18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Czy nadchodzi czas Chochoła?

RedakcjaZaktualizowano 
Paweł Chochoł. Fot. Barbara Ciryt
Paweł Chochoł. Fot. Barbara Ciryt
Z Pawłem Chochołem, przewodniczącym Zarządu PO Powiatu Krakowskiego, kandydatem do Rady Powiatu rozmawiamy o szansach, władzy i miejscu w zarządzie.

Paweł Chochoł. Fot. Barbara Ciryt

Zaprzęga Pan posła Gowina, do rozdawania swoich ulotek wyborczych?

Pan poseł Jarosław Gowin mocno angażuje się w kampanię samorządową. Był w Krzeszowicach. Rozdawał kalendarzyki Kingi Grzybowskiej, która startuje do Rady Miasta i ulotki Wacława Gregorczyka, który startuje do Sejmiku. Wszyscy zbieramy głosy dla Platformy Obywatelskiej. Moich ulotek rozdał najwięcej, bo były najwcześniej wydrukowane. Może też dlatego, że się znamy, lubimy i chciał mi pomóc. A ja oczywiście przyznaję, że chcę wygrać.

Mówią, że robi Pan najbardziej intensywną kampanię w powiecie krakowskim. 700 znajomych na Facebooku, Naszej Klasie, codziennie nowe plakaty na ulicach, spotkania z sołtysami, paniami z kół gospodyń. Jest Pan zdeterminowany. Czuje Pan mocną konkurencję?

No pewnie.

Jak ocenia Pan swoje szanse?

Tak 50 na 50. To, że mam „jedynkę” pewnie coś daje. Ale idę do wyborów z pokorą. Nie mówię, że Platforma nie weźmie mandatu w Krzeszowicach, bo weźmie.

Ile?

Jeden. Są cztery mocne listy wystawione do wyborów, które podzielą się mandatami. PO, PiS, Porozumienie Podkrakowskie i Wspólnota Samorządowa. Jest jeszcze SLD, ale nie przypuszczam, żeby przekroczyło pięcioprocentowy próg.

Kto z Krzeszowic wejdzie do powiatu?

Personalnie? Nie wiem, nie analizowałem. Życzę wszystkim „jedynkom”, w tym sobie. Nazwisk nie chciałbym wymieniać. Krzeszowice są wyjątkowo ambitne w robieniu kampanii. Jak pani jedzie przez inne gminy, to nie ma tam 10 procent tych plakatów, które są w Krzeszowicach. U nas wiszą na słupach godzinę, po czym są naklejane następne. Jest cała masa ambitnych i ciekawych ludzi, którzy robią dobrą kampanię.

W sondażu przeprowadzonym w Zalasie Platforma nie zrobiła dobrego wyniku.

Od nas startuje tam Marek Godyń do Rady Miasta.

Marek Godyń - 2,49 proc. głosów. A PiS triumfuje, bo Henryk Woszczyna zdobył ponad 50 proc. Co Pan na to?

Gratuluję kolegom z PiS-u, proszę jednak pamiętać że to była forma ankiety, a nasz elektorat nie jest najbardziej zdyscyplinowany.

Radny sejmiku Kazimierz Czekaj wierzy w Pana. Twierdzi, że nadchodzi czas Chochoła. Młodości, energii. Nie będzie to „chocholi taniec”… Podobno. Czym ten czas będzie się charakteryzował?

(śmiech) Dziękuję Kaziowi za pochlebną opinię. Czy będzie czas, tak naprawdę vox populi (głos ludu – przyp. red.) Zobaczymy 21 listopada. Będę konsekwentny w działaniu i założone cele będę chciał realizować. Jest wiele do zrobienia chodnik w Miękini, droga pomiędzy Nawojową Górą i Młynką, trzeba za tym pochodzić i wieloma innymi rzeczami. We wszystkim co robię, chcę być skuteczny.

Jakie miejsce w powiecie widzi Pan dla siebie?

Radnego powiatowego.

Może członka zarządu?

Przecież wybory samorządowe odbywają się na poziomie rady.
Zgadza się, a potem?

Nie myślę o tym, nie zostałem jeszcze wybrany.

Jak to? Człowiek ambitny, który ma plany nie myśli o tym?

To byłoby budowanie zamków na lodzie.

Przecież Pan mówi, że patrzy w przyszłość. Kim Pan chce być?

Dobrym, pracowitym radnym.

I członkiem zarządu powiatu?

Nie wiem. Zarząd powiatu jest wybierany przez radę, a startuje aż pięć ugrupowań. Tak jak mówię, poprośmy o zaufanie wyborców. Jak mi zaufają...

…to poprosi Pan o zaufanie rady i wybór na członka zarządu?

Może. Jest wiele niewiadomych. Nie wiadomo czy ja zdobędę zaufanie wyborców i jaki będzie skład rady.

Z jakim ugrupowaniem chciałby Pan współpracować?

Z Porozumieniem Podkrakowskim, którego jestem członkiem.

Tylko?

Nie tylko. Generalnie ja jestem bardzo koncyliacyjnym człowiekiem. Jeśli mądrzy sensowni ludzie będą w radzie powiatu, a wierzę, że będą, to z każdym, kto chce pracować na rzecz powiatu. Jak pokazuje ta kadencja możliwa jest również współpraca między Platformą, a PiS-em.

A kto będzie starostą?

Do tej pory wiemy o jednej osobie, która zadeklarowała, że chce kandydować na starostę - Józef Krzyworzeka. Gdybym miał głosować, to oddałbym głos na niego.

Władza Panu imponuje?

Wszystko zależy od definicji władzy. Zależy z czym dla kogo się ona wiąże.

A z czym wiąże się dla Pana?

Z pracą. Jeśli parlamentarzystę w Londynie nazywa się servantem (służącym – przyp. red.), to nie dlatego, że on ma władzę, wydaje pieniądze, wygodnie żyje i podejmuje takie czy inne decyzje, ale dlatego, że on ma służyć społeczeństwu. Parlamentarzystę czy radnego nie wybiera się po to, żeby spełniał swoje ambicje, ale żeby realizował określone projekty, których sam powinien być zwolennikiem.
Po co panu Rada Powiatu? Nie satysfakcjonuje Pana praca zawodowa na stanowisku dyrektora ds. operacyjnych w obsłudze naziemnej portu lotniczego?

To bardzo dobra praca i spełnia moje ambicje zawodowe. Jestem z niej zadowolony, otoczony gronem fajnych, profesjonalnych współpracowników. Praca mnie satysfakcjonuje. A udzielam się jeszcze w Radzie Społecznej Ośrodka Rehabilitacji Narządu Ruchu, w Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Krzeszowickiej, Stowarzyszeniu „Ratuj Tenczyn”. Tam trzeba wykonać wielką prace, żeby zamek nam się nie rozpadł. Nikt nie mówi o odbudowie, bo to za duże pieniądze i sytuacja właścicielska nie jest unormowana, ale należy zrobić z tego trwałą ruinę, jak w Ogrodzieńcu. Wiele z tych rzeczy łatwiej byłoby mi robić, gdybym zasiadał w Radzie Powiatu.

Czego powiat krakowski potrzebuje? Na co, Pana zdaniem, trzeba zwrócić uwagę?

Powiat krakowski jest dobrze zarządzany. Obecny starosta się sprawdza. Jest dobrym samorządowcem.

Czego brakuje?

Jeśli próbuje mnie Pani namówić na krytykę, to musiałbym się mocno zastanowić…

To proszę się zastanowić.

Są takie rzeczy standardowe: trzeba mocno pracować nad ściąganiem grantów unijnych. Przy drogach powiatowych nie zawsze są chodniki. Drogi są w złym stanie, ale trudno je szybko remontować. Generalnie powiatowymi powinny być szlaki, które łączą gminy. Tymczasem jest ich wiele więcej, niektóre wchodzą w strukturę gmin. Poza tym trzeba się zająć projektami ekologicznymi, realizować takie projekty jak hala pasywna w Słomnikach. Oczywiście kultura, np. pomoc w realizacji projektu Małopolska Sieć Kin Cyfrowych, rekreacja i turystyka, odpowiednie podkreślanie i promocja naszych atutów. Powiat krakowski jest jednym z największych, świetnie położony, bardzo różnorodny i trudny. Znajdzie się tu zajęcie dla młodego, konsekwentnego człowieka.

Barbara Ciryt

polecane: FLESZ Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy.

Materiał oryginalny: Czy nadchodzi czas Chochoła? - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
W
Wyborca

Pan Chochoł niech w końcu sprzątnie ten syf plakatowy z jego wizerunkiem, jaki został na słupach. Na inne rzeczy jest czas, ale nie żeby posprzątać. Wstyd.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3