Wielka Brytania. Szlakiem z dreszczykiem po Edynburgu

Wielka Brytania. Szlakiem z dreszczykiem po Edynburgu

Marek Długopolski

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Wielka Brytania. Szlakiem z dreszczykiem po Edynburgu
1/3
przejdź do galerii

©123rf

Okrutna śmierć, krwawe tortury, ofiary z ludzi... XIX-wieczna Szkocja nie była krainą mlekiem i miodem płynącą.
Kat tego dnia był w doskonałym humorze. A może dobrze mu zapłacono? Dlaczego? Wyciągnął bowiem gwoździe z uszu nieszczęśnika. A przecież mógł odciąć uszy, pozostawiając je - ku przestrodze - przybite do deski. - Dlaczego tak robiono? Żeby złodziej na zawsze zapamiętał, że kraść nie wolno! To były straszne czasy - opowiada nasza przewodniczka.

XIX-wieczna Szkocja nie była krainą mlekiem i miodem płynącą. Edynburg również nie należał do najbardziej przyjaznych miast świata. O jego mrocznej przeszłości przypominają dziś tajemnicze postaci, jak duchy krążące po Royal Mile - wokół Mercat Cross.

Mroczne tajemnice


- Niegdyś ogłaszano tutaj najważniejsze decyzje państwowe. Parę zacnych głów tu również spadło - stwierdza zakapturzona, ubrana na czarno dziewczyna. - Ówczesne sądownictwo było srogie. Za byle przewinienie skazywano na tortury, obcięcie członków, wieszano i palono na stosie - dodaje, ściszając głos.

Pozostało jeszcze 79% treści

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł:

Masz dostęp? Zaloguj się

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Kara ma rowniez odstraszac.

Krakauer (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

Metody karania byly drastyczne, ale dzieki temu ludzie byli uczciwi. Moze warto o tym pomyslec, a nie hodowac patologie za pieniadze podatnika. KARA SMIERCI TO KONIECZNOSC.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo