Konflikt w OSP Goszcza. Rozpada się grupa ratowników z psami. Czy są szanse na jej ratowanie?

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza w OSP Goszcza działała od kilku lat. Ratownicy i ich psy szkolili się nieustannie, mieli sporo sukcesów Fot. fb GPR Goszcza
Rozpada się Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z psami, działająca w strukturach OSP Goszcza. Dowódca tej grupy i jej założyciel Marcin Zębala złożył rezygnację z funkcji, wraz z nim rezygnację do szefów jednostki i władz gminy wysłała większość członków tej grupy, w tym przewodnicy wyszkolonych psów. Konflikt, jak wynikało z informacji o wcześniejszych spotkaniach negocjacyjnych, trwał od pewnego czasu. Wójt gminy Kocmyrzów-Luborzyca Marek Jamborski zorganizował ostatnio spotkanie, na którym byli członkowie grupy i Zarząd OSP Goszcza wyrazili wolę współpracy. Jednak postronni uczestnicy spotkania zaznaczają, że ta wola współpracy może być tylko pozorna.

FLESZ - Już wiadomo. jest regionalizacja obostrzeń

Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza w OSP Goszcza jest jedną z czterech takich grup w Małopolsce, których psy potrafią szukać zaginionych ludzi. Grupa z Goszczy działa od 2014 r. i dała się poznać jako niezwykle cenna. Zrzeszała ponad 20 członków (w tym stażyści) z psami z różnych miejscowości, pasjonatów, którzy zyskali popularność m.in. ze względu na efekty poszukiwań, bo są ludzie, którzy zawdzięczają życie tutejszym psom-ratownikom.

Sytuacja stała się niepokojąca, gdy w ubiegłym tygodniu na profilu społecznościowym Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP Goszcza pojawiła się informacja o tym, że dowódca Marcin Zębala, złożył rezygnację z funkcji, a w ślad za nim rezygnację z członkostwa złożyło 8 członków grupy i 8 stażystów. Poinformowano również, że odeszły trzy psy, dwa certyfikowane i jeden w szkoleniu. Z informacji wynika, że wcześniej odszedł także jeden członek - przewodnik z kolejnym certyfikowanym psem.

Przyczyną rezygnacji członków grupy jest brak możliwości porozumienia się z Naczelnikiem i Prezesem OSP Goszcza w kluczowych dla istnienia grupy kwestiach, co uniemożliwiało bieżącą działalność i rozwój grupy - czytamy w informacji Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.

Konflikt nie jest sytuacją nagłą. Wynika z nieporozumienia naszej grupy z szefostwem jednostki OSP Goszcza i niezrozumienia naszej specyficznej działalności i zasad, które są niezbędne do rozwoju i podnoszenia poziomu wyszkolenia GPR. Jako pasjonaci ratownictwa z udziałem psów, poszukiwania ludzi i szkolenia do tego psów poświęcamy mnóstwo czasu na ćwiczenia. To cotygodniowe, długie godziny pracy przewodników, ratowników, nawigatorów i nieustające szkolenia psów. To wszystko w ramach wolontariatu i pasji, a mimo to spotykaliśmy się z niezrozumieniem i trudnościami dotyczącymi wyjazdów na ćwiczenia, szkolenia. Uznałem, że nie sprostam tym formalnościom i złożyłem rezygnację. Prosiłem członków grupy, żeby zostali, że wybiorą innego dowódcę i może współpraca ułoży się. Jednak większość złożyła wypowiedzenia - mówi Marcin Zębala, dotychczasowy dowódcza GPR OSP Goszcza.

Informacja o nieporozumieniach oburzyła szefów jednostki OSP Goszcza

Nie będę komentował hejterskiego wpisu, który się pojawił. Daję grupie czas na odwołanie wpisu dotyczącego Zarządu OSP Goszcza i mojej osoby - powiedział nam Łukasz Dutkiewicz, naczelnik OSP Goszcza. Stwierdził też, że czeka na zrehabilitowanie się tej grupy i "wyciąga rękę do buntowników".

Z informacji przedstawicieli GPR wynika, że mają poczucie niezrozumienia ich specyficznej działalności, a z informacji naczelnika OSP Goszcza, że to grupa nie rozumie zasad obowiązujących w jednostce strażackiej. Naczelnik mówi też, że nie wszyscy przedstawiciele GPR złożyli wypowiedzenia i nie została ona rozwiązana.

Dla ratowania tej sytuacji w gminie odbyły się spotkania, których celem było zażegnanie konfliktu.

Po pierwszym spotkaniu 8 marca 2021 obiecano współpracę i byłem przekonany, że problem został rozwiązany. Okazało się, że pojawiły się wypowiedzenia. Zorganizowałem nadzwyczajne spotkanie Zarządu Gminnego OSP i otrzymałem z obu stron deklarację współpracy, a jej zasady mają być wypracowane na wewnętrznym spotkaniu w OSP Goszcza - mówi Marek Jamborski, wójt gminy Kocmyrzów-Luborzyca i jednocześnie prezes Zarządu Gminnego OSP.

W spotkaniu brali udział także prezesi innych jednostek OSP w gminie Kocmyrzów-Luborzyca. Niektórzy z nich anonimowo zaznaczali, że konflikt w jednostce jest zbyt mocny, jako przykład podawali fakt, że na początku spotkania Zarządu Gminnego - naczelnik OSP Goszcza (z jego inicjatywy) i były dowódca GPR przeszli z per "ty" na per "pan".

- Po rozmowach widać, że o porozumienie w tej jednostce będzie bardzo trudno. Czas pokaże - mówi jeden z naszych rozmówców.

Goszcza. Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza pracująca z psami ra...

Będzie nowa droga między gminami Sułoszowa i Jerzmanowice-Pr...

Runmageddon 2021. Najwytrwalsi ruszyli do boju w Cholerzynie...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie