Zegartowice. Mieszkańcy bronią ośrodka, wójt uspokaja

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Fot. Katarzyna Hołuj
Mieszkańcy protestują przeciwko sprzedaży gminnego budynku, w którym mieści się ośrodek zdrowia. Jak twierdzi wójt, protest jest bezprzedmiotowy, bo nie planuje się go pozbywać.

WIDEO: Barometr Bartusia

Od kilku dni we wsi to jeden z głównych tematów. Na poniedziałkowy wieczór zwołano nawet zebranie wiejskie w tej sprawie. W roli prowadzących wystąpiły Marzena Miklaś, sołtyska wsi i Danuta Grzesik, radna gminy Raciechowice i zarazem mieszkanka Zegartowic. Jak mówiła ta pierwsza, zaraz po tym jak ta informacja do niej dotarła postanowiła ją zweryfikować u wójta, a wtedy ten ją zdementował. Radna Grzesik dodała, że „takie pomysły warto tłumić w zarodku”, stąd pomysł na zwołanie zebrania.

Mieszkańcy, którzy na nie przyszli nie kryli zaskoczenia i oburzenia: - Kiedyś mieliśmy pocztę - dziś je nie ma. Został nam ośrodek zdrowia - niech jeszcze ten zlikwidują i zostanie skansen. Czy starsi, schorowani ludzie nie zasługują na ośrodek zdrowia? - mówiła jedna z kobiet. Ktoś przypomniał, że działkę pod budowę budynku przekazała kiedyś jedna z mieszkanek wsi.Na zakończenie mieszkańcy podpisali się pod protestem przeciwko sprzedaży.

Wójt gminy Raciechowice twierdzi, że dla niego tematu sprzedaży nie było, nie ma i nie będzie. - Było zwykłe dżentelmeńskie pytanie, dziś już wiem, że niepotrzebne. Zadałem je spontanicznie, bo od jednej z pracownic Urzędu słyszałem, że doktor kiedyś interesował się kupnem tego budynku. Zdaję sobie przecież sprawę, że nie mogę sprzedać żadnego składnika majątku gminy bez zgody rady - mówi Wacław Żarski i dodaje: - Sprawa została sztucznie rozdmuchana.

Kazimierz Piotrowicz, lekarz którzy od prawie 40 lat prowadzi ośródek zdrowia w wynajętym od gminy budynku mówi, że nigdy, ani za poprzedniego wójta ani teraz, nie wyrażał woli kupna tej nieruchomości. - Może i bym to kupił, ale 10-15 lat temu, ale nie teraz kiedy mam tyle lat ile mam. To samo powiedziałem wójtowi, kiedy zadzwonił do mnie zadając pytanie czy nie byłbym zainteresowany budynkiem, jako, że wymaga on dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych. Kiedy dowiedziałem się, że można by to zrobić tanio i szybko, montując schodołaz, i zadzwoniłem powiedzieć to wójtowi odpowiedział, że jednak będzie to sprzedawał. Zapewnienie teraz, że sprzedawać budynku nie zamierza, dla mnie kończy temat. Mam nadzieję jeszcze trochę tu popracować szczególnie, że mieszkańcy tak licznie stanęli w obronie ośrodka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie