Kraków. Bałagan z uchwałą krajobrazową. Świecące reklamy legalne, a może jednak nie?

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Backlight przy ulicy Krupniczej
Backlight przy ulicy Krupniczej Anna Kaczmarz
W Krakowie pojawia się coraz więcej podświetlanych reklam, tzw. backlightów. Miejscy urzędnicy najpierw uznali, że zgodnie z uchwałą krajobrazową mogą być montowane na ślepych ścianach budynków, ale przeanalizowali przepisy raz jeszcze i teraz… zmienili zdanie. Część radnych miejskich uważa, że zapisy dotyczące backlightów trzeba jak najszybciej uprościć, aby nikt nie miał wątpliwości, w jaki sposób je interpretować. Tymczasem mieszkańcy narzekają, że podświetlane reklamy są mocno uciążliwe.

Uchwała krajobrazowa częściowo oczyściła Kraków z wielkich i szpecących miasto reklam. Okazuje się jednak, że ten ważny dokument - choć działa (przykładem niech będzie rejon ronda Matecznego, gdzie zniknęło ponad 40 tablic reklamowych) - zdaniem niektórych miejskich społeczników nie jest pozbawiony mankamentów, które chętnie wykorzystują firmy z branży reklamowej.

Ślepe ściany

Kontrowersji nie brakuje szczególnie wokół backlightów, czyli mówiąc obrazowo podświetlanych reklam, które zaczęły pojawiać się m.in. na terenie Starego Miasta. Przykładowo jakiś czas temu backlight został zamontowany na ślepej ścianie kamienicy przy ulicy Krupniczej. Migające światło było bardzo intensywne, co po zmroku stawało się uciążliwe dla pracowników i mieszkańców sąsiednich budynków. Po interwencji lokalnej społeczności oświetlenie zostało wyłączone. Przynajmniej na razie...

Okazuje się, że podobnych problemów można było uniknąć, o czym przekonuje nas Kuba Pogorzelski ze stowarzyszenia Ładny Kraków, które zajmuje się walką z reklamozą w mieście.

- Na etapie składania uwag do projektu uchwały krajobrazowej starałem się o to, żeby dokument zablokował możliwość lokalizowania reklam na ślepych ścianach niektórych budynków. Chodziło o to, żeby nie pojawiały się m.in na nieruchomościach, które są zlokalizowane na obszarze Pomnika Historii (forma ochrony zabytków; w Krakowie obejmuje jego ścisłe centrum, przyp. red.) - mówi Pogorzelski.

Złożona przez niego uwaga została jednak odrzucona przez miejskich urzędników. - Argumentowali to faktem, że o dopuszczenie lokalizacji reklam na ślepych ścianach wnioskowali radni z Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa. Ostatecznie dokument dopuścił możliwość montażu po jednej reklamie na ślepych ścianach. Zapis dotyczy terenu całego Krakowa - dodaje Pogorzelski.

Przewodniczący komisji planowania Grzegorz Stawowy (Platforma Obywatelska) tłumaczy, że wniosek dotyczył ślepych ścian, ale głównie bloków. Dodaje, że gdyby zablokować możliwość lokalizacji na nich jakichkolwiek reklam, spółdzielnie i wspólnoty utraciłyby część przychodów z wynajmu powierzchni. Dlatego radni zawnioskowali, by dopuścić montaż po jednej reklamie na ślepych ścianach. Wygląda jednak na to, że wylali dziecko z kąpielą.

- Niepokojący jest fakt, że przepis został wykorzystany do montażu reklam świetlnych na ścianach kamienic w centrum - przyznaje radny Stawowy.

- Myślę, że tę sprawę należy poddać obserwacji. Jeżeli reklam typu backlight będzie pojawiało się w Krakowie bardzo dużo i zaczną być substytutem tych, które dzięki uchwale krajobrazowej zniknęły, a na dodatek będą uciążliwe dla otoczenia, trzeba będzie rozważyć zmianę przepisów na takie, które zakażą ich lokalizacji w miejscach, gdzie generują one problemy - komentuje członek komisji planowania RMK radny miejski Jakub Kosek (PO).

Wątpliwości wokół backlightów

Pytania w sprawie backlightów oraz ich zgodności z uchwałą krajobrazową zadaliśmy miejskim urzędnikom. I tutaj zaczyna się zamieszanie...

Z odpowiedzi na pytania wynika, że jeszcze do niedawna urzędnicy uważali, że przepisy uchwały dopuszczają sytuowanie podświetlanych reklam (w zależności od obszaru miasta w rozmiarze 12 bądź 18 m2) na ślepych ścianach budynków. I dawali zielone światło na ich montaż.

Jednak wątpliwości, jakie narosły wokół backlightów, skłoniły ich do ponownej analizy zapisów stworzonej przez siebie uchwały oraz do wizji w terenie. I okazało się (również po naszych pytaniach w tej sprawie), że tego typu reklamy... jednak nie mogą być montowane na ślepych ścianach budynków. Przynajmniej według najnowszej interpretacji urzędników.

- Stwierdzono, że backlight stanowi urządzenie reklamowe, które można zakwalifikować jako podkonstrukcja świetlna z banerem lub panel reklamowy. Obydwa te urządzenia nie mogą być lokalizowane na ścianach ślepych zgodnie z zapisami uchwały krajobrazowej - wyjaśnia Grażyna Rokita z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Czy to oznacza, że Krakowowi nie grozi wysyp backlightów, bo na montaż kolejnych nie będzie zgody miasta? Wszystko na to wskazuje. - Uznano, że w odniesieniu do obecnie składanych wniosków, dotyczących montażu obiektów reklamowych typu backlight, organ stosował będzie sprzeciw w formie decyzji administracyjnej - twierdzą urzędnicy (aktualnie w urzędzie miasta rozpatrywanych jest dziewięć zgłoszeń, dotyczących backlightów).

Nie wiadomo, co stanie się z tego typu reklamami, które już zostały zamontowane, np. z tą na ulicy Krupniczej. Zadaliśmy w tej sprawie pytania przedstawicielom magistratu i czekamy na odpowiedź.

Radny miejski Prawa i Sprawiedliwości Michał Drewnicki uważa, że przepisy dotyczące backlightów trzeba jak najszybciej uprościć, aby nikt nie miał wątpliwości, w jaki sposób je interpretować. - Nie może być tak, że na podstawie zapisów uchwały krajobrazowej urzędnicy raz twierdzą, że backlighty są legalne, a innym razem, że są nielegalne - twierdzi radny Drewnicki.

Jednocześnie przyznaje, że dopuszczenie jednej reklamy na ślepej ścianie faktycznie było pokłosiem próśb ze strony wspólnot i spółdzielni, które bały się utraty przychodów z wynajmu powierzchni reklamowej na swoich budynkach.

- Tymczasem wydaje się, że zapis, który miał być korzystny dla wspólnot i spółdzielni, jest nadużywany. Celem uchwały było wyeliminowanie natłoku reklam m.in. z centrum miasta. Część z nich faktycznie zniknęła, ale w ich miejsce zaczęły pojawiać się backlighty. Tak nie może być - dodaje radny. I przekonuje, że korekta zapisów uchwały krajobrazowej powinna nastąpić jak najszybciej.

Brak snu wpływa na empatię i hojność

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kraków. Bałagan z uchwałą krajobrazową. Świecące reklamy legalne, a może jednak nie? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie