Świetne nowe ulgi: kto i jak skorzysta, kogo jeszcze warto do nich dopuścić. Jak działa Polska Strefa Inwestycji w Małopolsce [Debata]

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Nawet 55 proc. mniej podatku (PIT lub CIT) może zapłacić w Małopolsce mały i mikroprzedsiębiorca, który zechce zainwestować w rozwój swojej firmy. Gdzie? Właściwie - gdzie mu pasuje. Od czego zależą ulgi i kto w regionie pomaga przedsiębiorcom?

Zdecydowana większość planujących rozwój przedsiębiorców w Małopolsce, także mikro i małych, może się zwrócić do Krakowskiego Parku Technologicznego o wsparcie. Mogą zainwestować pieniądze u siebie, a nie jak dotąd w specjalnej strefie, i odliczyć od podatku nawet całość wydatków. Rozmawiamy o tym z naszymi ekspertami. A są to:

  • Wojciech Przybylski, Prezes Krakowskiego Parku Technologicznego
  • Rafał Kulczycki, dyrektor Izby Przemysłowo-Handlowej w Krakowie
  • Marek Maj, Członek Zarządu Małopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan
  • Marek Piwowarczyk, Kanclerz Loży Małopolskiej, Wiceprezes Business Centre Club
  • Janusz Strzeboński, Prezes Małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych
  • Leszek Cieśla, specjalista Public affairs & relations, R&D, High-Tech w Philip Morris International Polska
  • Grzegorz Piątkowski, Dyrektor Terenowego Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców w Krakowie.

Zbigniew Bartuś: - Od głównych partnerów gospodarczych Polski, w tym Niemiec i innych krajów zachodniej Europy, napływają coraz gorsze wieści i coraz bardziej ponure prognozy. Wszyscy zastanawiają, się, czy nadchodzące stamtąd spowolnienie rozwoju uderzy w Polskę. Przez ostatnie trzy lata napędzały nas głównie eksport i konsumpcja wewnętrzna. Pierwszy jest teraz zagrożony, druga hamuje. Jedyną szansą jest zwiększenie inwestycji. Na ile dotychczasowy system ich wspierania sprawdził się?

Wojciech Przybylski: - Głównym celem było przyciąganie inwestorów, zwłaszcza budujących od zera zakłady produkcyjne zapewniające dużo miejsc pracy. To była metoda walki z ultrawysokim bezrobociem lat 90. i przełomu stuleci. Śląsk i Wałbrzych po wygaszaniu kopalń, Pomorze po upadku stoczni, Mielec, Tarnobrzeg, czy wreszcie Kraków, gdzie huta radykalnie zmniejszyła zatrudnienie - powstały tam specjalne strefy ekonomiczne, które walnie przyczyniły się do rozwiązania problemów ekonomicznych i społecznych okresu transformacji. W Krakowie i okolicy niebagatelną rolę odegrały też inne inwestycje, np. Philipa Morrisa. Efekt? Nawet tam, gdzie bezrobocie sięgało 30 proc., jest ono dziś jednocyfrowe.

- Czyli tamten cel został osiągnięty i teraz trzeba nam innych form wspierania inwestycji?

Wojciech Przybylski: - Tak. W początkowej fazie wiele inwestycji lokowano w Polsce z uwagi na bardzo niskie koszty pracy. I to było OK. Ale dzisiaj nie musimy już walczyć o miejsca pracy za wszelką cenę. Potrzebujemy wartościowych, dobrze płatnych stanowisk.

- Dziś nie musimy już walczyć o miejsca pracy za wszelką cenę. Stawiamy na jakość stanowisk i wysokie płace.
Wojciech Przybylski, Krakowski Park Technologiczny

Rafał Kulczycki: - Celem poprzedniego systemu wsparcia było też przyciąganie kapitału zagranicznego, bo myśmy po PRL własnego nie mieli. Ten cel też udało się osiągnąć.

Marek Piwowarczyk: - Celem było także przyciągnięcie technologii, bo nasze fabryki były zapóźnione o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Różnie się mówi o prywatyzacji, ona była czasem robiona źle, ale bez niej nie byłoby w Polsce nowoczesnych fabryk, nowoczesnych usług, miejsc pracy dla wykwalifikowanych kadr. Inżynierowie musieliby szukać pracy za granicą.

Rafał Kulczycki: - Technologie do nas dotarły, ale już z ich transferem na zewnątrz, do reszty gospodarki, było gorzej.

Wojciech Przybylski: - Było różnie, ale prawdą jest, że potrzebujemy dziś kolejnego skoku: automatyzacji, robotyzacji, cyfryzacji, które pozwolą podnieść wydajność polskich firm, a więc i ich konkurencyjność.

- Czy wprowadzone w zeszłym roku nowe przepisy o wspieraniu inwestycji mogą pomóc?

Wojciech Przybylski: - Na pewno tak. Choć trzeba zaznaczyć, że inwestorzy, którzy pojawili się u nas na początku lat 90. za sprawą ulg i niskich kosztów pracy, z czasem zmienili podejście do swej obecności w Polsce. Mamy liczne przykłady dużych firm, które zaczynały od prostej produkcji z absolutną dominacją niebieskich kołnierzyków pracujących za jedną czwartą zachodniej stawki, a dziś prowadzą zaawansowane biznesy, wymagające świetnych kadr. Valeo przy każdym z trzech zakładów w Małopolsce ma centrum badawczo-rozwojowe. Są tam projektowane produkty na potrzeby wszystkich fabryk grupy na całym świecie.

- Globalne firmy odkryły w Polsce potencjał intelektualny?

Wojciech Przybylski: - Właśnie. I dotyczy to nie tylko tak oczywistej już branży jak IT, ale też inżynierów. To sprzyja inwestycjom, które zmieniają strukturę gospodarki. Trzeba pamiętać, że w efekcie tych inwestycji powstaje też wiele miejsc pracy na zewnątrz, u kooperantów, poddostawców, dystrybutorów. Wiele z tych inwestycji napędza polski eksport.

- Mniejsi przedsiębiorcy z terenu często narzekali, że system wspierania inwestorów poprzez specjalne strefy pogłębia podziały na Polskę A i B…

Janusz Strzeboński: - W wielu wypadkach łatwiej było stworzyć specjalne strefy tam, gdzie była infrastruktura. W Krakowie, na Śląsku i innych wspomnianych przez prezesa Przybylskiego miejscach ona była. Poza tym potencjalni inwestorzy mieli tam lepszy dostęp do kadr.

- Dlaczego globalny koncern, jakim jest Philip Morris, zdecydował się przed laty na tak dużą inwestycję akurat w Polsce? Przez niskie koszty pracy?

Leszek Cieśla: - Na początku pewnie też, ale kluczowe jest to, że Polska była zawsze nie tylko dużym rynkiem, ale i ogromnym hubem tytoniowym, czyli miejscem, z którego wyroby trafiają do innych krajów. Polska jest dziś drugim producentem wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej, tytoń jest drugim produktem spożywczym pod względem wartości eksportu. Nasz kraj dynamicznie się rozwija, a to podnosi jego atrakcyjność. Globalne korporacje doceniają kapitał ludzki. Przypomnijmy, że PMI ma w Krakowie nie tylko fabrykę, ale i centrum usług wspólnych, świadczące wyspecjalizowane usługi finansowe, zakupowe i informatyczne oraz personalne spółkom zależnym PMI w ponad 60 krajach. Najważniejsz

Wideo

Materiał oryginalny: Świetne nowe ulgi: kto i jak skorzysta, kogo jeszcze warto do nich dopuścić. Jak działa Polska Strefa Inwestycji w Małopolsce [Debata] - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3