Kraków. Z kamienic przy ul. Kościuszki zostały fasady. Dobudują tam apartamenty. Konserwator alarmuje: zanika historyczny charakter miasta

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Po kamienicach przy ul. Kościuszki 20 i 22 pozostały tylko fasady. W tym miejscu powstaną apartamenty.
Po kamienicach przy ul. Kościuszki 20 i 22 pozostały tylko fasady. W tym miejscu powstaną apartamenty. Anna Kaczmarz/ Dasta Invest
Udostępnij:
Małopolska konserwator zabytków jest oburzona tym, co stał się przy ul. Kościuszki. Tam z kamienic pod numerami 20 i 22 pozostały tylko fasady. Do nich zostanie dobudowany apartamentowiec z widokiem na Wisłę. Inwestor wyjaśnia, że realizuje to, na co otrzymał zgodę od władz miasta. To nie pierwszy przypadek takiego wypatroszenia budynku w zabytkowym centrum. Urzędnicy tłumaczą, że wydali zezwolenia na bazie miejscowego planu zagospodarowania uchwalonego przez Radę Miasta Krakowa. Radni podkreślają, że plany powstają w oparciu o uzgodnienia władz konserwatorskich.

FLESZ - Parki kieszonkowe. Nowość w mieście

- To co stało się przy ulicy Kościuszki to bardzo złe zjawisko. Jak można było dopuścić do wyburzenia kamienic, wycięcia drzew w ogrodzie, pozostawienia tylko fasad i dobudowy apartamentowca? Można realizować takie inwestycje, ale na zasadzie adaptacji zabytkowego obiektu wraz z pozostawieniem zieleni. To powinno wynikać z miejscowych planów zagospodarowania – komentuje Monika Bogdanowska, małopolska wojewódzka konserwator zabytków.

XIX-wieczna kamienica przy ul. Kościuszki 18 - w której mieściła się apteka Pod Aniołem - znajdzie się w rejestrze zabytków, by zaświadczać o przeszłości i tradycjach Półwsia

Kraków. Kamienica przy ul. Kościuszki 18 trafi do rejestru z...

Zwraca uwagę, że to nie pierwsza taka sytuacja w Krakowie. Wylicza, że podobnie było w przypadku kamienic przy ul. Karmelickiej, Kopernika. Innym przykładem wydmuszki zabytku jest willa Medyńskich z XIX w., przy placu Kossaka. Niegdyś - willa w ogrodzie. Inwestor zostawił z niej skorupę elewacji i budynek przebudował na hotel. Sama fasada została też z kamienicy przy ul. św. Tomasza, w której kiedyś działało m.in. kino Apollo, a nowe przeznaczenie budynku to również hotel.

Monika Bogdanowska alarmuje, że Kraków ogarnia fasadyzm – to termin oznaczający taki rodzaj przebudowy, w którym pozostawia się frontową ścianę (choć może też być tak, że zostają wszystkie elewacje) wyburzając resztę budynku (lub jego wnętrze) i dobudowując do niej całkiem nową strukturę. Wszystko dzieje się za zasłoną odnawianych fasad. Na śmietniku ląduje stolarka z historycznych budynków, okna, piece, parkiety. Zabudowywane są dziedzińce, podwórka - inwestorzy wciskają tam plomby.

- W żadnym razie nie jest to działanie „konserwatorskie” i z ochroną zabytków nie ma ono nic wspólnego! - zaznacza Monika Bogdanowska.

Inwestycję przy ul. Kościuszki 20 i 22 realizuje firma Dasta Invest. W ramach rozbudowy i nadbudowy kamienic powstaje tam budynek apartamentowy na 76 mieszkań. Termin zakończenia prac wyznaczono na drugą połowę 2023 r. Ceny mieszkań w tym obiekcie wynoszą od 17 do 23 tys. zł za metr kwadratowy. Najdroższe są apartamenty od strony Wisły – z widokiem na Wawel.

- Inwestycja jest realizowana na podstawie pozwolenia na budowę wydanego na bazie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wytycznych konserwatorskich oraz oczywiście innych obowiązujących przepisów prawa budowlanego. Kamienice, które nabyliśmy, były w bardzo złym stanie technicznym. Niestety przez lata nie były remontowane i popadły w ruinę - informuje Aneta Żmijan, dyrektor zarządzający w firmie Dasta Invest.

Kamienice przy ul. Kościuszki 20 i 22 figurują w gminnej ewidencji zabytków i podlegają ochronie konserwatorskiej, która została uwzględniona w zapisach obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru „Bulwary Wisły”. W urzędzie informują, że zapisy zawarte w tym planie dopuszczały możliwość rozbudowy i nadbudowy. Zgodę na inwestycję wydały władze Krakowa.

- Ostatecznie uzgodnione przez miejskiego konserwatora zabytków rozwiązania projektowe uwzględniały konieczność zachowania historycznej substancji kamienic - w możliwym ze względu na stan techniczny zakresie, w tym elementów wyposażenia wnętrza oraz konieczność poddania remontom konserwatorskim elewacji frontowych, stanowiących w głównej mierze wartości zabytkowych kamienic. Dopuszczone przez miejskiego konserwatora zabytków zamierzenia inwestycyjne zostały ograniczone w sposób niewykluczający możliwości wprowadzenia nowej funkcji i towarzyszących jej nowoczesnych rozwiązań - wyjaśniają w magistracie.

Miejscowe plany uchwalają radni. - W przypadku zabytkowych obiektów plany są uzgadniane przez władze konserwatorskie - wyjaśnia Grzegorz Stawowy (PO), przewodniczący Komisji Planowania i Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa.

Plan zagospodarowania "Bulwary Wisły" uchwalono w 2013 r., a więc w czasie, kiedy Monika Bogdanowska nie pełniła funkcji wojewódzkiego konserwatora. Jej zdaniem ul. Kościuszki, jest typowy przykładem krakowskiego fasadyzmu, który rozprzestrzenił się tam w ciągu ostatnich lat.

- Dwu, trzykondygnacyjne kamienice wzdłuż pierzei od strony Wisły są wyburzane z pozostawieniem ściany frontowej – a na ich tyłach powstają potężne bloki mieszkalne z podziemnymi garażami. Całkowicie likwidowana jest zieleń! Nie ma urokliwych podwórek z jabłoniami, ławeczką i studnią. Zanika historyczny charakter dzielnicy, postępuje gentryfikacja, zmienia się nieodwracalnie układ urbanistyczny – podkreśla Monika Bogdanowska. – Dzieło architektury i budownictwa nie składa się z jednej ściany, jest natomiast strukturą. Jest z nim tak samo jak z książka, która nie będzie nadal książką, jeśli wydrzemy z niej kartki zostawiając samą okładkę. Można przyjąć motywację inwestora, który z danej działki chce uzyskać jak największy zysk i architekta, któremu prościej zaprojektować wszystko od nowa, niż „bawić się” z łataniem starych stropów, ale miejmy świadomość, że w takim procesie niszczymy coś, co jest dobrem nieodnawialnym – dodaje.

Radny Grzegorz Stawowy uważa jednak, że można dopuszczać do przebudowywania w dużym zakresie kamienic w obrębie centrum, które nie stanowią istotnej wartości historycznej. - Jeżeli jest to np. kamienica czynszowa w złym stanie, to lepiej ją przebudować na obiekt z garażami i windą. Do takich budynków chętniej wprowadzają się lokatorzy. Pozostawianie niefunkcjonalnych budynków wpływa na wyludnianie się centrum - komentuje radny Stawowy.

Włodzimierz Pietrus (PiS), wiceprzewodniczący Komisji Planowania, ma odmienne zdanie: - Trzeba dbać o zachowanie historycznych budynków, towarzyszących im zielonych podworców i jedynie przeprowadzać ich adaptację tak, by były bardziej funkcjonalne. Miejsc tworzących klimat tego miasta nie można zalewać betonem. Wygląda na to, że w przypadku kamienic przy ulicy Kościuszki mamy do czynienia z typowym działaniem pod inwestora. Zwrócę się o analizę tego przypadku podczas posiedzenia Komisji Planowania, tak by sprawdzić, gdzie znaleziono furtkę dla wprowadzenia takiej zabudowy. Trzeba reagować, by nie dochodziło do kolejnych takich zdarzeń w innych rejonach miasta.

W związku z inwestycją przy ul. Kościuszki Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa wydał decyzję zezwalającą na usunięcie 6 drzew (wiąz szypułkowy oraz jesiony wyniosłe). - Jesiony były w dobrym stanie zdrowotnym, jednakże rosły w zagęszczeniu uniemożliwiającym wkomponowanie ich w inwestycje, przesadzenie ich w inne miejsce lub wybranie pojedynczych egzemplarzy do pozostawienia. Ponadto na terenie inwestycji znajdowała się duża ilość krzewów bzu czarnego, klonu jesionolistnego, które porosły ten obszar z uwagi na brak zabiegów pielęgnacyjnych - wyjaśniają w magistracie.

Podkreślają tam, że w zamian inwestor został zobligowany do posadzenia 9 drzew i 335 mkw. krzewów na terenie inwestycji. - Z uwagi na trwającą budowę, drzewa te nie zostały jeszcze posadzone, a postępowanie w sprawie kontroli wykonania nasadzeń jest w toku - informują w urzędzie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

b
boża bożenka !
Mam pomysł ! Można by na podobnej zasadzie, porobić zdjęcia wielkoformatowe frontonów tych coraz mniej licznych, autentycznych jeszcze zabytków, a następnie poustawiać w formie bilboardu przed betonowymi, współczesnymi koszmarkami. Nawiasem mówiąc, bardzo podobny numer został chyba odstawiony na jednej z zabytkowych kamienic, przy ul. Krakowskiej (na wysokości pl. Wolnica), niby remontowanej. Później zapewne odsłonią szmatę, czyli baner i pod spodem się ukaże Nowa Huta 2. Podobnie można zresztą także postąpić z parkami miejskimi, metrem, ...,itd. Tak, trochę według zasady, jak se ładnie namalujecie, to będziecie mieli.
G
Gość
Kamienice Kościuszki 20-22 nadawały się w całości do wyburzenia. Gdyby w tym miejscu stanęła jakaś nowa niebanalna architektura, to wygląd miasta zyskałby. A w tej chwili developer uprawiać musi "skansenozę". Nie wiem jak Pani Bodanowska, ale mnie oczy pękają jak widzę projekt tlewacji tych budynków.
S
Skumbrie w tomacie
Wybraliście sobie Majchronia -- no, to go macie.
G
Gość
20 lipca, 11:17, Gość:

UM zawsze mieszkańców zrobi niepoważnych ludzi którzy protestują przeciw betonowi. Dlaczego nowe obiekty muszą być 2 3 razy większe.

a dlaczego nie? nie podoba ci sie miasto? wracaj na wieś

G
Gość
mi sie podoba.. mieszkam tu od urodzenia . od.,.lcie sie od krakowa pisuary
E
Ekonom
20 lipca, 11:17, Gość:

UM zawsze mieszkańców zrobi niepoważnych ludzi którzy protestują przeciw betonowi. Dlaczego nowe obiekty muszą być 2 3 razy większe.

by upchać tam 2 lub 3 x więcej "apartamentów" po 20 tys/m2. Jak developer na budynku nie zarobi "bańki" to inwestycja nierentowna... jak mówią znawcy tematu. A i może niejednokrotnie ktoś przy okazji chce cos skubnąć wiec koszta rosną....

L
Lukasz
Konserwator krzyczy skandal jak urzędnicy dopuścili - urzędnicy krzyczą skandal jak plan zagospodarowania radnych dopuścił - radni krzyczą skandal jak konserwator takie uzgodnienia dopuścił...

Kółeczko wzajemnej adoracji bez grama odpowiedzialności za miasto finansowane z naszych podatków. Obraz braku wyobraźni, niemocy, tumiwisizmu i spychologii stosowanej. Rozgonić na 4 wiatry te obecne "krakoskie salony" !

Stary, piękny, historyczny Kraków zmienia się nieubłaganie w mekkę developorsko-hotelarską. Zastali Kraków murowany zostawią kartonowo-gipsowy. Bardzo przykre.

Przyszłe pokolenia jeśli będą chcieć poczuć klimat Krakowa, będą musiały włączyć sobie stare filmy jeśli tak dalej pójdzie.

Dobrze ze Pani Bogdanowska - niestety jako jedyna (!) - robi szum wokół sprawy. Obecna konserwator ma poczucie odpowiedzialności, czego nie można było powiedzieć o jej poprzedniku.
G
Gość
UM zawsze mieszkańców zrobi niepoważnych ludzi którzy protestują przeciw betonowi. Dlaczego nowe obiekty muszą być 2 3 razy większe.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie