Słomniki mają obwodnicę - to nowy odcinek S7, a kierowcy dalej jadą przez centrum miasta [ZDJĘCIA]

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Ruch przez Słomniki wciąż jest duży, mimo, że oddano do użytku odcinek S7, który jest obwodnicą miasta
Ruch przez Słomniki wciąż jest duży, mimo, że oddano do użytku odcinek S7, który jest obwodnicą miasta Fot. Barbara Ciryt
Otwarcie odcinka S7 od węzła Widoma do węzła Szczepanowice to sukces. Największe nadzieje wiązali z tą inwestycją mieszkańcy Słomnik, bo nowy, otwarty odcinek tej drogi ekspresowej to jednocześnie obwodnica ich miasta. Ludzie liczyli, że Słomniki zostaną wybawione z ruchu tranzytowego, wielkich utrudnień w codziennym życiu, huku, smrodu spalin i nieustających korków. Część tranzytu z krajówki biegnącej przez centrum miasta zniknęła, tiry zaczynają jechać S7, ale jeszcze niewiele, większość dalej pcha się przez środek Słomnik. Mapy Google jeszcze w piątek nie widziały nowego odcinka - otwartego w poniedziałek 4 października w południe - GPS-y pokazywały przejazd przez centrum miasta.

Nowy 13-kilometrowy odcinek S7 od Widomej do Szczepanowic bez skrzyżowań, sygnalizacji świetlnych, przejść dla pieszych, lokalnego ruchu, samochodów wyjeżdżających z posesji lub małych uliczek - to komfort kierowców. Jednak kierowcy ruchu tranzytowego z tego nie korzystają. Jadą przez Słomniki, a to jedyne miasto na tarasie Kraków - Warszawa, przez którego centrum prowadzi droga krajowa E7. Teraz się to zmieniło, Słomniki mają obwodnicę i wydawało się, że po oddaniu do użytku odcinka S7 ruch w mieście uspokoi się i zostaną tylko pojazdy osobowe, ruch lokalny. Niestety, auta ciężarowe dalej pędzą tranzytem przez miasto.

Czasem mam ochotę krzyczeć do kierowców: dlaczego jedziecie przez miasto? Macie nową, krótszą, bezkolizyjną drogę S7! - mówi z uśmiechem, ale i z determinacją Małgorzata Klich z Urzędu Miejskiego w Słomnikach.

Władze Słomnik podczas otwarcia odcinka S7 zaznaczały, że ruch tak od razu się nie uspokoi. Wiceburmistrz Michał Chwastek szacował, że ruch może z czasem zmniejszyć się o dwie trzecie.

Na pewno nie zmniejszy się ruch od strony gminy Kocmyrzów-Luborzyca, ale wyprowadzony zostanie, przynajmniej częściowo, ruch ciężkich samochodów - mówił wiceburmistrz Chwastek.

Jednak na wyprowadzenie tranzytu jeszcze trzeba poczekać. Grzegorz Płażek, przewodniczący Rady Miejskiej w Słomnikach zaznaczał, że nie liczy na szybkie uspokojenie ruchu. Okazuje się, że kierowcy muszą się przyzwyczaić do nowego odcinka drogi ekspresowej.

"Wszyscy zapomnimy o zatorach w Słomnikach, a mieszkańcy będą mogli cieszyć się spokojnym życiem, bo ta droga będzie pełnić funkcję obwodnicy" - zaznaczał minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Samochody pojechały już S7. Odcinek od węzła Widoma do węzła...

Mieszkańcy ubolewają, że nikt nie zadbał o wprowadzenie nowej trasy do map Google. Jeden z mieszkańców zwraca uwagę, że o nowym odcinku wiedzą miejscowi. No może jeszcze kierowcy z Miechowa omijają Słomniki, ale jadący od województwa świętokrzyskiego, czy od Warszawy, wciąż rozjeżdżają Słomniki. W sobotę nowa droga pokazała się wreszcie w mapach Google.

W minioną niedzielę w Słomnikach był odpust. Ludzie tak cieszyli się z nowej, otwieranej drogi - obwodnicy miasta, że na pożegnanie ruchu tranzytowego śpiewali: "To ostatnia niedziela, dzisiaj się rozstajemy..." Tu naprawdę jest ciężko, tir jedzie za tirem, a za nimi samochody dostawcze. Nie sposób włączyć się do ruchu z bocznych ulic - mówi Adam Muszyński, mieszkaniec gminy Słomniki.

A słomniczanin pan Tadeusz zaznacza, że problem mają też piesi. Czasem ktoś stoi przy przejściu i nie może się doczekać na zatrzymanie pojazdów. Dopiero jak przyjdzie kilka osób, to samochody ich przepuszczą.

Tiry jadą przez Słomniki dzień i noc. Przecież tutaj ludzie nie mogą wieczorem zasnąć, a rano budzi ich huk z ulicy. Każdy liczy, że to się wreszcie wyciszy - mówi Marianna Zębala, mieszkanka gminy Słomniki.

Jan Janicki ze Słomnik przyznaje, że ludzie przyzwyczaili się do uciążliwości, do ciężkich samochodów w centrum miasta.

Żyją z tym hałasem, spalinami. Od lat chodzą między samochodami z jednej strony drogi na drugą, bo przecież trzeba dojść do sklepów, do szkoły, do kościoła, na cmentarz. To wszystko jest ulokowane po obu stronach trasy krajowej - mówi Jan Janicki.

Słomniczanie skarżą się, że w weekendy, gdy warszawiacy jadą na południe, w ich mieście jest nieustający korek. Jedzie samochód za samochodem, a niektórzy próbują ominąć zatory i kierują się w wąskie, boczne uliczki, sznur samochodów ciągnie się miedzy domami. - Zobaczymy czy w ten weekend też tak będzie - zastanawiają się mieszkańcy.

A urzędnicy obiecują interwencje, żeby nowy odcinek S7 był widoczny na mapach i GPS-ach.

Odblaski towarzyszą uczniom Szkoły Podstawowej nr 1 w Kaszowie podczas edukacji, zabaw i wycieczek

Kaszów. Szkoła Jedynka w akcji. Wszędobylskie odblaski: na d...

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 października, 08:15, Magda:

Ten odcinek to porażka. Ktoś popełnił błąd i powinien za to odpowiedzieć!!! Tak to jest jak się robi cos na siłę i na szybko tylko po to aby Andrzej miał co otworzyć. Nigdy ale to nigdy więcej nie pojadę tym odcinkiem. I dalej będę jeździć przez Słomniki. Wczoraj o czym żadne media nie informują przejechanie tym odcinkiem 5km zajmowało 3h tak 3h. Czyli dwa razy wolnej niż na piechotę i ani jednego policjanta który na rondzie mógłby pokierować ruchem i to rozładować. Ten korek nie wynikał z dużego ruchu gdyż osoby jadące starą trasą mijały rondo bez problemu. Google pokazywało nową trasę ale nie pokazywało co się na niej dziej dramat! Dochodziło do wielu niebezpiecznych sytuacjach tj jazda pasem awaryjnym lub jego blokowanie. I przy takim zdarzeniu ani 2 radiowozu czy monitorowania trasy. To się nie mieści w głowie. Sporo jeżdżę i jeszcze nigdy nie stałam w takim korku w miejscu gdzie nie ma wypadku czy robót drogowych. Wczoraj dojazd z Krakowa do Warszawy tą trasa zajmował 8H.

Po co głosowałeś na Adamczyka nieuka?

K
Karol
tumany z Warszawy tak szybko nie załapią ,że jest obwodnica
D
Driver Ewa
To samo kiedyś było na zakopiance od Skomielnej do Chabówki. Wszyscy się rzucili na nową drogę bo ma dwa pasy. Tylko że one się kończą i później jednym się jedzie do ronda. Identyczna sytuacja! Stania więcej niż na starej drodze!!
M
Magda
Ten odcinek to porażka. Ktoś popełnił błąd i powinien za to odpowiedzieć!!! Tak to jest jak się robi cos na siłę i na szybko tylko po to aby Andrzej miał co otworzyć. Nigdy ale to nigdy więcej nie pojadę tym odcinkiem. I dalej będę jeździć przez Słomniki. Wczoraj o czym żadne media nie informują przejechanie tym odcinkiem 5km zajmowało 3h tak 3h. Czyli dwa razy wolnej niż na piechotę i ani jednego policjanta który na rondzie mógłby pokierować ruchem i to rozładować. Ten korek nie wynikał z dużego ruchu gdyż osoby jadące starą trasą mijały rondo bez problemu. Google pokazywało nową trasę ale nie pokazywało co się na niej dziej dramat! Dochodziło do wielu niebezpiecznych sytuacjach tj jazda pasem awaryjnym lub jego blokowanie. I przy takim zdarzeniu ani 2 radiowozu czy monitorowania trasy. To się nie mieści w głowie. Sporo jeżdżę i jeszcze nigdy nie stałam w takim korku w miejscu gdzie nie ma wypadku czy robót drogowych. Wczoraj dojazd z Krakowa do Warszawy tą trasa zajmował 8H.
R
Rafał
Moje spostrzeżenie jest jeszcze takie ze oznaczenie zjazdu od strony Warszawy w Szczepanowicach dla kierowcow jest peawie nie do uchwycenia:(, czwarty zjazd z ronda.
R
Rafał
Google w koncu dodaly odcinek do mapy, mysle ze to czesciowo zalatwi sprawe:)
G
Gość
TIRy będą jeździć dalej bo zaraz za Słomnikami są wielkie magazyny hurtu owocowo-warzywnego. Z Krakowa obwodnicą wg Googli jest to 7 km dalej.
L
Lipo
Google uważa się za taką nowoczesną firmę technologiczną a tu się okazuje że nie nadąża nawet za gdaką:-)
L
Lipo
Najpierw darli japy, że nie ma drogi a jak droga otwarta to dalej się pchają starą 7 przez środek Słomnik? Jedno to brak wciąż trasy w Google z którego korzysta pewnie wielu kierowców a druga sprawa to być może słabe oznakowania samej drogi, które w ogóle są bolączką dróg w Polsce.
A
Adam Szwed
Wystarczyłoby przywalić jakieś ograniczenia prędkości lub "przepustowości" w centrum Słomnik, tak żeby januszy kierownicy z warsiawy porządnie zabolało.

Taki delikwent który raz spróbowałby przejechać przez centrum Słomnik, już drugi raz nie chciałby tamtędy jechać.
T
Tępy Wsion
ludzie czekają aż wywieje smród po buraku.

Jeszcze parę dni i zaczną jeździć a jak google uzna że poziom skażenia terenu opadł do akceptowalnych wartości to i zacznie tamtędy trasować.

Wcześniej nie będą brać na siebie narażania ludzi.
Dodaj ogłoszenie