Proszowice. Archeolodzy odkrywają tajemnice rynku

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Archeolodzy na proszowickim rynku
Archeolodzy na proszowickim rynku Aleksander Gąciarz
Badania archeologiczne, prowadzone w związku z rewitalizacją miejskiego rynku, przyniosły kilka ciekawych odkryć. Nie udało się jednak natrafić ani na pozostałości miejskiego ratusza ani na legendarne lochy, które miałyby się znajdować w tym miejscu.

FLESZ - Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Jak można było się spodziewać, modernizacja rynku, prowadzona pod nadzorem archeologicznym, zaowocowała odkryciem pamiątek z przeszłości. Jak dotąd najbardziej spektakularnym odkryciem był szkielet dziecka. - Pochówek znajdował się w dość głębokiej jamie, w rejonie miejsca, gdzie znajdowała się fontanna. Szczątki pochodzą prawdopodobnie z okresu neolitu lub wczesnego brązu. Więcej na jego temat będziemy wiedzieć, gdy zostanie zbadany przez antropologów – mówi archeolog Aneta Piekarczyk.

Na rynku zostały poza tym odnalezione m. in. szkielet psa, pochodzący z czasów wczesnego średniowiecza. Archeolodzy wydobyli wiele monet, prawdopodobnie siedemnastowiecznych (tzw. boratynek), naczynia ceramiczne, duży ozdobny kafel piecowy, kamienną siekierkę. - Mamy bardzo dużo obiektów. W większości nowożytnych, ale zdarzają się neolityczne i wczesnośredniowieczne – dodaje Aneta Piekarczyk.

Jak dotąd archeologom nie udało się natrafić na pozostałości ratusza, który miał się znajdować na Rynku, ani na legendarne lochy. - Jeżeli lochy by tu były, na pewno byśmy je odkryli. Nie znaleźliśmy też pozostałości ratusza, choć mieszkańcy wskazali nam kilka miejsc, w których miałby się on znajdować – mówi archeolog Marcin Snatowski, zaznaczając jednak, że w rejonie pomnika Kościuszki badania wskazują na możliwe istnienie jakiegoś obiektu. - Ponieważ znajduje się od betonową płyta, nie będziemy go badać. W przyszłości mogą się pojawić lepsze możliwości wykonania takich badań – słyszymy. W pracach archeologicznych pomagają członkowie Stowarzyszenia Bojowe Schrony Proszowice.

Burmistrz Grzegorz Cichy powiedział nam, że chciałby, aby przedmioty wydobyte spod płyty rynku w przyszłości znalazły się w muzeum, jakie powstanie w starej części Biblioteki Publicznej. Na razie nie wiadomo jeszcze, czy badania archeologiczne spowodują przesunięcie terminu zakończenia rewitalizacji. - Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym, ale są do tego podstawy – przyznaje kierownik Wydziału Infrastruktury, Rozwoju i Inwestycji UGiM w Proszowicach Zbigniew Kotlarz.

Przebudowa proszowickiego Rynku rozpoczęła się najpóźniej spośród inwestycji, wchodzących w skład rewitalizacji miasta. Przetarg na nią został ogłoszony w styczniu, a rozstrzygnięty w marcu ubiegłego roku. Zwycięzcą została firma Samson, która podjęła się wykonania zadania za niespełna 3,7 mln złotych. Prace projektowe oraz uzgodnienia zaplanowanych rozwiązań architektonicznych z Małopolskim Urzędem Ochrony Zabytków zajęły wiele miesięcy. Te ostatnie zakończyły się w marcu tego roku, gdy zostały zaakceptowane wymogi MUOZ dotyczące m. in. rodzaju nawierzchni Rynku.

W ramach rewitalizacji poza wymianą nawierzchni płyty rynku zostanie wykonana modernizacja oświetlenia, fontanna posadzkowa, parkingi, zieleńce. Nastąpi przebudowa układu drogowego, powstaną elementy małej architektury. Przebudowa wiąże się z utrudnienia, polegającymi na zmianie organizacji ruchu, wyłączeniu kilkudziesięciu miejsc parkingowych i płyty rynku z użytkowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie