Pszczyna. Minister zlecił kontrolę w szpitalu, w którym zmarła ciężarna 30-latka

Maja Walczuk
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Udostępnij:
Minister zdrowia zlecił prezesowi NFZ przeprowadzenie kontroli sytuacji w szpitalu w Pszczynie – poinformował rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. To w tym szpitalu kilka dni temu zmarła ciężarna 30-latka, bo lekarze mieli czekać na obumarcie płodu.

Andrusiewicz był pytany w TVN24, czy resort podjął jakieś działania ws. wyjaśnienia okoliczności śmierci ciężarnej 30-latki.

– Minister zdrowia zlecił prezesowi Narodowego Funduszu Zdrowia kontrolę tego przypadku, tej sytuacji w szpitalu w Pszczynie – poinformował Andrusiewicz.

Rzecznik resortu podkreślił, że trudno oceniać mu sytuację, a dopiero kontrola "wykaże, czy były tam jakieś nieprawidłowości".

– Wolimy się nie wypowiadać do czasu zakończenia kontroli. Jest to sytuacja dosyć dramatyczna. Każde dodatkowe słowo zaogniające tę sytuację i napięcie wokół tego jest niepotrzebne – dodał Andrusiewicz.

W podobnym tonie wypowiadał się we wtorek wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Ocenił, że "ma za mało informacji, żeby szermować oskarżeniami". – Ta sprawa powinna zostać zbadana bezwzględnie – mówił Fogiel.

Oświadczenie szpitala w Pszczynie

We wtorek szpital w Pszczynie wydał oświadczenie w sprawie.

"Łączymy się w bólu z wszys­tkimi, których tak jak nas dotknęła śmierć naszej Pac­jen­tki. Szczegól­nie z Jej Bliskimi. Ciąża, poród i połóg od wieków postrze­gane są przez medyków jako jedne z najtrud­niejszych momen­tów życia kobi­ety. Postęp medy­cyny znacznie ograniczył ryzyka w tym zakre­sie, ale, niestety, cią­gle jeszcze ich nie wykluczył" – napisano.

Jak dodano, "jedyną przesłanką kieru­jącą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie Pac­jen­tki oraz Płodu".

"Lekarze i położne zro­bili wszys­tko, co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o Pac­jen­tkę i jej Dziecko. Całość postępowa­nia medy­cznego podlega oce­nie proku­ra­torskiej i nie można w tej chwili fer­ować żad­nych wyroków. Bardzo liczymy na to, że rzetel­nie i ucz­ci­wie prowad­zone postępowanie proku­ra­torskie poz­woli wskazać przy­czyny śmierci Pac­jen­tki oraz jej Dziecka" – podkreślono w oświadczeniu.

"Osobną sprawą jest ocena stanu prawnego w zakre­sie dopuszczal­ności prz­ery­wa­nia ciąży. W tym miejscu należy jedynie pod­kreślić, że wszys­tkie decyzje lekarskie zostały pod­jęte z uwzględ­nie­niem obow­iązu­ją­cych w Polsce przepisów prawa oraz stan­dardów postępowania" - napisano w oświadczeniu szpitala.

Śmierć ciężarnej 30-latki

Chodzi o sprawę śmierci 30-letniej ciężarnej kobiety, która zmarła w szpitalu w Pszczynie w ubiegłym tygodniu. Jak poinformowała w mediach radca prawna Jolanta Budzowska, ciężarna miała umrzeć w wyniku decyzji lekarzy, którzy postanowili zaczekać na obumarcie płodu.

Budzowska oceniła, że to konsekwencja ubiegłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji.

"Himalaje perinatologii"

W rozmowie z wp.pl sprawę komentował dr Michał Bulsa, członek Naczelnej Izby Lekarskiej, ginekolog i położnik. Jak ocenił, problem i trudność leżały w kwestii zaawansowania ciąży, a w tym przypadku zaliczała się ona do ciąży na granicy przeżycia.

– Trzeba podkreślić, że taka sytuacja, czyli ciąża na granicy przeżycia i przedwczesne odpłynięcie płynu owodniowego, to są naprawdę Himalaje perinatologii i seria bardzo trudnych do podjęcia decyzji. To jest jeden z większych problemów perinatologii i położnictwa, z którym musimy się mierzyć, i na który na razie nie znaleziono rozwiązania – mówił dr Bulsa.

Jak wyjaśniał, zgony pacjentów zdarzają się nawet wtedy, gdy lekarze zrobili wszystko, co w ich mocy, by utrzymać ich przy życiu i nie popełnili żadnego błędu w sztuce lekarskiej. Równocześnie dodał, że w takich tragicznych przypadkach winą w pierwszej kolejności obwinia się właśnie medyków, co kończy się często na drodze sądowej.

– W medycynie nic nie jest pewne w stu procentach. Proszę nie podejrzewać lekarzy, że pragną szkodzić pacjentkom. W dalszym ciągu zdarzają się przypadki, że w ciąży lub w okresie połogu dochodzi do piorunujących zakażeń, i mimo że mamy XXI wiek, najlepszy sprzęt, najlepsze antybiotyki, to czasem tę walkę przegrywamy. Dlatego uważam, że linczowanie lekarzy, nie tylko nie służy medycynie, ale wręcz szkodzi podejmowaniu właściwych decyzji terapeutycznych przez lekarza, który czuje oddech prokuratora na swoim karku – cytuje Bulsę wp.pl.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Materiał oryginalny: Pszczyna. Minister zlecił kontrolę w szpitalu, w którym zmarła ciężarna 30-latka - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie