MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Felieton Grzegorza Tabasza. Ślimak story

Grzegorz Tabasz
Jeśli ktokolwiek myślał, że susza wytępiła ślimaki, grubo się pomylił. To było tak: wpierw mieliśmy dwutygodniową suszę. Narzekałem. Wypatrywałem najmniejszej burzowej chmury. Potem przyszedł długo wyczekiwany deszcz. Piętnaście litrów wody na metr kwadratowy w ciagu nocy. Super!

I wtedy wypełzły żarłoki. Śliskie, głodne, liczne. W pół nocy wyczyściły grządki z centymetrową pietruszką. Do gołej ziemi. Podgryzły i zwaliły na ziemię młodziutkie łodygi dopiero co posadzonych ogórków. Co drugą kalarepę wyjadły do ostatniego listka gustując w odmianie o niebieskawych liściach. Nie oszczędziły soczystych pędów bobu, który dopiero co wyszedł na powierzchnię ziemi. Masakra. Jako przetrwały suszę? W prosty sposób. Zmieniły godziny aktywności.

Od wschodu do zachodu słońca i pierwszą połową nocy spędzają w ukryciu. Pod kamieniami, w roślinnym gąszczu, generalnie w głębokim cieniu. Na żer wychodzą gdy pierwsze krople chłodnej rosy siądą na ziemi i liściach roślin. Kilka centymetrów nad powierzchnią gleby wilgotność powietrza jest na wystarczajaco duża, by śliskie paskud mogły funkcjonować. Znajomi opowiedzieli mi o dwudziestu zastosowaniach coca coli. W tym na ślimaki. Lepsza niż piwo, które można użyć w klasyczny sposób z pożytkiem dla skołatanych nerwów. Miseczka z colą ma ściągnąć wszystkie okoliczne mięczaki. Śliskie ślimaki, idę po was!

Zemsta będzie moja.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

STUDIO EURO PO HOLANDII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski