Tego jeszcze nie było! Przy oficjalnym parkingu nowej...

Tego jeszcze nie było! Przy oficjalnym parkingu nowej zakopianki będzie działał... klub ze striptizem

Henryk Bosch

Gazeta Krakowska

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Tego jeszcze nie było! Przy oficjalnym parkingu nowej zakopianki będzie działał... klub ze striptizem
1/19
przejdź do galerii
Część podróżnych (np. samotni kierowcy TIR-ów) na widok takiej „atrakcji” będzie zachwyconych. Innych może ona wprawić w zakłopotanie... Wszystko wskazuje na to, że powstająca właśnie ekspresowa zakopianka będzie pierwszą drogą szybkiego ruchu w Polsce (a być może i w Europie), przy której działało będzie Miejsce Obsługi Podróżnych (MOP) tuż przy klubie nocnym dla panów. Ten społeczno-infrastrukturalny ewenement powstaje na Zbójeckiej Górze w Rabce-Zdroju.
„Atrakcja” przy zakopiance

Budowlańcy z Polski i Włoch na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w 2016 roku rozpoczęli budowę 16 km odcinka ekspresowej zakopianki noszącej numer S7. Pobiegnie ona z Lubnia do Rabki-Zdroju. Na drodze, która ma być gotowa w przyszłym roku (poza tunelem, który będzie kopany 1,5 roku dłużej -przyp. red.), zmotoryzowani znajdą nie tylko kilkanaście wiaduktów i mostów, ale również trzy MOP-y, na których będą mogli w przyszłości odpocząć podczas podróży. Te zostały zaplanowane w Lubniu, Krzeczowie i na Zbójeckiej Górze w Rabce.

Plac z „usługami”


MOP-y to inaczej wielkie parkingi. W zależności od klasy mieszczą się na nich: miejsca postojowe i toalety oraz stoły piknikowe (klasa 1); wszystko co powyżej plus stacja benzynowa, sklep, restauracja i punkt informacyjny (kl. 2) oraz wszystko co powyżej plus motele (kl. 3). Budującym ich drogowcom chodzi więc o to, by podróżni bez zjeżdżania do miast mieli możliwość załatwienia swoich potrzeb...



Nowość na skalę Europy?

- Z tego wynika, że drogowcy projektujący MOP na Zbójeckiej Górze naprawdę pomyśleli o „potrzebach” kierujących - śmieje się Marek Antołowski, kierowca tira z Jordanowa. - Wszak na powstającym tam MOP-ie (ma mieć kategorię II) będzie działała... agencja towarzyska. Jeżdżę po całej Europie, ale takich „wygód” i „udogodnień” przy autostradach czy ekspresówkach nie spotkałem nigdzie - dodaje, cały czas zanosząc się śmiechem.

A ja trochę żałuję, że do tego lokalu będzie utrudniony dostęp. Dziś można do niego dojechać wprost z zakopianki. Gdy ta zostanie przebudowana, dojazd będzie od strony wsi Skawa. Jadąc do Zakopanego trzeba będzie dołożyć sporo kilometrów, by to miejsce odwiedzić. A nie oszukujmy się... sporo kierowców to stali klienci.

Dawid Brynkus, kierowca z Czarnego Dunajca


Kierowca ma rację. Lokal nocny dla panów na Zbójeckiej Górze działa od dawna. Jest tak zlokalizowany, że zjazd z obecnej „starej” zakopianki (nowa będzie szła w tym samym miejscu) prowadzi do niego właśnie przez rozkopane już pole pod powstający MOP. Gdy cała inwestycja będzie gotowa każdy kierowca, który zatrzyma się na tym parkingu, po przejściu kilkunastu kroków znajdzie się w przybytku, który na swojej stronie internetowej chwali się, iż oferuje podróżnym możliwość oglądania striptizu, wypicia drinka lub też wynajęcia jednego z kilku pokoi na godziny.

Striptiz będzie... za płotem


Jako że zgodnie z polskim prawem przeważająca większość obiektów działających na MOP-ach - z racji swojego uprzywilejowania - płaci Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad kilka procent od miesięcznego dochodu, zapytaliśmy krakowską GDDKiA o to, jak zapatrują się na night club w pobliżu zakopianki.

Wpierw u urzędników zapanowała konsternacja, bo zdawali się nie mieć pojęcia o istnieniu lokalu dla panów. Później otrzymaliśmy odpowiedź od Iwony Mikrut, rzecznika prasowego krakowskich drogowców. Wynika z niej, że Miejsce Obsługi Podróżnych zostanie zbudowane tak, by z parkingu tego nie prowadził bezpośredni dojazd do klubu. Jako że oba punkty i tak nie będzie dzielić więcej niż 5-10 metrów, drogowcy zamierzają też otoczyć cały teren parkingu... płotem.

Bardzo dobrze, że ten przybytek, bo nie chcę go nazwać brzydko, znajdzie się za płotem parkingu nowej zakopianki. Tą będą jeździły rodziny z dziećmi. Gdyby takie miejsce działało bezpośrednio przy parkingu, to co tacy rodzice mówiliby dzieciom na ich pytanie, co to za dom. Wstyd byłby też przed zagranicznymi turystami. W katolickim kraju, jakim jest Polska, takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.

Barbara Galicyjska, mieszkanka Zakopanego









ZOBACZ KONIECZNIE:



WIDEO: Magnes. Kultura Gazura

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Komentarze (5)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ale o co chodzi redaktorkowi ?

mmm (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

zazdrości komuś dobrego biznesu ??? czy jest hipokrytą do potęgi entej (bo dotychczas, biedaczek nie wiedział, że takie biznesy istnieją, a sam nie wiem po co ma "sikawkę") ?!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
DO PRZEMYŚLENIA

gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

TO PRZEZ HIPOKRYZJĘ PAŃSTWA TEN BIZNES JAK KAŻDY INNY POWINIEN BYĆ ZALEGALIZOWANY I OPODATKOWANY

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Agdzie feministki

?????????? (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 6

w obronie ucisnionych prostytutek ! Brakuje jeszcze w blokach domow publicznych jak w ukochanych przez folkdojczy zachodnich sasiadow.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
sory-memory

jacuś-cycuś (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

Pewno 94-latek to pisał.
Taki to może bo ... już nie może :)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Choroba umysłowa

Tym (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 7

Lecz się. Jesteś bardzo bardzo chory.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo