorowskim?

- Ma dwojaki charakter. Z jednej strony dotyczy ona samej pracy członków kapituły. Chodzi o to, że odczuwałem ze strony najbliższych współpracowników prezydenta próbę wywierania nacisku, byśmy podejmowali takie decyzje, jakie są - mówiąc kolokwialnie - na rękę obecnie urzędującej głowie państwa.

- Jakie konkretne próby nacisku były wywierane na kapitułę?

- Nie odpowiem, by nie przekroczyć pewnego progu elegancji, moralności, ale też nie zaszkodzić funkcjonowaniu kancelarii i samego prezydenta.

- To dlaczego w ogóle wspomina Pan o tego rodzaju odczuciach?

- By zasygnalizować problem, który - w mojej ocenie - jest poważny. Liczę na to, że ten swego rodzaju dzwonek ostrzegawczy, wysłany przeze mnie, przyniesie pozytywny skutek, czyli Bronisław Komorowski i jego otoczenie przemyślą sprawę, a także - mam nadzieję - uczulą pozostałych i ewentualnie nowych członków kapituły na nią.

- A druga różnica?

- Dotyka pojmowania tego, co rozumiemy jako wartość, czym jest ona dla nas, jaką wyznajemy jej hierarchię. W konkretnym przypadku rzecz idzie o to, że kapituła podejmuje decyzje, które z istoty rzeczy mają charakter wartościujący. Oceniamy ludzkie postawy i zachowania, dotyczące odwagi cywilnej, patriotyzmu, poświęcenia, godności człowieka, godności Polaka. Patrzeć i oceniać musimy też drugi biegun ludzkich zachowań, np. egoizm, oportunizm, zdradę, nielojalność czy działania szkodzące Polsce.

- Czy Pan i pozostali członkowie kapituły, których powołał poprzedni prezydent Lech Kaczyński, roszczą sobie wyłączność na wydawanie jedynie słusznych ocen co do zachowań innych ludzi?

- Oczywiście, że ani mnie, a z pewnością również pozostałym członkom kapituły, taka myśl nawet w głowie nie powstała. Mam pełną świadomość, że podejmowane przez nas decyzje mogły kogoś skrzywdzić, mogły być błędne. Nie zmienia to jednak faktu, że kapituła musi być wolna od jakichkolwiek nacisków, a w swoich decyzjach kierować się pełną wolnością i wręcz bezkompromisowością. Chciałbym podkreślić, że order nie jest nikomu niezbędny do życia. Jeśli ma zostać przyznany, to bezinteresownie. Pamiętam czasy, kiedy niektóre odznaczenia nie przynosiły chluby, a wręcz hańbiły, bo nadawane były nie bezinteresownie, a ze względów politycznych.
1 3 »

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

patrycja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

aha

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo