Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Ochrona powietrza w Małopolsce. W weekendy będzie można palić nawet śmieciami?

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Smog nad Krakowem
Smog nad Krakowem Anna Kaczmarz / Polska Press
Sejmik zaktualizował program ochrony powietrza dla województwa małopolskiego. Nowe zapisy przewidują, że interwencyjne kontrole palenisk nie będą prowadzone w weekendy. - Czyli wtedy można palić wszystkim? - dopytuje część radnych wojewódzkich. Pozytywnie oceniają z kolei przepis, zgodnie z którym gminy - w zależności od wielkości - będą musiały przeprowadzić rocznie od 60 do 500 planowych kontroli palenisk. W Małopolsce problem smogu wciąż jest poważny. Choć jakość powietrza zaczyna się poprawiać.

W ostatnich tygodniach Polski Alarm Smogowy opublikował ranking miast z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem. Pod wieloma względami nie napawa on optymizmem. Niestety wśród smogowych rekordzistów jest spora reprezentacja miast z Małopolski. Na liście znalazły się Nowy Targ, Nowy Sącz, Szczawnica (to miejscowość uzdrowiskowa!), Wadowice oraz Sucha Beskidzka.

Z rankingu można jednak wyłuskać również dobre informacje. Jedna z nich jest taka, że pierwszy raz od kilku lat zabrakło w nim Oświęcimia, gdzie jakość powietrza w ostatnim czasie poprawiła się. Co więcej, we wszystkich miejscowościach, które są objęte monitoringiem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, średnioroczne stężenie pyłu PM10 było w normie. To pierwsza taka sytuacja, od kiedy PAS publikuje ranking, czyli od 2015 roku.

Brak śladów

Widać zatem, że walka ze smogiem zaczyna przynosić efekty, choć do zrobienia jest jeszcze bardzo dużo. Konieczne jest kontynuowanie działań, podejmowanych m.in. w ramach programu ochrony powietrza dla województwa małopolskiego. Ten w poniedziałek 20 listopada został zaktualizowany przez Sejmik. Korekty nie są radykalne. Część z nich eksperci oceniają negatywnie.

- Jedna ze zmian zakłada, że kontrole interwencyjne palenisk powinny być wykonane w ciągu 24 godzin od przyjęcia zgłoszenia. W poprzednim POP-ie była mowa o 12 godzinach. Kontrole interwencyjne to takie, które urzędy gmin czy strażnicy miejscy przeprowadzają po zgłoszeniach mieszkańców, którzy mają podejrzenia, że ich sąsiad pali w piecu np. śmieciami. Po 24 godzinach po takim incydencie może nie być już śladu - komentuje Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Co więcej, kontrole interwencyjne nie będą odbywały się w weekendy. - Czyli wtedy można palić wszystkim? - dopytuje retorycznie Tomasz Urynowicz, niezależny radny województwa małopolskiego.

Zauważa jednocześnie, że przegłosowane zostały dwie poprawki do programu, które przygotowała opozycja (w Sejmiku większość ma Prawo i Sprawiedliwość). - Jedna z nich zakłada, że gminy będą częściej informować swoich mieszkańców o przepisach małopolskiej uchwały antysmogowej oraz o programach dotacyjnych, w ramach których można wymienić przestarzałą instalację grzewczą na ekologiczną - komentuje Urynowicz.

Wprowadzony zapis brzmi dokładnie tak: "Gmina zobowiązana jest dotrzeć z informacją, co najmniej dwa razy na rok, do każdego punktu adresowego, pod którym eksploatowana jest instalacja na paliwa stałe (dotyczy budynków mieszkalnych i niemieszkalnych)". - W poprzedniej wersji programu mowa była o tym, że taka informacja musi trafić do mieszkańców co najmniej raz w roku - dodaje nasz rozmówca.

Druga przegłosowana poprawka dotyczy tego, że 5 proc. planowych kontroli palenisk powinno kończyć się poborem próbki popiołu. W celu stwierdzenia, czy spalane były odpady.

Szkolne ulice

Do programu wprowadzono również rekomendację, by możliwie jak najszybciej poprawić jakość powietrza m.in. w rejonie szkół, żłobków, szpitali czy domów spokojnej starości. Jak zauważa Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego, taki zapis nie będzie łatwy do zrealizowania.

- Niestety charakter zanieczyszczeń pyłowych jest taki, że niezmiernie trudno jest obniżyć ich stężenia jedynie lokalnie, np. w okolicy jakiegoś budynku. Oczywiście usunięcie "kopciuchów" z bezpośredniego sąsiedztwa przyniesie efekt, ale będzie on ograniczony - komentuje Dworakowska. Jej zdaniem najlepsze rezultaty mogą przynieść konsekwentne działania na terenie całej Małopolski, polegające m.in. na wdrożeniu uchwały antysmogowej. - Do tego wspomniany zapis ma jedynie charakter rekomendacji. To oznacza, że może być de facto zignorowany przez gminy - dodaje nasza rozmówczyni.

W zaktualizowanym POP-ie znalazło się więcej rekomendacji. Zgodnie z kolejną burmistrzowie i prezydenci powinni przeanalizować, czy w ich miastach jest możliwość utworzenia tzw. szkolnych ulic. Chodzi o nasadzenia zieleni wzdłuż dróg, w rejonie których znajdują się np. szkoły. Drzewa czy krzewy mają być naturalną barierą, która ochroni dzieci przed zanieczyszczeniami, wydostającymi się z rur wydechowych samochodów.

- Zapis jest bardzo miękki i gminy mogą go nie wdrażać. Zamiast rekomendacji, należałoby określić obowiązek przeprowadzenia analizy możliwości tworzenia szkolnych ulic i nasadzeń zieleni - komentuje Anna Dworakowska.

Bardzo ważna zmiana

W zaktualizowanym programie ochrony powietrza wprowadzono również minimalną liczbę planowych kontroli palenisk, koniecznych do przeprowadzenia przez małopolskie gminy w ciągu roku. - To jest bardzo ważna zmiana, o którą zabiegał m.in. Krakowski Alarm Smogowy. Bez takiego obowiązku w wielu gminach kontrole nie byłyby prowadzone. Bądź byłyby, ale w bardzo ograniczonym zakresie - dodaje przedstawicielka KAS. W zależności od wielkości gminy, liczba kontroli ma wynosić od 60 do 500 rocznie.

Wprowadzenie takiego zapisu postulowały również władze Krakowa. - W pierwotnie przedłożonym projekcie POP brakowało określenia minimalnej liczby kontroli instalacji grzewczych, a jest to ważne z punktu widzenia egzekucji przepisów, związanych chociażby z małopolską uchwałą antysmogową - wskazuje Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza.

Dla stolicy Małopolski istotne jest, by paleniska na paliwa stałe, w szczególności te przestarzałe, jak najszybciej znikały z okolicznych gmin. Kraków wyeliminował niemal wszystkie. Pojedyncze piece i kominki znajdują się już tylko w stu budynkach. Część z nich nie jest używana. Mimo to zimą smog nadal dusi mieszkańców. Jedną z przyczyn jest napływ zanieczyszczeń z sąsiednich miejscowości.

Zarząd województwa małopolskiego podkreśla, że "aktualizacja planowanych zadań naprawczych w ramach programu została poddana weryfikacji i zaplanowana do wdrożenia tak, aby wykorzystując dostępne środki finansowe, zapewnić uzyskanie jak największego efektu poprawy jakości powietrza w możliwie najkrótszym czasie".

Zgodnie z przepisami program ochrony powietrza musi być aktualizowany co trzy lata. Ostatnie zmiany, zaakceptowane przez Sejmik, wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia przegłosowanej uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego.

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ochrona powietrza w Małopolsce. W weekendy będzie można palić nawet śmieciami? - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski