Z Błoń na porodówkę

E
Udostępnij:
(INF. WŁ.) Cztery spośród ośmiu punktów medycznych, ustawionych na Błoniach, pełniło dyżur już w nocy z soboty na niedzielę. Noc upłynęła w miarę spokojnie. - Nie licząc niestrawności i bólu zęba - jak nam powiedziano w namiocie nr 8, obsługiwanym przez lekarzy ze Szpitala im. Żeromskiego. Zanim jeszcze Ojciec Święty wjechał na Błonia, do namiotu zgłosiła się kobieta z bólami porodowymi. Została odwieziona do szpitala. Lekarze żartowali, że jeśli urodzi się synek, powinien mieć na imię Karol.

Namioty medyczne były rozstawione wokół całych Błoń

   Gdy rano słońce zaczęło mocniej przygrzewać, rozpoczęły się problemy. Karetki wyjeżdżały z obrzeży Błoń do potrzebujących niemal co minutę. Ludzie mdleli z upału i zmęczenia. Bardzo często zdarzały się też ataki padaczki oraz zasłabnięcia związane z zatruciami pokarmowymi. Lekarze udzielili pomocy kilku osobom ze złamanymi rękami lub nogami i kilkunastu ze zwichnięciami - takie były efekty przeskakiwania przez barierki lub poślizgnięcia się na mokrej ziemi.
   - Nikt z całego województwa nie odmówił nam pomocy - _powiedziała "Dziennikowi" Małgorzata Popławska, dyrektorka Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, na czas pobytu papieża w Polsce - szefowa sztabu zabezpieczenia medycznego. - _Dzięki temu do dyspozycji pielgrzymów zgromadzonych na Błoniach mieliśmy 60 karetek, które zresztą cały czas były w ruchu. Karetki przysłano do Krakowa z Nowego Sącza i Nowego Targu, Bochni, Pszczyny i wielu innych ośrodków. Nawet niemiecka służba maltańska udostępniła nam kilka swoich karetek. Nie musieliśmy uszczuplać potencjału miejskiego, dlatego mieszkańcy Krakowa, którzy pozostali w domach, mogli czuć się zabezpieczeni tak samo dobrze, jak każdego innego dnia.
   Namioty medyczne były rozstawione wokół Błoń. W każdym dyżurowali lekarze z innego szpitala. Ten z numerem 1, usytuowany przy sektorze dla niepełnosprawnych, w pobliżu ołtarza, obsługiwała Maltańska Służba Medyczna; namiot nr 2 - Szpital im. Narutowicza, nr 3 - Specjalistyczny Szpital z Nowego Targu, który przywiózł z sobą dwie "erki", nr 4 - szpital bonifratrów, nr 5 - Zakład Opiekuńczo-Leczniczy z ul. Wielickiej, nr 6 i 7 - Szpital im. Rydygiera, nr 8 - Szpital im. Żeromskiego.
   - Nad tarasem widokowym pod kopcem, gdzie zgromadziło się prawie 200 tys. osób, czuwało 40 goprowców, którzy przywieźli z sobą na Błonia pięć małych hond z przypiętymi z tyłu noszami - _mówi dyr. Popławska. - _Znakomicie sprawdziły się w tej ciasnocie i na mokrej ziemi. (E)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie