Ptasie odloty. Moje bocianie gniazdo wkrótce opustoszeje

Ptasie odloty. Moje bocianie gniazdo wkrótce opustoszeje

Grzegorz Tabasz

Dziennik Polski 24

Dziennik Polski 24

Cztery pisklaki, a właściwe zupełnie już wyrośnięte ptaki, mocno ćwiczą skrzydła przed pierwszym lotem. Przejdą wówczas na własne utrzymanie i mniej więcej za miesiąc odlecą do Afryki.
Ptasie odloty. Moje bocianie gniazdo wkrótce opustoszeje
Wiem, wiem. Mówienie w środku wakacji o ptasich odlotach i jesieni psuje nastrój, ale taka jest kolej rzeczy. Regularnie wracam pod zatłoczone gniazdo. Od miesiąca rodzice spędzają noce na okolicznych domach, gdzie zostawiają wielkie białe plamy.

Ślady obfitych posiłków… Skoro już o jedzeniu mowa, to para dorosłych ptaków dosłownie robi bokami. Każdego dnia muszą uzbierać i przynieść do gniazda kilogramy owadów, dżdżownic i mięsa pod każdą postacią. Pewnie tęsknie wyglądają chwili, kiedy pierwszy bocianek zerwie się do lotu.

Póki co, młode stoją na krawędzi gniazda i machają skrzydłami. Podskakują na metr wysoko i wracają na miejsce.
Kiedy wiatr mocniej zawieje zdaje się, iż pierwszy samodzielny lot jest tuż, tuż. Wszak to takie proste: rozłożyć skrzydła, oderwać łapy od patyków gniazda i cały świat leży u stóp. Koczuję pod gniazdem każdego dnia. Chciałbym być przy tym, kiedy wreszcie polecą.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo