MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków. Mieszkańcy Starego Miasta chcą móc spać w nocy, parkować pod swoimi domami, widzieć patrole służb. Radni deklarują działania

Małgorzata Mrowiec
Ulica Szewska nocą
Ulica Szewska nocą Konrad Kozłowski
Około stu osób i rosnąca z każdą minutą temperatura spotkania - tak było w czwartkowe popołudnie w krakowskim magistracie. Mieszkańcy ścisłego centrum Krakowa tłumnie stawili się na spotkanie "Stare Miasto dla turystów czy mieszkańców?", by opowiedzieć o wszystkim, z czym na co dzień się mierzą. Od głośnych imprezowiczów, przez niedostępność miejsc parkingowych, brak widocznych na ulicach patroli Straży Miejskiej i Policji, po niewystarczającą liczbę publicznych toalet - przez co, jak mówią, miasto ocieka fekaliami. Słuchali ich i odpowiadali na pytania urzędnicy, radni i przedstawiciele służb. Jaki będzie efekt?

Jako pierwsza Jadwiga Kirschanek ze stowarzyszenia "Dobra Noc Kraków", mieszkanka ulicy Szpitalnej, wymieniła "grzechy miasta". To działania, które przyczyniły się do tego, że w centrum Krakowa jest tak trudno wytrzymać. Kirschanek wytknęła gminie m.in. sprzedaż miejskich kamienic i lokali użytkowych - bo w nich następnie urządzane są knajpy (jak lokal Banialuka przy Szewskiej, gdzie niemal całodobowo leje się alkohol) i kluby go go. Wskazała też na brak egzekucji przepisów dotyczących np. głośnej muzyki, płynącej z głośników w witrynach i bramach.

Edyta Kruk, radna Dzielnicy I Stare Miasto zaalarmowała z kolei, że potrzebne jest wprowadzenie limitu koncesji na alkohol na poszczególne dzielnice, a nie na całe miasto, jak jest teraz. Kończy się to tym, że koncentracja miejsc oferujących alkohol jest właśnie na Starym Mieście.

- Najistotniejsze jest - co zrobić, żeby ludzie pod wpływem alkoholu nie generowali hałasu - mówił natomiast Janusz Kahl, mieszkający od urodzenia przy ul. Floriańskiej. - Nie ma patroli Policji, nie ma patroli Straży Miejskiej. Policja reaguje tylko na wezwania. A oni muszą być widoczni - przekonywał mieszkaniec centrum. Jak stwierdził, może trzeba jak w miastach na świecie dać służbom takie uprawnienia, by mogły aresztować takie osoby.

Fontanna projektu prof. Wiktora Zina, która była nazywana „kanapą”. Znajdowała się na Rynku od lat 60. XX wieku do czasu demontażu w 2005 roku. Wielu dziś za nią tęskni, pojawiały się apele o jej powrót na Rynek w miejsce budzącej kontrowersje nowej fontanny "Kryształ".

Niezwykły Kraków lat 60. Magiczna podróż w czasie. Tak wyglą...

Mieszkańcy podkreślali też, że nie mają możliwości zaparkowania pod własnym domem o dowolnej porze.

- Nie mogę funkcjonować prawidłowo. Nie ruszam samochodu, bo nie będę miał gdzie nim wrócić - stwierdził jeden z mieszkańców ulicy św. Jana.

Opowiedział też, że by móc zrobić większe zakupy, musi wstawać o piątej rano, tak aby wrócić do domu przed godziną 7 - bo wtedy może zaparkować pod domem i te ciężkie rzeczy przenieść.

- Ale mam też małe dziecko, które muszę obsłużyć wózkiem, które również wymaga wielu dodatkowych rzeczy, które muszę przenieść do samochodu, a potem z powrotem do domu. I niejednokrotnie zdarza się, że muszę przechodzić kilka ulic z dzieckiem na ręku, bo nie jestem w stanie zaparkować na własnej ulicy - wyliczał mieszkaniec centrum.

Mieszkańcy sygnalizowali także, że mają pełne telefony zdjęć "obcych" samochodów, na rejestracjach spoza Krakowa, które stają na ulicach takich jak np. Sławkowska, św. Jana czy św. Tomasza - a nie powinno ich tam być. Zarzucają Straży Miejskiej, że tego nie pilnuje. - Wjazd jest kompletnie nieograniczony, ciężko się doprosić o reakcję służb. Liczymy na zmianę - mówił kolejny mieszkaniec Starego Miasta.

Przedstawiciel kierownictwa SM odpowiadał, że kontrole są prowadzone, ale też, że Straż Miejska nie zajmuje się tylko ruchem drogowym, lecz również zakłócaniem porządku. Padło określenie "krótka kołdra" i stwierdzenie, że działania trzeba racjonalizować.

Przedstawiciele Rady Dzielnicy I Stare Miasto natomiast poinformowali, że już w najbliższy wtorek radni „jedynki” będą głosować nad dwoma projektami uchwał, które mają poprawić sytuację mieszkańców.

Pierwsza - to wniosek do Straży Miejskiej o zwiększenie liczby kontroli pojazdów wjeżdżających i parkujących na terenie strefy ograniczonego ruchu Stare Miasto. Druga uchwała - postuluje wprowadzenie zmian w zasadach nabywania zastrzeżonego miejsca postojowego (koperty) przez przedsiębiorców, hotele itp. na obszarze płatnego parkowania. Takie miejsce zastrzeżone kosztuje teraz 1,5 tys. zł miesięcznie - a w projekcie uchwały zaproponowano podniesienie tej miesięcznej opłaty do co najmniej 3 tys. zł za stanowisko. Miałaby też zostać wprowadzona zasada, że jeden podmiot może nabyć maksymalnie jedno stanowisko. I jeszcze jeden postulat - wprowadzenia ograniczenia: że na danej ulicy liczba takich kopert nie może przekraczać 2 proc. ogólnej liczby miejsc postojowych (co oznacza, że np. na 50 miejsc na ulicy – mogłaby funkcjonować tylko jedna koperta). Autorzy projektu wskazują, że np. na ul. św. Marka pomiędzy ul. Świętego Krzyża a Plantami obecnie na siedem miejsc parkingowych – tylko jedno jest ogólnodostępne, reszta to miejsca zamienione na koperty.

Spotkanie w jednej z sal krakowskiego magistratu zorganizował na prośbę grupy mieszkańców wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa, radny PiS Michał Drewnicki.

- Zaprosiliśmy wszystkich radnych miasta, prezydenta, urzędników, no i oczywiście mieszkańców. Tak naprawdę dzisiejsze spotkanie przeszło nasze oczekiwanie, przyszła znacznie większa liczba mieszkańców niż można się było spodziewać - mówił nam w czwartek radny Michał Drewnicki. - Sądzę, że z dzisiejszego spotkania płynie jakaś pozytywna nuta. Mamy nową kadencję Rady Miasta, mamy nową administrację prezydenta, więc pojawia się cień nadziei, że ich problemy będą rozwiązane.

Radny złożył konkretną deklarację co do zabiegania o przeprowadzanie zmian na Starym Mieście, żeby - jak mówi - "nie tylko turyści rządzili w centrum miasta, ale może wreszcie mieszkańcy Krakowa".

- Mamy zapisane zgłaszane tu postulaty. Stworzymy w ramach albo komisji praworządności, albo po prostu grupy radnych, którzy dzisiaj tutaj byli - projekt rezolucji do prezydenta. I potem będziemy wymagać realizacji przez prezydenta - czy to w kwestii przygotowania zmiany uchwały o płatnym parkowaniu, tak, by nie dało się wykupić połowy ulicy na miejsca postojowe dla np. hoteli, tylko by jednak większa liczba miejsc została dla mieszkańców, czy w kwestii np. zmiany uchwały o odległościach punktów sprzedaży alkoholu od szkół, przedszkoli czy kościołów, co spowodowałoby, że na jednej ulicy w centrum miasta nie byłoby 15 czy 20 punktów sprzedaży wódki, tylko pięć, co już by poprawiło sytuację - mówił Michał Drewnicki.

Radny stwierdził, że być może już na następnej sesji Rady Miasta, 3 lipca, taka rezolucja się pojawi. Następnie radni chcą egzekwować to, co się w niej znajdzie - być może co miesiąc po przyjęciu tej rezolucji odbywałyby się posiedzenia komisji praworządności, na której będzie badane, jak przebiega realizacja.

By rozwiązać część problemów mieszkańców, nie wystarczą uchwały czy rezolucja, potrzebne byłyby zmiany ustawowe. Dotyczy to np. zakazu sprzedaży alkoholu w nocy, który dzisiaj obowiązuje tylko w sklepach, a już nie w lokalach. - Tu konieczne są zmiany w prawie - ale one wymagają zaangażowania parlamentarzystów. I taki wniosek Rady Miasta Krakowa do parlamentarzystów również zostanie skierowany - zadeklarował radny Drewnicki.

Czwartkowe spotkanie prowadził mec. Ryszard Rydiger z oddolnego ruchu Zabytkowe Centrum, mieszkaniec ścisłego centrum. Wiąże on pewne nadzieje z zapowiadanym wprowadzeniem w Krakowie instytucji nocnego burmistrza. Jak przypomniał, w Europie po raz pierwszy taka funkcja pojawiła się w Amsterdamie, z dobrym skutkiem.

- I ten burmistrz, o dziwo, wcale nie miał jakichś władczych kompetencji. Ale swoim działaniem, swoją siłą perswazji spowodował, że miasto zaadaptowało tereny dziewicze pod dzielnicę rozrywkową, wyprowadzając tę najbardziej dokuczliwą działalność poza obręb mieszkalny. Pomogło - wskazuje Ryszard Rydiger.

Rewolucja w rozwodach: Notariusz i USC zamiast sądu?

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski