MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W ciemię bity. Przygoda z piosenką

Włodzimierz Jurasz
„Gdy piosenka szła do wojska/ To śpiewała cała Polska/ Bo piosenka szła do wojska/ Jak na pierwszy bal!”. Starsi Czytelnicy zapewne pamiętają ten wielki przebój Maryli Rodowicz, znany także z kołobrzeskiego (peerelowskiego) Festiwalu Piosenki Żołnierskiej. Okazuje się teraz, że wystarczy zmienić słowo „Polska” na „Europa”, dorobić zgrabny rym, i można song wysłać na Festiwal Eurowizji.

Bo Unia przygotowuje się właśnie do wprowadzenia stanowiska „pełnowymiarowego komisarza europejskiego ds. obrony”. Pomysł lansuje sama Ursula von der Leyen, nie ukrywając aspiracji do objęcia tej funkcji. Zwłaszcza, że na utrzymanie stanowiska szefowej Komisji Europejskiej nie ma co liczyć. Pomysł popiera, jakżeby inaczej, Donald Tusk, do chóru entuzjastów odważnie włączyła się nawet europosłanka PO Ewa Kopacz, była premier polskiego rządu, która swego czasu zdradziła, że w obliczu niebezpieczeństwa zamknie się w domu i będzie pilnować dzieci…

Oczywiście przy okazji ustanawiania komisarza wraca koncepcja stworzenia wspólnej europejskiej armii. Pomysł, powiedzmy, ryzykowny, jako że taka europejska armia, powołana pod przewodnictwem Niemiec, z udziałem Włochów, Hiszpanów, Francuzów, Holendrów, Belgów, Węgrów, Chorwatów, Rumunów, Norwegów itd. (ale bez naszych!) powstała już dawno, walcząc na słynnym Ostfroncie, gdzie dostała gigantyczne wciry od Ruskich.

A teraz byłoby jeszcze gorzej, jako że wartość bojowa potencjalnych składników takiej armii, pozbawionej wsparcia Ameryki, jest bliska zera. 10 lat temu niemieckie pojazdy opancerzone wyjechały na poligon z kijami od szczotek zamiast karabinów maszynowych… To było nawet zabawne, w przeciwieństwie do innych wydarzeń. Na przykład Srebrenicy, gdzie pod okiem wystrachanych żołnierzy holenderskich z tzw. sił pokojowych Serbowie wymordowali kilka tysięcy Bośniaków. A słyszeliście Państwo, jak ze swych dawnych afrykańskich kolonii Francuzi spierniczają w podskokach przed Wagnerowcami?

Na szczęście my mielibyśmy w tę ideę znacznie poważniejszy wkład. W końcu naszymi siłami zbrojnymi zarządza już nie jakiś przestarzały Grot czy dobroduszny Niedźwiadek, a prawdziwy (ponoć) Tygrys.

Szkoda tylko, że na razie najsłynniejszym jego osiągnięciem jest – jak sam, wzbudzając powszechny entuzjazm, przyznał się w Radiu ZET - przygotowanie sobie tzw. pakietu ewakuacyjnego…

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski