Wawrzeńczyce. Podtapiani mieszkańcy doczekają się pomocy

Wawrzeńczyce. Podtapiani mieszkańcy doczekają się pomocy

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

 Wawrzeńczyce. Podtapiani mieszkańcy doczekają się pomocy
1/14
przejdź do galerii
Mieszkańcy przysiółka Hektary w Wawrzeńczycach boją się wyjeżdżać na urlop, bo od 2010 roku, nawet po najmniejszych opadach ich posesje są zalewane. Spływa na nie także z pól muł z nawozem.
FLESZ - Suche krany w Polsce? Deficyt wody narasta



- Na podwórkach gromadzi się muł spływający z wyżej położonych pól oraz rowów, których nie da się ręcznie wyczyścić. Nie pomagają interwencje w różnych instytucjach, do których wielokrotnie pisaliśmy. A my od lat nie możemy normalnie żyć. Po najmniejszych opadach przez podwórko nie da się przejść bez worków foliowych nałożonych na buty, albo bez kaloszy, które zostawiamy u sąsiadów. Boimy się na dłużej wyjechać z domu, a urlop spędzamy na usuwaniu mułu i wody z naszej posesji - mówi Urszula Lasek.

O problemie mieszkaniowców przysiółka Hektary w Wawrzeńczycach pisaliśmy w marcu 2015 roku. Od 2010 roku woda z mułem, płynąca z wyżej położonych pól, drogi gminnej oraz krajowej nr 79 zalewa tamtejsze gospodarstwa.
Od tego czasu nic się nie poprawiło, a wręcz przeciwnie - pogorszyło się. Wody odprowadzanej z różnych miejsc jest coraz więcej.

Ludzie budują coraz więcej domów, powstają placówki handlowe, myjnie samochodowe. Ponadto coraz częściej pojawiają się żywiołowe zjawiska atmosferyczne, jak nawałnice.

Brak odpowiedniego systemu odwodnieniowego powoduje, że rowy melioracyjne wzdłuż drogi krajowej szybko się przepełniają i nie nadążają z odprowadzeniem wody.

W tym roku kilkakrotnie woda dała się ludziom we znaki, m.in. w maju i w lipcu. Wylewała się na posesje, na drogi gminne oraz na „krajówkę”. Kierowcy zostawiali samochody przy drodze, bo nie mogli wjechać na swoje podwórka.
Państwo Laskowie oraz inni sąsiedzi czują się bezsilni i myślą o wyprowadzeniu się z Wawrzeńczyc, tym bardziej, że wiele osób skarży się, że spływający z pól uprawnych muł, nasycony nawozami, wywołuje u nich uczulenie.

Mieszkańcy mają żal do władz gminy za zbyt słabe starania podjęte w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, która mogłaby zbudować przepust pod drogą krajową. Z niego woda byłaby odprowadzana do Wisły.

Cztery lata temu samorządowcy tłumaczyli, że przepustu wykonać się nie da, bo nie ma zgody sąsiadów z drugiej strony drogi na poprowadzenie przez ich działki rury odwodnieniowej w kierunku Wisły.

- Nie siedzimy bezczynnie, ale dopiero niedawno udało się nam porozumieć z sąsiadami i uzyskać od nich tę zgodę - wyjaśnia Józef Rysak, wójt gminy.

Zapewnia, że zrobi wszystko, aby przepust powstał jak najszybciej, jeszcze w tym roku. Dodaje, że rów melioracyjny zostanie wyłożony korytkami betonowymi i że sytuacja jeszcze bardziej poprawi się po gruntownej modernizacji przebiegającego przez Wawrzeń­­czyce odcinka drogi krajowej.

Teraz GDDKiA opracowuje dokumentację na tę inwestycję, której realizacji należy się spodziewać za dwa, trzy lata.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo