Niepełnosprawnym dzieciom brakuje 2,5 tys. zł na wycieczkę

Anna Agaciak
Nikoletta Chaim podopieczna FAR
Nikoletta Chaim podopieczna FAR arch. FAR
Nowa Huta. Fundacja Aktywnej Rehabilitacji, usprawniająca dzieci i dorosłych na wózkach inwalidzkich, ma problem. Brakuje jej pieniędzy, aby spełnić marzenie swych podpiecznych o wyjeździe do parków rozrywki w Inwałdzie.

- Nasi mali podopieczni bardzo rzadko mają okazję tak naprawdę się bawić, zapomnieć o swojej niepełnosprawności - mówi Iwona Opalińska, szefowa Fundacji Aktywnej Rehabilitacji w Krakowie. - Najczęściej nawet nie mają prawdziwych wakacji, gdyż rodziców zwyczajnie nie stać na taki luksus. Muszą mieć przecież pieniądze na leczenie swych pociech.

W ciągu roku szkolnego FAR organizuje dla dzieci i młodzieży treningi usprawniające, a także obozy usamodzielniające. Dzięki nim niepełnosprawne dzieci i młodzież uczą się funkcjonować bez korzystania z pomocy najbliższych. Często na takich wyjazdach po raz pierwszy samodzielnie ubierają się, jedzą posiłki, pokonują wózkami przeszkody.

FAR pomaga też aktywizować dorosłych na wózkach, także sportowo. Dość ważnym przedsięwzięciem FAR jest upowszechnianie rugby na wózkach czy pięcioboju aktywnego. Zawodnicy muszą się wykazać wszechstronnym przygotowaniem, rywalizując na torze przeszkód, w pływaniu, łucznictwie, tenisie stołowym i minimaratonie.

Teraz krakowski oddział FAR postanowił powalczyć o relaks i uśmiech dla swych dzieciaków. Wpadł na pomysł wyjazdu do parków rozrywki w Inwałdzie. Chce tam zabrać podopiecznych na dwa dni.

Wycieczka jest planowana na połowę września. Pojawił się jednak problem. Nie na wszystko udało się zdobyć fundusze.

- Mamy pieniądze na transport, wyżywienie i bilety do parków rozrywki, brakuje na opłacenie jednego noclegu dla 40 uczestników. Potrzebujemy na to 2,5 tys. zł - mówi Iwona Opalińska. Koordynatorka małopolskiego FAR nie chce prosić o pomoc rodziców swych podopiecznych. -Wydają krocie na rehabilitację swych dzieci, szukamy dobrych ludzi, którzy zechcą wspomóc nasze przedsięwzięcie - dodaje.

Aby pomóc, można skontaktować się z szefową FAR osobiście - os. Dywizjonu 303, blok 66 /XXX LO/ p. 25, od godz. 7 do godz. 15 lub telefonicznie (tel./fax: 12 356 57 91, kom.: 506 020 947). Można też po prostu przekazać datki na konto fundacji:
Fundacja Aktywnej Rehabilitacji FAR, ul. Inspektowa 1, 02-711 Warszawa, Bank: PeKaO SA VII O/Warszawa nr konta: 35124011091111000005162585. Z dopiskiem "dla Małopolski".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie