Jak się bronić przed wodą?

Ewa Tyrpa
Z zalanej w 2010 r. Kopanki, strażackie pompy nie nadążały wypompowywać wody do Wisły FOT. EWA TYRPA
Bezpieczeństwo powodziowe. Budowa zbiorników retencyjnych, pompowni, nowych wałów, podwyższenie oraz remont istniejących, a także przesiedlenie ludzi z terenów zalewowych. Takie rozwiązania dla zalewowej gminy Skawina opracowali hydrolodzy.

Przypomnijmy, gmina została objęta pilotażowym projektem w ramach „Programu przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły”. Przygotowano go dla zlewni Skawinki na całej 33–kilometrowej długości: od źródła pod górą Chełm do ujścia do Wisły. Rzeka przepływa przez pięć gmin: Kalwarię Zebrzydowską, Lanckoronę, Myślenice, Skawinę, Sułkowice. W czasie powodzi w drodze z gór do Wisły, rzeka zatapia Radziszów i Skawinę a poprzez dopływ Cedron – Wolę Radziszowską.

– Po przeprowadzonych analizach okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie zmodernizowanie i podniesienie wałów Skawinki w Ra-dziszowie i w Skawinie. W mieście tereny strefy gospodarczej ochronią bulwary wzdłuż Rzepnika. To miejsce też musi być zabezpieczone ze względu na duże inwestycje i miejsca pracy – podkreśla Piotr Zymon, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Krakowie.

Józef Krzyworzeka, starosta krakowski zaznacza, że w pierwszej kolejności podjęte zostaną działania w miejscach, gdzie w powodziach występują największe szkody: w Radziszowie, Skawinie oraz Sułkowi-cach, a następnie w pozostałych gminach w zlewni Skawinki.

W planach jest też zabezpieczenie Cedronu w Woli Radziszowskiej. Tam nie ma żadnych urządzeń przeciwpowodziowych. Są rozpatrywane warianty z budową wałów lub bulwarów. – Inwestycje będą trudne ze względu na dużą zabudowę oraz chroniony obszar „Natura 2000”. Znajdują się tam małże więc procedura wszelkich przedsięwzięć jest długotrwała i kosztowna – mówi dyrekotr Zymon.

Zdaniem Grzegorza Machnika, prezesa Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Radziszowskiej, bardzo dużo daje systematyczna konserwacja Cedronu. – W zeszłym roku go oczyszczono z namułów i śmieci, wycięliśmy rosnące w nim drzewa i od razu widzieliśmy efekt. Podczas nawałnic woda szybko spływała – mówi prezes Machnik.

Ostatnio sporo emocji wywołała wypowiedź Jerzego Millera, wojewody małopolskiego w sprawie wykupu od ludzi zamieszkałych nieruchomości najbardziej zagrożonych podtopieniami. To rozwiązanie ma być kilkakrotnie tańsze od inwestycji. Wojewoda podkreśla, że budowę sześciu zbiorników retencyjnych przy Skawince oszacowano na 325 mln zł, a usuwania skutków powodzi statystycznie zdarzającej się raz na sto lat – na 40 mln zł. – Same zbiorniki nie zlikwidują zagrożenia, są związane z dodatkowymi nakładami, jak budowa obwałowań, więc koszty będą wyższe – mówi Jerzy Miller.

Jednak dla władz Skawiny takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. – Musielibyśmy zlikwidować dwie największe wioski przez centrum których płyną rzeki: Radziszów i Wolę Radziszowską oraz śródmieście Skawiny. A należy wziąć pod uwagę to, że za odszkodowanie – jest mowa o 300 tysiącach złotych – ludzie nie byliby w stanie kupić nowej działki i zbudować domu czy przenieść swojego gospodarstwa – przekonuje Stanisław Żak, wiceburmistrz Skawiny. Zaznacza, że w Radziszowie drugim problemem są osuwiska, więc w wiosce praktycznie nie ma bezpiecznych terenów pod budownictwo mieszkaniowe.

Zdaniem ks. Stanisława Kamionki, proboszcza radziszowskiej parafii z takiego rozwiązania na pewno skorzystałoby kilka osób. – Ale nie wierzę, żeby wojewoda chciał przenieść Radziszów w inne miejsce wraz z zabytkowym kościołem, który od wieków stoi nieopodal Skawinki. Myślę, że to żart przed prima aprilis – mówi ks. Kamionka. Zaznacza, że trudno będzie dzisiaj przekonać ludzi do zmiany miejsca zamieszkania. Dawniej ludzie osiedlali się właśnie w pobliżu rzek, żeby mieć dostęp do wody. Wiele gospodarstw istnieje w ich pobliżu od wieków.

Jeden z mieszkańców miasta, pragnący zachować anonimowość wcale nie potępia wojewody za taki pomysł. Natomiast za budowanie się na terenach zalewowych wini urzędników oraz samych właścicieli domów. – Jeszcze kilkanaście lat temu, gdy o pozwolenie na budowę nie było trudno, ludzie wręcz wymuszali na urzędach wydanie zgody na stawianie domów przy rzekach. Gdy urzędnik odmawiał, to wydreptywali pozwolenie u burmistrzów. Znam wiele takich przypadków. Teraz ci ludzie domagają się, abyśmy dla ich ochrony ponosili milionowe koszty – denerwuje się nasz rozmówca. Uważa, że powinien być kategoryczny zakaz budowy w miejscach zalewowych i osuwiskowych.

– Jednak plany zagospodarowania przestrzennego pozwalają na mury oporowe, na palowanie. Te koszty ponosi właściciel, ale w razie kataklizmu ratowanie domów i ludzi spada na społeczeństwo – dodaje skawinianin, ale zaznacza, że nie chodzi mu o domy sprzed dziesiątek lat, ale stawiane w ostatnim czasie.

– Niebawem oszacowane będą wstępne koszty i zakres realizacji pierwszego etapu prac na Skawince i Rzepniku – informuje dyrektor Zymon. Opracowanie powinno powstać w ciągu dwóch miesięcy.

STANOWISKO WOJEWODY:

* Nikt nie będzie wysiedlany. Każdy właściciel dobrowolnie może zdecydować się na zmianę miejsca zamieszkania. Terenów pod budownictwo jest naprawdę bardzo dużo.

* My tylko ostrzegamy ludzi, że mieszkają w strefie zagrożenia i chcemy podpowiedzieć im, co mogą zrobić na rzecz swojego bezpieczeństwa.

* Czasem wystarczą niewielkie przedsięwzięcia, np. zamurowanie okien w piwnicach jeśli woda do nich się dostaje czy postawienie murku zamiast siatki ogrodzeniowej. Wielu właścicieli już to zrobiło.

* Zostanie sporządzona lista budynków w strefie zagrożonej powodzią. Szczegółowe informacje otrzymają władze samorządowe.

PIERWSZY ETAP PRAC PRZEWIDUJE:

* Podwyższenie wałów w Radziszowie i w Skawinie

* Budowa bulwarów wzdłuż Rzepnika w Skawinie

* Przygotowanie stanowisk pod pompownie w Kopance przy wałach Wisły oraz przy Rzepniku w miejscu wpływu do Skawinki

* Uzupełnienie brakujących wałów w Skawinie

Napisz do autora:
ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojo

To chwyt przed wyborami, wszyscy wiedzą, że nie ma kasy

S
Sąsiad

Informacje przez panią pisane w znacznej części są nieprawdziwe świadczy to o piszącej.
Cedron nie jest dopływem Skawinki.

Dodaj ogłoszenie