Postanowiłem wygłosić laudację o przydomowych sadzawkach

Grzegorz Tabasz
Wpierw drobna retrospekcja. Jeden z moich znajomych po latach obietnic wreszcie wybudował wspomniany zbiornik wodny.

FLESZ - Ogród na balkonie

Niewielki, zaprojektowany ze smakiem w naturalistycznym klimacie. Mieszka w centrum miasta tuż obok strefy przemysłowej. Za różnorodność przyrodniczą w tymże miejscu nie dałby złamanego grosza. Tymczasem ów obiekt został po roku zasiedlony przez traszki.

To małe zwierzaki z grupy płazów. W odróżnieniu od żab i ropuch posiadają ogon, stąd noszą miano płazów ogoniastych. I nie były to byle jakie gatunki lecz sama traszka grzebieniasta, która jest gatunkiem priorytetowym w całej Unii.

Teraz czas na mowę pochwalną czyli laudację. Małe, przydomowe sadzawki są oazą dzikiego życie. Szybko i samoistnie zasiedlane nie tylko przez płazy lecz liczne owady. W wodzie żyją larwy ważek, jętek i wielu innych bezkręgowców. Jeśli sadzawka będzie posiadać małą płyciznę, to okoliczne ptaki będą zażywać kąpieli. O wodopoju dla zwierzaków nie wspomnę. Być może któreś z nich przyniesie na piórach jaja ślimaków. W kilka lat sadzawka wyewoluuje w oazę dzikiego życia. Byle tylko chemicznymi zabiegami nie zamienić ją pozbawione zwierzaków akwarium.

Kto nie wierzy, a ogród posiada, niechaj sam sprawdzi czy prawdę powiedziałem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie