Skawina. Premier Morawiecki odwiedził firmę Dragon i zapowiedział wspieranie eksporterów

Ewa Tyrpa
Ewa Tyrpa
W Dragonie premier Matrusz Morawiecki (z lewej) mówił m.in. o wspieraniu rodzimych przedsiębiorców. Na zdj. z lewej prezes Michał Czekaj fot. Ewa Tyrpa
Firma Dragon Poland w Skawinie była jednym z miejsc, które we wtorek odwiedził premier Mateusz Morawiecki. Szef Rady Ministrów podkreślał, że rząd będzie wspierał polskie, rodzinne firmy takie jak Dragon.

FLESZ - Wielka depopulacja Polski. Ubędzie nas 7 mln

Dragon, funkcjonuje od 49 lat. Jest firmą rodzinną. Od rodziców kilka lat temu przejęli ją bracia Michał i Piotr Czekajowie.

Łączenie klejem też przedsiębiorców

Wytwarzane tu produkty, m.in. kleje i uszczelniacze, premier porównał do działań rządu łączących z sobą firmy różnych branż. A jest to potrzebne, by polscy przedsiębiorcy byli równymi partnerami na zagranicznych rynkach.
Jednym z planów rządu w Polskim Ładzie jest ekspansja polskich firm na zachodnie rynki. Ważnym krokiem byłoby utworzenie samorządu gospodarczego. Teraz polscy przedsiębiorcy nie mówią jednym głosem.

- Ich głos jest rozbity, a w interesie przedsiębiorców jest zbudowanie jednej organizacji

– zaznaczał premier Morawiecki.

Pomoc dla rodzin

Premier odniósł się też do innych planów rządu, zapowiedzianych w Polskim Ładzie, m.in. do wspierania rodzimego rolnictwa. Mówił też o polityce rodzinnej i pomocy rodzinom, by poprawić demografię. Np. rodzicom dzieci od 12 do 36 miesięcy rząd obiecuje 12 tys. zł.

- Praca, mieszkanie, wynagrodzenie, to ważne elementy dla młodych przez pierwsze lata

– mówił premier w Dragonie.

Produkują od 49 lat

Dragon to rodzinna firma, która na rynku polskim funkcjonuje od 49 lat: zaczynała w Szczyglicach w gminie Zabierzów, później przeniosła się do Krakowa, a od 2017 roku działa roku w Skawinie w Skawińskim Obszarze Gospodarczym.

Stworzyła tu nowoczesny zakład produkujący ponad 300 rodzajów wyrobów chemicznych dla przemysłu m.in. budowlanego, motoryzacyjnego, gospodarstw domowych.
To np. rozcieńczalniki, kleje, farby, impregnaty, farby w aerozolu i środki dezynfekcyjne.
Te ostanie produkty, na które było ogromne zapotrzebowanie podczas pandemii, uratowały firmę przed jeszcze większymi stratami z powodu pandemii koronawirusa.

Nie zwalniali pracowników

- Odczuliśmy pandemię. Pierwszy kwartał tego roku był obiecujący, ale kwiecień bardzo trudny z powodu zamkniętych marketów budowlanych

– mówi Michał Czekaj, jeden z prezesów Dragona.

Pomoc z tarczy kryzysowej tylko w minimalnym stopniu wystarczyła na pokrycie strat w firmie, zatrudniającej prawie 170 pracowników.

- Mimo trudności wszyscy zachowali pracę

– dodaje prezes Czekaj.

Ważne środowisko

Zaznacza też, że firma dba o środowisko. System produkcji jest bardzo szczelny i monitorowany. Dragon w jak największym stopniu korzysta z opakowań, pochodzących z recyklingu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie