Wielicka klasa A. Stracona szansa Nadwiślanki. Iskra zwiększa przewagę

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Kamil Moskal (pierwszy z lewej) zdobywa bramkę dla Nadwiślanki Aleksander Gąciarz
W meczu na szczycie wielickiej grupy klasy A, prowadząca Iskra Zakrzów pokonała w Nowym Brzesku wicelidera, Nadwiślankę 3:1 i umocniła się na prowadzeniu w tabeli.

FLESZ - 50 proc.odporność na COVID-19 już blisko

Przed meczem było wiadomo, że jego zwycięzca zajmie pozycję przodownika w tabeli. Nadwiślanka traciła bowiem do Iskry dwa punkty. Podopieczni trenera Konrada Tyrpuły, z racji gry na własnym obiekcie, zdawali się lekkimi faworytami. I początek spotkania to potwierdził. Nadwiślanka ruszyła do ataków i już w 7. minucie, po wrzutce Przybyła z rzutu rożnego, piłkę do siatki skierował głową Moskal.

Gospodarze poszli za ciosem. W słupek trafił z kilkunastu metrów Zawora, a Moskal po kolejnym kornerze był bardzo blisko powtórzenia wyczynu z początku meczu i podwyższenia wyniku. Największe zagrożenie groziło przyjezdnym z ich lewej strony, gdzie świetnie uzupełniali się Przybył z Gruchałą. Zawodnicy Iskry sprawiali w tej części gry wrażenie zagubionych. Mieli problem z podejściem pod pole karne rywali, o stworzeniu bramkowej sytuacji nie wspominając.

Druga odsłona również zaczęła się okazją dla Nadwiślanki, ale Techmański jakimś cudem obronił uderzenie z bliska Zawory. Wydawało się jednak, że miejscowi mają wszystko pod kontrolą. Tymczasem wystarczyła jedna kontra, w której piłka przewędrowała od Prochwicza przez Klima do Budzińskiego i ten w sytuacji sam na sam pokonał Herdzika. Ofiarne wślizgi Chojki i Moskala były ułamek sekundy spóźnione.

Stracona bramka zupełnie wybiła Nadwiślankę z rytmu. Gospodarze nagle zupełnie stracili koncept. Niby dążyli do zwycięstwa, ale ich akcje największe zagrożenie stanowiły dla… nich samych. Bo coraz bardziej ryzykujących z każdą minutą miejscowych przyjezdni dwa razy bezlitośnie skarcili. Najpierw Klim otrzymał prostopadłe podanie i pokonał Herdzika po raz drugi. W doliczonym czasie A. Musiał sfaulował w polu karnym Stanulę i Windak pewnie strzelił z 11 metrów.

Do zakończenia rozgrywek pozostało jeszcze 12 kolejek, ale Iskra zrobiła ogromny krok w kierunku awansu do klasy okręgowej. A Nadwiślanka spadła na 3. miejsce i - tracąc do lidera pięć punktów - mocno skomplikowała sobie sytuację.

Rafał Windak zdobywa z rzutu karnego trzeciego gola dla Iskry Zakrzów:

Nadwiślanka Nowe Brzesko – Iskra Zakrzów 1:3 (1:0)

1:0 Moskal 7, 1:1 Budziński 72, 1:2 Klim 88, 1:3 Windak 90+4 (karny)

Nadwiślanka: Herdzik – Gruchała, Moskal, Chojka, Lyvka – Przybył, B. Musiał (63 Krawiec), A. Musiał, Zawora, Waryłkiewicz (78 Niciarz) – Komenda (73 Pasek)

Iskra: Techmański – M. Tupta, Kubik, Windak, Czechowski – Budziński, Mazur, Stawarczyk (82 Stanula), Prochwicz – Klim (90 Kurzydło), Kaczor (61 Bartyzel)

Żółte kartki: Lyvka, B. Musiał – Prochwicz, Klim, Kaczor, trener Paluch

Czerwona kartka: trener Iskry Łukasz Paluch (90 min. za krytykę decyzji sędziego)

Sędziował Kamil Grochal

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie