Postanowiłem wygłosić laudację o przydomowych sadzawkach

Grzegorz Tabasz
Udostępnij:
Wpierw drobna retrospekcja. Jeden z moich znajomych po latach obietnic wreszcie wybudował wspomniany zbiornik wodny.

FLESZ - Ogród na balkonie

Niewielki, zaprojektowany ze smakiem w naturalistycznym klimacie. Mieszka w centrum miasta tuż obok strefy przemysłowej. Za różnorodność przyrodniczą w tymże miejscu nie dałby złamanego grosza. Tymczasem ów obiekt został po roku zasiedlony przez traszki.

To małe zwierzaki z grupy płazów. W odróżnieniu od żab i ropuch posiadają ogon, stąd noszą miano płazów ogoniastych. I nie były to byle jakie gatunki lecz sama traszka grzebieniasta, która jest gatunkiem priorytetowym w całej Unii.

Teraz czas na mowę pochwalną czyli laudację. Małe, przydomowe sadzawki są oazą dzikiego życie. Szybko i samoistnie zasiedlane nie tylko przez płazy lecz liczne owady. W wodzie żyją larwy ważek, jętek i wielu innych bezkręgowców. Jeśli sadzawka będzie posiadać małą płyciznę, to okoliczne ptaki będą zażywać kąpieli. O wodopoju dla zwierzaków nie wspomnę. Być może któreś z nich przyniesie na piórach jaja ślimaków. W kilka lat sadzawka wyewoluuje w oazę dzikiego życia. Byle tylko chemicznymi zabiegami nie zamienić ją pozbawione zwierzaków akwarium.

Kto nie wierzy, a ogród posiada, niechaj sam sprawdzi czy prawdę powiedziałem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie